„Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite]

16 października swoją premierę miały wydania 4K UHD, Blu-ray i DVD z filmem „Pokémon Detektyw Pikachu”, w którym głosu głównemu bohaterowi użyczył Ryan Reynolds. Jak produkcja wypada na niebieskim krążku? Zapraszamy do lektury naszej recenzji.

„Pokémon Detektyw Pikachu” (2019), reż. Chad Stahelski

(dystrybucja w Polsce: Galapagos)

Film:

Gdy w lipcu 2016 roku na ekrany smartfonów po raz pierwszy zawitał „Pokémon Go”, a zaledwie kilka miesięcy później licznik ściągnięć najnowszego fenomenu wirtualnej rozgrywki przekroczył niebagatelną cyfrę 500 milionów, nawet Ci niewtajemniczeni w zakulisowe poczynania hollywoodzkich producentów powinni zauważyć choćby niewielki łącznik między zmieniającym się przemysłem gier a najświeższymi trendami charakteryzującymi amerykańskie kino rozrywkowe.  W rzeczywistości – od wydania aplikacji do ogłoszenia powstawania filmu – nie minął nawet miesiąc, lecz należy mieć na uwadze, iż marka Pokémon sięga znacznie, znacznie dalej, a sama postać detektywa Pikachu opiera się na jeszcze innej, również wydanej w 2016 roku grze wideo. Fakty są następujące: „Pokémon Detektyw Pikachu” jest na chwilę obecną najbardziej dochodowym filmem mającym korzenie w gamingu, a w planach jest rozwijanie kinowego uniwersum uwielbianych przez wielu japońskich stworów. Abstrahując od sukcesu aplikacji, triumf produkcji w znacznej mierze bazuje także na zalewającej Hollywood od jakiegoś czasu fali nostalgii, bowiem w filmie serce do materiału źródłowego bije mocno.

01218.m2ts_snapshot_00.22.55-min.png

Budowa świata przedstawionego jest zresztą jednym z aspektów, który wypadł w obrazie najlepiej. Zarówno fani pierwowzoru (gier, serialu czy wielu innych pokémonowych tworów), jak i widzowie, którzy nie mieli z nim wcześniej nic wspólnego, powinni odnaleźć tu coś dla siebie. Kolorowe i tętniące życiem tło dodaje tej prostej i nie do końca zobowiązującej opowieści uroku, a wszczepione w krajobraz wszelkie odniesienia i smaczki są miłym dodaniem dla wszystkich tych, dla których Pokémania była nieodłącznym elementem dorastania. Akcja dzieje się w Ryme City – ultranowoczesnej metropolii, gdzie (w odróżnieniu od reszty miejsc osadzonych w tymże świecie) Pokémony zamiast do walk, przystosowane są do pokojowej koegzystencji z gatunkiem ludzkim. Jest to zasługą granego przez Billa Nighy’ego Howarda Clifforda – rządzącego miastem ekscentrycznego przedsiębiorcy, filantropa, który w scaleniu dostrzegł szansę na zbudowanie lepszego, sprawniejszego społeczeństwa.

W filmie śledzimy losy Tima (Justice Smith), młodego agenta ubezpieczeniowego. Chłopak ma z Pokémonami tyle wspólnego, co najprawdopodobniej rzeczywisty sprzedawca ubezpieczeń. Do miasta trafia na wieść o zaginięciu ojca, prywatnego detektywa. Uwikłany w tajemniczą intrygę łączy siły z Pikachu – byłym Pokémonem, jak i partnerem swego ojca, z którym niespodziewanie (rzecz niespotykana) nawiązuje porozumienie. Puszyste i drobne stworzenie o żółtym zabarwieniu, którego wizerunek jest mniej więcej znany nawet laikom, mówi w filmie głosem Ryana Reynoldsa. Daje to przedziwny efekt przypominający skrzyżowanie Deadpoola z Tedem, ale w kontraście do głównego bohatera (najbardziej zwyczajnego ze wszystkich powstałych kiedykolwiek zwyczajnych głównych bohaterów), jak i w gruncie rzeczy do reszty postaci pojawiających się w filmie, jest on jedynym, tak naprawdę, interesującym. Służy on nie tylko jako comic relief, dlatego że będąc niejako naturalnym paliwem filmu, to przede wszystkim on napędza akcję do przodu.

01218.m2ts_snapshot_01.33.21-min.png

„Detektyw Pikachu” pozytywnie zaskakuje bowiem niezłym tempem. Gdy intryga ruszy z kopyta, akcja nie zatrzymuje się na dłuższą chwilę, a rozmaite mankamenty scenariuszowe są konsekwentnie zakrywane prędką narracją. Do arcydzieła kina akcji filmowi daleko, lecz jest tu kilka naprawdę dobrze poprowadzonych reżysersko scen. Do tych można zaliczyć chociażby sekwencję podziemnych walk (dobry fan service nie jest zły) bądź ucieczkę z laboratorium badawczego. Równym krokiem za reżyserią nie podąża, niestety, scenariusz. Zbyt infantylny, niekiedy pozbawiony logiki i kreatywnych rozwiązań nie pozwala postrzegać obrazu jako coś więcej niż tylko bezstresową rozrywkę. Szkoda, bo przecież długowieczne istnienie Pokémonów w popkulturze można by bez problemu badać za pomocą kina pod kątem socjologicznym. Z drugiej strony, „Detektyw Pikachu” nie miał nigdy ambicji równych „Parkowi Jurajskiemu” czy „Planecie Małp”, bliżej mu raczej do „Transformersów”. Różnica pomiędzy jednym a drugim filmem jest taka, że w jednym występują Roboty, a w drugim Pokémony.

Jakkolwiek to nie zabrzmi, największym plusem produkcji jest dla mnie to, że mimo braku wyrazistych bohaterów i oryginalności w fabule, film, w którym Ryan Reynolds wciela się w Pokémona będącego jednocześnie detektywem, ogląda się całkiem nieźle. Świat zamieszkiwany przez te urocze stwory jest na tyle atrakcyjny, że z chęcią bym do niego wrócił. Z tym, że następnym razem poprosiłbym o ciekawszy przewodnik.

3
Film

Obraz:

Kreskówkowo-noirowa stylistyka miasta, czyli naczelnej lokacji „Detektywa Pikachu”, potrafi cieszyć oko nie tylko pomysłowym przeniesieniem na ekran tego, co w mniej efektowny sposób było odtwarzane w serialach i grach, lecz także ogromnym przywiązaniem do detali. Ryme City to istotnie żyjąca własnym życiem metropolia i to właśnie sceny osadzone na ulicach tej neonowej dżungli ogląda się najlepiej. Zestawienie wszystkich cech lokacji z zapisaną na niniejszym krążku jakością obrazu to rozkosz dla oka. Gdy intryga popycha akcję do przodu i miasto zostaje porzucone na rzecz laboratorium, ma się wrażenie, że widoczna wcześniej estetyka gry wideo bierze górę, przez co zauważalne mogą być niewielkie efekty rozmycia (przykładowo: scena ucieczki przed ogromnymi żółwio-podobnymi Pokémonami). Są to nieznaczne defekty związane z użyciem efektów specjalnych, których zastosowanie – ogółem rzecz biorąc – wypada w filmie pierwszorzędnie. To, co przecież najbardziej przykuwa wzrok, a mianowicie projekty poszczególnych Pokémonów, prezentuje się wyśmienicie i nie ma mowy o żadnym odstawaniu od reszty tła. Kolorowe stwory są tutaj naturalnym komponentem świata i jest to bardzo dobrze wyczuwalne. Są do tego stopnia świetnie zintegrowane z każdym ujęciem, że wydawać by się mogło, jakby były tam od zawsze. Pokémonom służą także zbliżenia, wtedy dopiero widać pieczołowitość, z jaką zostały zaprojektowane – poruszające się na wietrze futro czy zmieniająca się ekspresja ich przeuroczych twarzy może zdumiewać. Ilość detali i ich wyrazistość wypada imponująco, tym bardziej że na płycie znalazło się także miejsce na osobną wersję filmu z komentarzem.

„Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite] „Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite]

„Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite] „Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite]

„Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite] „Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite]

„Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite] „Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite]

„Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite] „Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite]

„Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite] „Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite]

„Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite] „Pokémon Detektyw Pikachu” – recenzja filmu i wydania Blu-ray [opakowanie Elite]

Wykres bitrate'u wideo na płycie Blu-ray

Poniżej prezentujemy wykresy bitrate'u video recenzowanej płyty Blu-ray, a dodatkowo także bitrate obrazu filmu „Pokémon Detektyw Pikachu dostępnego w bibliotece serwisu iTunes dla posiadaczy urządzeń Apple TV i Apple TV 4K w rozdzielczości 4K i Full HD. Pamiętajcie, że w przypadku filmu 4K został użyty inny kodek.

Po kliknięciu w obrazek przejdziecie do narzędzia, w którym można wyłączyć wybrany wykres i sprawdzać bitrate w konkretnym miejscu.

pokemon-detective-pikachu-2019-bitrate-bd-it.png

5
Obraz

Dźwięk:

W oryginale dostępny na płycie w dwóch formatach (Dolby Atmos oraz Dolby Digital 5.1) dźwięk nagrany został wzorowo. Gdy dzieje się tu dużo, słychać jest jeszcze więcej. Ryme City roi się od przechodniów z reguły przechadzających się w parze ze swymi Pokémonami i w gruncie rzeczy każdy z nich, gdy kamera zdecyduje się już skupić na nim uwagę, dosłownie na ułamek sekundy daje o sobie znać także poprzez audio. Miejski harmider jest jednak bardzo dobrze wkomponowany w akcję, zatem gdy główni bohaterowie przejmują pałeczkę, hałas należycie ustępuje. Tego samego tyczy się użycie muzyki, a także wszelkich odgłosów charakteryzujących sceny akcji. Bardzo dobrym przykładem użycia dźwięku i ostrożnego wkomponowania go w tło jest scena przesłuchania Mr. Mime’a. Dialogi w filmie nigdy nie przestają być perfekcyjnie słyszalne, a nagrany dźwięk od początku do końca cechuje się najwyższą jakością. Dźwiękowcy, którzy dostali przy pracy nad „Detektywem Pikachu” duże pole do popisu, mogą odetchnąć z ulgą. Słynne „Pika, pika” chyba nigdy nie brzmiało tak dobrze.

Jeśli chodzi zaś o dostępny na płycie polski dubbing, sugerowałbym jego użycie tylko w przypadku oglądania filmu z dziećmi. Mający duże doświadczenie w pracy głosem Maciej Stuhr w roli Pikachu wypada więcej niż nieźle, ale przepaść dzieli go od partnerującego mu Krzysztofa Chodorowskiego – czasem ma się wrażenie, jakby jego kwestie trafiały donikąd. Sprawa ma się podobnie odnośnie tekstu, żarty są znacznie lepsze w oryginale i tego też radziłbym się trzymać.

+5
Dźwięk

Dodatki:

pikach-bd-menu-min.png

Zaletą płyty jest z pewnością ilość dodatków, bowiem jest tu w czym wybierać. O jakości materiałów powiedzieć tego samego jednak nie można. Na uwagę zasługuje przede wszystkim „zaawansowany” komentarz do filmu, który rzuca nieco światła na wykreowany świat, jak i na proces tworzenia go. Zdecydowanie brakuje dokładniejszego nakreślenia fenomenu Pokémonów w kulturze masowej.

Pełna lista dodatków:

  • Tryb detektywa – alternatywna i wzbogacona wersja komentarza do filmu. Zalecana, oczywiście, po jego obejrzeniu. Od przeciętnego komentarza różni się tym, że audiowizualne wstawki widoczne podczas trybu nie ograniczają się do reżysera bądź kilku członków ekipy, lecz w zależności od sceny wypowiadać się tutaj będą Ci, którzy mieli w niej największy udział. Swoje trzy grosze wtrącają choćby: specjalista od efektów specjalnych, scenograf czy kaskader. Rozwiązanie to wydaje się o tyle trafne, że pozbawia widza nieciekawych i generycznych pojedynczych wywiadów dołączanych nierzadko do płyt Blu-ray. Zamiast tego otrzymujemy skondensowany materiał, w którym poruszane są wszystkie najważniejsze elementy pracy nad filmem, a oprócz tego dostajemy też mały wgląd w proces kręcenia niektórych scen. Tryb służy też jako informator o świecie Pokémonów – gdy dany stwór pojawia się na ekranie, obok wyskakuje natychmiast jego krótka specyfikacja. Jest to coś na wzór znanego fanom Pokédexa. Ponadto otrzymujemy odnotowane easter-eggi, odniesienia i wskazówki.
  • Moja przygoda z Pokémonami (00:02:13) – odtwórca głównej roli – wieloletni fan franczyzy – wypowiada się na temat tego, jak na przestrzeni lat wyglądał jego związek ze światem Pokémonów.
  • Tworzenie świata detektywa Pikachu (00:21:22) – zbiór pięciu kilkuminutowych filmików składających się na tytułowy world-building. Każdy z nich porusza nieco inną tematykę, a wśród nich poruszane są takie treści jak: stylistyka i jej neo-noirowe korzenie, przestrzeń, charakterystyka najważniejszych postaci, animacja i tworzenie Pokémonów, kreacja miasta jako modernistycznego połączenia Londynu z Tokio, praca podczas kręcenia scen akcji.
  • Alternatywny początek (00:01:41) – scena wycięta z filmu, w której widzimy Tima w miejscu pracy. Przesycona aspektem komediowym z uwagi na drugą pojawiającą się w niej postać – współpracownika desperacko próbującego wyciągnąć głównego bohatera na miasto. Jej brak w ostatecznej wersji obrazu jest zupełnie nieszkodliwy.
  • Audiokomentarz Mr. Mime’a (00:03:00) – żart, którego puentę możemy w istocie odnaleźć w tytule, oraz powtórzenie jednej z ciekawszych scen w filmie.
  • Ryan Reynolds – poza Actor’s Studio (00:01:34) – kolejny z gagów, tym razem autentycznie zabawny, fikcyjny wywiad z aktorem, który z charakterystyczną dla siebie satyrą opowiada o wczuwaniu się w rolę Pikachu.
  • Teledysk (00:03:51) – film muzyczny stworzony pod utwór „Carry On” Rity Ory i Kygo mający na celu promocję „Detektywa Pikachu”.
3
Dodatki

Opis i prezentacja wydania:

„Pokémon Detektyw Pikachu” wydany został w standardowym niebieskim pudełku typu elite. Z przodu opakowania odnajdziemy jedną z grafik użytych podczas dystrybucji kinowej filmu. Jej centralną część zdobi nie kto inny jak Pikachu – twórcy nie pozostawiają wątpliwości, kto tak naprawdę gra tu pierwsze skrzypce. Z tyłu standardowo znajduje się opis filmu, specyfikacja wydania oraz kilka fotosów. Użyte kolory dobrze współgrają zarówno z warstwą kolorystyczną obrazu, jak i samego opakowania.

DSC00143.jpg DSC00145.jpg

DSC00141.jpg DSC00139.jpg

+3
Opakowanie

Podstawowe informacje z raportu BDInfo:

Disc Title: Pokémon Detective Pikachu
Disc Size: 46,568,029,659 bytes
Length: 1:44:29.096 (h:m:s.ms)
Size: 26,459,983,872 bytes
Total Bitrate: 33.77 Mbps

VIDEO:

Codec Bitrate Description
----- ------- -----------
MPEG-4 AVC Video 21994 kbps 1080p / 23.976 fps / 16:9 / High Profile 4.1

AUDIO:

Codec Language Bitrate Description
----- -------- ------- -----------
Dolby TrueHD/Atmos Audio English 3874 kbps 7.1 / 48 kHz / 3234 kbps / 24-bit (AC3 Embedded: 5.1-EX / 48 kHz / 640 kbps / DN -27dB)
Dolby Digital Audio English 448 kbps 5.1 / 48 kHz / 448 kbps / DN -27dB
Dolby Digital Audio Polish 448 kbps 5.1 / 48 kHz / 448 kbps / DN -27dB

SUBTITLES:

Codec Language Bitrate Description
----- -------- ------- -----------
Presentation Graphics English 38.257 kbps
Presentation Graphics Polish 26.596 kbps

Pełny raport BD-info dostępny jest pod odnośnikiem: Pokémon Detektyw Pikachu” – raport BDInfo z płyty 2D.

Podsumowanie:

Wciąż poszerzający swe granice o kolejne uniwersa hollywoodzki krajobraz doczekał się kolejnego, tym razem zamieszkanego przez Pokémony. Biorąc pod uwagę ich nieustającą popularność w świecie popkultury, można chyba śmiało założyć, że zostaną na dużym ekranie chwilę dłużej. Pytanie tylko, co jeśli granice zaczną się zawężać? Czy będziemy w stanie złapać je wszystkie?

Kompletne informacje na temat wydania Blu-ray z filmem „Pokémon Detektyw Pikachu” znajdziecie na Filmoskopie.

3
Film
5
Obraz
+5
Dźwięk
3
Dodatki
+3
Opakowanie
4
Średnia

Oceny przyznawane są w skali od 1 do 6.

Gdzie kupić film „Pokémon Detektyw Pikachu”: 

Film do recenzji otrzymaliśmy dzięki uprzejmości firmy Galapagos.

źródło: zdj. Warner Bros. / Galapagos