The Superior Spider-Man tom 6: Superior Venom - recenzja komiksu

Superior Venom to przedostatni tom nietypowej serii o Spider-Manie, w której Otto Octavius zamienił się z Peterem Parkerem ciałami. W konsekwencji czytamy o innym Pajęczaku, stosującym bardziej rygorystyczne i brutalne metody w celu zwalczania zła. Czy tą z historią warto się zapoznać? Dowiecie się z naszej recenzji.

W szóstej części cyklu do miasta powraca Venom, a konkretniej Agent Venom, ponieważ Flashowi Tompsonowi udało się opanować symbionta i zacząć czynić dobro. Nigdy wcześniej jednak nie spotkał Superiora Spider-Mana, który poważnie traktuje każde zagrożenie. W tym samym czasie namieszać chce nowy Goblin, a do tego nie można zapomnieć o przybyciu Blackouta z planem zabicia Spider-Mana. Krótko mówiąc – dzieje się.

Scenarzyści znacząco rozwinęli fabułę. Wprowadzają nowe tropy i prowadzą kilka różnych wątków – chociaż zmierzają do finałowego tomu, to ostatecznie tego nie czuć. Sytuacja wydaje się nieźle pogmatwana, ale to należy uznać za zaletę, bo niespodziewane komplikowanie akcji wzmaga zainteresowanie. Superiora Venoma nie czyta się może z napięciem, jednak na pewno z dużą uwagą, zwłaszcza jeśli zna się choć trochę historię Petera Parkera, np. z filmów o nim. Wtedy bardziej docenia się wizję Dana Slotta, który stworzył naprawdę mroczny rozdział w życiu bohatera.

superior_t6_plansza2.jpg

Superior Spider-Man otrzymał od autora komiksu najwięcej uwagi – wszak to jemu poświęcona jest ta seria, ale i tak trudno nie zauważyć, jak dobrze się to wszystko prezentuje. Śledzimy nie tylko walkę ze złem w wykonaniu Otto Octaviusa w ciele Petera Parkera, lecz też jego życie prywatne. Przykładowo sporo zmienia już sama dziewczyna bohatera, choćby w relacjach z bliskimi Petera, którzy dostrzegają inne zachowanie chłopaka. Fabuła w tym miejscu okazuje się wiarygodna, trudno bowiem oczekiwać, żeby Otto postępował tak samo jak Parker, pasjonował się tymi samymi rzeczami albo kochał się w tych samych kobietach. Różnice są wyraźne, ale znakomicie łączą się z tym, co główna postać tak czy siak robi – pilnuje porządku w mieście, przywdziewając kostium.

O tym, że wcale nie wgłębiamy się w zupełnie oderwaną od świata Marvela opowieść, świadczy udział w wydarzeniach Avengers. Dla niektórych może być to oczywiste, że serie Marvel NOW! rozgrywają się w jednym wielkim uniwersum, ale i tak trzeba na to zwrócić uwagę. Nawiązań do innych cykli bądź padających nazw, których początkujący czytelnik może nie kojarzyć, trafia się tutaj sporo, choć zazwyczaj są zaznaczanie (jednak niekoniecznie wyjaśnianie, aby nakłonić do zapoznania się z pozostałymi komiksami). Sprawia to pewną trudność w lekturze, aczkolwiek w zdarzeniach i relacjach między postaciami przeważnie da się połapać.

Chociaż rozbudowa wątków stanowi zaletę Superiora Venoma, to nie każdy z nich jest tak istotny. Obecność Avengers podwyższa wagę opowieści, szczególnie że członkowie tej drużyny próbują coś zdziałać i wyróżnić się swoimi osobowościami w albumie, co nawet jeśli wychodzi przeciętnie, to zawsze uprzyjemnia lekturę. Po prostu dobrze zobaczyć ich w akcji. Trochę inaczej sprawa ma się z Blackoutem, który nie wywarł najlepszego wrażenia. Jego związki ze słynnym bohaterem są ciekawe, ale był tylko przeszkodą na drodze Superiora Spider-Mana – na ten moment wydaje się, że małą i nieważną. Co więcej, o starciu z nim czytamy na samym końcu komiksu, zainteresowani zupełnie odmiennymi kwestami aniżeli następnym sztampowym przeciwnikiem, który uważa się za groźnego.

superior_t6_plansza1.jpg

Ilustracje nie stoją na równym poziomie. Bywa tak, że rysownicy zbyt bardzo starają się oddać emocje na twarzach postaci, co sprawia, że efekt jest trochę sztuczny. To jednak niewielki uszczerbek w porównaniu do mniej dopracowanych plansz, które niestety się trafiają. Zaniedbane zostają szczegóły, bo poza nimi komiks prezentuje się dobrze. Na szczęście takie sytuacje nie są nagminne, częściej oglądamy efektowne i mroczne (między innymi dzięki odpowiedniej kolorystyce) rysunki, co pasuje do scenariusza.

Podsumowanie

The Superior Spider-Man to jedna z najciekawszych serii Marvel NOW!, a jej przedostatni tom tylko to potwierdza. Mimo kilku niedoskonałości komiks zapewnia przyjemną i zajmującą rozrywkę, przedstawiającą innego Spider-Mana od tego, który jest nam znany. Rozbudowa wątków przebiega sprawnie i wiarygodnie, zaś mniej atrakcyjny przeciwnik na koniec w niewielkim stopniu obniża ocenę całości. Ogólnie wyszedł bardzo udany tytuł. 

Oceny końcowe

4
Scenariusz
+3
Rysunki
4
Tłumaczenie
5
Wydanie
-3
Przystępność*
4
Średnia

* Przystępność - stopień zrozumiałości komiksu dla nowego czytelnika, który nie zna poprzednich albumów z danej serii lub uniwersum.

The Superior Spider-Man tom 6: Superior Venom

Historia została pierwotnie opublikowana w zeszytach Superior Spider-Man #22-26 (styczeń - marzec 2014 roku) oraz Annual #1 (styczeń 2014 roku).

Szczegółowe zdjęcia komiksu The Superior Spider-Man tom 6: Superior Venom znajdziecie w naszej prezentacji.

Specyfikacja

Scenariusz

Dan Slott i Christos Gage

Rysunki

Humberto Ramos i Javier Rodriguez

Oprawa

miękka ze skrzydełkami

Tłumaczenie

Piotr W. Cholewa

Liczba stron

156

Druk

Kolor

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza komiksu do recenzji.

źródło: Egmont / Marvel