„Ultimate Spider-Man” tom 4 – recenzja komiksu

„Ultimate Spider-Man” na dobre osiadł na polskim rynku, w końcu wyszły już cztery tomy, a kolejne są kwestią czasu. Czwarty jest wyjątkowy w tym zakresie, że akcja zahacza o słynnych X-Menów. Zapraszamy do lektury recenzji.

Wyróżnić można trzy wątki. Pierwszy dotyczy mutantów i wspomnianej drużyny X-Men. Drugi opowiada o polityce i stosunku redaktora naczelnego „Daily Bugle” do Spider-Mana, a w trzecim w życiu Pajęczaka pojawia się nowa kobieta – Czarna Kotka. Nawet jak na pokaźny album, atrakcji jest wiele, a do przewodnich spraw Spider-Mana dołączają osobiste problemy Petera Parkera.

Główny bohater nie jest już tym samym nastolatkiem, co przed ugryzieniem przez pająka. To już chłopak świadomy trudności łączenia dwóch różnych żyć i po pierwszych dramatycznych starciach. W swojej roli, choć nie bez kolejnych kłopotów, odnajduje się coraz lepiej – jest zarówno dorastającym uczniem dopiero poznającym cienie i blaski otaczającego świata, jak i tym zabawnym, zawadiackim Spider-Manem z sąsiedztwa, jakiego wszyscy oczekujemy.

ultimate-spider-t4-plansz-1-min.png

Bendis nie zaniedbuje psychiki swoich postaci. Ci, którzy doznali traumatycznych chwil, nie zdrowieją w magiczny sposób – mogą dalej cierpieć, mogą szukać pomocy, mogą też przelewać żale na papier. Tak scenarzysta buduje psychologicznie wiarygodnych bohaterów, dźwigających bagaż przeżytych doświadczeń, które wpływają na podejmowane decyzje. Szczególnie zaskakuje tu scena z ciocią May, pokazująca nową twarz najbliższej Parkerowi osoby.

Mimo fragmentów właściwych dramatowi album pozostaje rozluźniającą rozrywką. Życie postaci Ultimate Spider-Mana” nie jest usłane różami, ale jest też sporo momentów lekkiej, radosnej zabawy. X-Meni służą za ekscytujący wątek, odrywający Parkera od codzienności i dający dużo superbohaterskiej świeżości, na co wpływ mają humorystyczne dialogi. W pozostałych częściach jest jeszcze gniewny J. Jonah Jameson, a później Czarna Kotka (można powiedzieć, że w roli femme fatale), która nie opuszcza myśli Parkera.

Niektórzy mogą czuć zniechęcenie z powodu zwykłych spraw, takich jak pierwsza miłość, rodzinne kłopoty, konfrontacja oczekiwań z brutalną z rzeczywistością czy nauka. Jednak to też cecha charakterystyczna tej serii, że znajduje czas na przyziemne aspekty życia bohaterów i choć nie wyciąga z nich odkrywczych (dla dorosłego odbiorcy) wniosków, to pozwala sympatyzować z postaciami. Bendis nie wpada przy tym w żadną egzaltację, która mogłaby odstraszyć, zwłaszcza że najważniejsi nastolatkowie są całkiem rozsądni i jeśli czymś się przejmują, to jest to uzasadnione.

ultimate-spider-t4-plansz-2-min.png

W przypadku Ultimate Spider-Mana” co recenzję przychodzi moment, w którym krytykuję ilustracje. Nie jest to z mojej strony złośliwość, właściwie to już nawet przyzwyczaiłem się do prezentowanej szaty graficznej, ale nadal nie mogę uznać jej za dobrą. W rysowaniu żeńskich postaci widać trochę fanserwisu, a rzeczywistość jest już nieaktualna i zalatuje kiczem. Pozytywnie wyróżniają się jedynie spektakularne chwile, np. wejście X-Menów. Zauważyłem też, że nie zawsze zgadzają się szczegóły – ciocia May w jednej scenie ma długie paznokcie, żeby w następnej mieć krótkie, a w przypadku Mary Jane nie zgadza się ich kolor (raz jakby niepomalowane, ewentualnie barwa kremowa, później wyraźna czerwień – tego nie można obronić innym oświetleniem).

Podsumowanie

Pomimo mniejszych czy większych skarg „Ultimate Spider-Man” jest serią, przy której bardzo miło można spędzić czas. W Klasyce Marvela stawiam ją na mocnej pozycji, jako że przedstawia historię jednego z moich ulubionych bohaterów i jak na razie z tomu na tom jest troszkę lepsza – naprawdę, jeśli miałbym robić ranking, to wyglądałby on tak: 4>3>2>1. Dotychczasowych fanów zachęcam więc do lektury, a nowych – przynajmniej do wypróbowania pierwszej odsłony.

Oceny końcowe

+4
Scenariusz
3
Rysunki
6
Tłumaczenie
6
Wydanie
5
Przystępność*
5
Średnia

Oceny przyznawane są w skali od 1 do 6.

* Przystępność - stopień zrozumiałości komiksu dla nowego czytelnika, który nie zna poprzednich albumów z danej serii lub uniwersum.

kpSYnKxmqaWYlaqfWGao,ultimate_sm_4_okladka.72.jpg

Specyfikacja

Scenariusz

Brian Michael Bendis

Rysunki

Mark Bagley

Oprawa

twarda

Druk

Kolor

Liczba stron

328

Tłumaczenie

Marek Starosta

Data premiery

17 lipca 2019 roku

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza komiksu.

źrodło: zdj. Egmont / Marvel Comics