Wbrew naturze tom 2: Polowanie - recenzja komiksu

Wydany nakładem wydawnictwa Non Stop Comics drugi tom komiksu Wbrew Naturze, to opowieść o antropomorficznych zwierzętach, której główną bohaterką jest świnka o imieniu Leslie. Czy pozytywne opinie na temat tego tytułu okazazały się prawdziwe? Czy jest to rzeczywiście tak dobra historia, jak o niej mówią? Sprawdźcie naszą recenzję.

Na stronie wydawcy komiks ten reklamowany jest jako połączenie Zwierzogrodu z Rokiem 1984 Orwella. To trafne porównanie, choć elementów podobnych do kolejnej hitowej animacji ze studia Disneya jest w tym komiksie o wiele więcej niż w odniesieniu do klasycznej powieści angielskiego pisarza. Już okładka jest tym elementem, który przykuwa wzrok. Ponieważ widoczna na niej główna bohaterka przedstawiona jest w nieco roznegliżowanej pozie, sprawia to, że niezapoznany z tym tytułem czytelnik może oczekiwać komiksu o zabarwieniu erotycznym. I tak jest w istocie.

Mirka Andolfo, która jest twórczynią tego tytułu, to włoska artystka tworząca również dla Marvela (Ms.Marvel) oraz DC (Bombshells). Tutaj nie tylko pokazuje swój ogromny talent rysowniczki, ale odpowiada również za scenariusz. Jej bohaterki, a szczególnie właśnie Leslie, są przedstawione w sposób bardzo seksowny. Stworzone przez nią postaci nadal muszą – podobnie jak to było w premierowym tomie – mierzyć się z opresyjnym państwem, które potępia inne niż aranżowane związki. Tępione są wszelkiego rodzaju stosunki międzygatunkowe i te w obrębie tej samej płci. Osoby, które zdecydują się na złamanie zakazów, czekają kary, szykanowanie oraz umieszczenie w więzieniach lub poddawanie specjalnej terapii.

W drugim tomie jako czytelnicy nadal śledzimy ucieczkę świnki Leslie w towarzystwie wilka albinosa Khala i Bes przed podążającymi ich śladem wysłannikami tajemniczego szamana o pseudonimie Wzrok. Główną bohaterkę coraz częściej nawiedza także duch Albinosa – złowrogiego, tajemniczego, wilczego bóstwa. Na kolejnych stronach tego niezbyt obszernego, bo zawierającego niecałe 100 stron, tomu główna protagonistka staje się coraz bardziej pewna siebie i gotowa, by stawić czoła czekającemu ją przeznaczeniu. Nie ma tutaj zbyt wielu momentów pozwalających na złapanie pełnego oddechu, gdyż bohaterowie co chwilę przemierzają kolejne mniej lub bardziej interesujące lokacje.

Adolfo nie stroni tu od pokazywania brutalności, którą cechuje się stworzony przez nią świat. Nic więc dziwnego, że jesteśmy w tym składającym się z 4 rozdziałów wydaniu zbiorczym świadkami takich scen, jak tortury, przebijanie klatki piersiowej czy wyrywanie kończyny. Do tego nie zabrakło również kilku elementów humorystycznych, które potrafią choćby na chwilę rozładować napiętą sytuację, w której przychodzi odnaleźć się wspomnianym już bohaterom.

Recenzowany komiks został wydany w miękkiej oprawie na śliskim, kredowym papierze. Nie zabrakło w nim również kilku stron z dodatkami, w tym przypadku prezentują one szkice postaci, których przygody możemy obserwować na kolejnych stronach opisywanego tomu.

Podsumowanie

Jeśli szukacie tytułu, który zawiera w sobie elementy erotyczne, ale również jesteście fanami ukazywania na kartach komiksu dystopijnego świata, to właśnie lektura kolejnych tomów Wbrew naturze może być dla Was ciekawym doświadczeniem. Ja z miłą chęcią sięgnę po kolejną, niestety, jak się okazuje, już finałową odsłonę tej serii, która ma ukazać się pod koniec tego roku nakładem wydawnictwa Non Stop Comics.

4
Scenariusz
5
Rysunki
5
Tłumaczenie
5
Wydanie
4
Przystępność*
+4
Średnia

Oceny przyznawane są w skali od 1 do 6.

* Przystępność - stopień zrozumiałości komiksu dla nowego czytelnika, który nie zna poprzednich albumów z danej serii lub uniwersum.

Zachęconych recenzją odsyłamy do wpisu Majowe premiery od Non Stop Comics - prezentacje komiksów, w którym znajdziecie obszerną galerię zdjęć oraz prezentację wideo.

Specyfikacja

Scenariusz

Mirka Andolfo

Rysunki

Mirka Andolfo

Przekład

Jacek Drewnowski

Oprawa

miękka

Liczba stron

96

Druk

kolorowy

Wydawnictwo oryginału

Panini

Data premiery

23.05.2018

Komiks otrzymaliśmy dzięki uprzejmości wydawnictwa Non Stop Comics.

źródło: zdj. Non Stop Comics / Panini