AI pomoże odmłodzić gwiazdy „Władcy Pierścieni” w nowym filmie
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do świata kina i wygląda na to, że odegra ważną rolę również w jednej z najbardziej wyczekiwanych produkcji fantasy najbliższych lat. Andy Serkis oficjalnie potwierdził, że podczas realizacji filmu „Władca Pierścieni: Polowanie na Golluma” twórcy wykorzystają AI do cyfrowego odmładzania aktorów.
AI pomoże odmłodzić gwiazdy „Władcy Pierścieni”
Już od kilku miesięcy pojawiały się spekulacje, że technologia ta zostanie zastosowana, zwłaszcza że akcja filmu rozgrywa się pomiędzy wydarzeniami z trylogii „Hobbita” i filmem „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”. Oznacza to powrót dobrze znanych bohaterów, takich jak Gandalf czy Frodo, których ponownie zagrają Ian McKellen i Elijah Wood.
W rozmowie z Variety Andy Serkis potwierdził, że sztuczna inteligencja będzie jednym z narzędzi wykorzystywanych podczas produkcji. Reżyser i odtwórca roli Golluma podkreślił jednak, że AI nie ma zastępować aktorów, lecz wspierać tradycyjne efekty specjalne. Zdaniem Serkisa cyfrowe odtwarzanie lub odmładzanie aktorów jest całkowicie akceptowalne, o ile odbywa się za ich zgodą i z wykorzystaniem licencjonowanego wizerunku. Reżyser uważa, że jest to naturalne rozwinięcie współczesnych efektów wizualnych, a nie próba zastąpienia ludzkiej pracy.
To potwierdzenie wcześniejszych słów Orlando Blooma, który kilka tygodni temu zdradził, że rozmawiał z Andym Serkisem o projekcie. Aktor wcielający się w Legolasa przyznał, że zapytał reżysera, w jaki sposób twórcy zamierzają poradzić sobie z upływem czasu.
– Rozmawiałem z Andym i powiedział mi, że zastanawiają się, jak to zrobić. Zapytałem: „Jak to w ogóle ma działać?”, a on odpowiedział: „Cóż... AI”. Pomyślałem wtedy: „Aha, w porządku”. To był magiczny okres mojego życia i nie widzę w tym żadnych minusów – mówił Bloom.
Serkis zaznaczył jednak, że technologia będzie wykorzystywana selektywnie i zostanie połączona z klasycznymi efektami specjalnymi. Można więc spodziewać się, że sztuczna inteligencja posłuży przede wszystkim do subtelnego odmłodzenia bohaterów, aby lepiej pasowali do wydarzeń rozgrywających się przed wyprawą Drużyny Pierścienia.
Czy technologia jest już gotowa?
Temat cyfrowego odmładzania aktorów od lat budzi sporo emocji. Jednym z najczęściej przywoływanych przykładów pozostaje „Irlandczyk” Martina Scorsesego, gdzie zastosowana technologia spotkała się z mieszanymi opiniami. Podobne dyskusje wywołały również „Indiana Jones i artefakt przeznaczenia”, „Flash” czy najnowszy film Roberta Zemeckisa „Here”, w których również wykorzystano cyfrowe odmładzanie postaci. Od czasu premiery tych produkcji narzędzia oparte na sztucznej inteligencji znacząco się jednak rozwinęły, dlatego twórcy „Polowania na Golluma” liczą, że uda się osiągnąć znacznie bardziej naturalny efekt.
O czym opowie „Polowanie na Golluma”?
Akcja filmu rozgrywa się krótko przed wydarzeniami z „Drużyny Pierścienia”, gdy Frodo Baggins wciąż przebywa jeszcze w Shire. Historia rozpocznie się w momencie, gdy Gandalf zleca Aragornowi odnalezienie Golluma, zanim zrobią to słudzy Saurona. W obsadzie znaleźli się Elijah Wood jako Frodo, Ian McKellen jako Gandalf, Andy Serkis jako Sméagol/Gollum, Lee Pace jako Thranduil, Kate Winslet w roli Marigold oraz Anya Taylor-Joy, która wcieli się w nową bohaterkę o imieniu Seren.
Zdjęcia do filmu rozpoczęły się w ubiegłym tygodniu w Nowej Zelandii. Premiera „Władcy Pierścieni: Polowanie na Golluma” została zaplanowana na 17 grudnia 2027 roku, a za dystrybucję odpowiadają New Line Cinema oraz Warner Bros.
zdj. Warner Bros.