Apple i Netflix chcą pozyskać prawa do pokazania nowego „Bonda”

Studio MGM pokładało wielkie nadzieje w kinowej premierze filmu „Nie czas umierać”, który miał wszystko by stać się hitem i przynieść wytwórni spory zysk. Plany te pokrzyżowała jednak pandemia koronawirusa, przez którą premiera nowego „Bonda” odkładana jest ciągle w czasie. Z najnowszych informacji wynika, że MGM rozważało przeniesienie dystrybucji filmu do streamingowego świata i prowadziło nawet rozmowy z Netfliksem oraz firmą Apple.

Pierwotnie planowano, że film „Nie czas umierać” zadebiutuje na ekranach kin 4 kwietnia, ale rozprzestrzeniająca się po świecie epidemia koronawirusa sprawiła, że studio MGM przesunęło premierę na listopad. I ta data nie została jednak utrzymana i na początku października przedstawiciele wytwórni ogłosili, że film wejdzie do kin dopiero 2 kwietnia 2021 roku, czyli rok po pierwotnej dacie premiery.

Nieoficjalne doniesienia wskazują, że producenci filmu Michael G. Wilson i Barbara Broccoli prowadzili ostatnio dyskusję na temat ewentualnego odsprzedania praw dystrybucyjnych jednej z platform streamingowych. W rozmowy zaangażowani byli podobno przedstawiciele serwisów Netflix oraz Apple TV+, a  korzystniejszą ofertę miał przedstawić podobno obóz technologicznego giganta. Żaden z serwisów nie potwierdził rewelacji, którymi podzielił się jako pierwszy krytyk Drew McWeeny, ale według jego źródeł Netflix i Apple TV+ złożyli wytwórni propozycje na gigantyczne kwoty.

Jak na razie studio MGM nadal twierdzi jednak, że film „Nie czas umierać” przeznaczony jest do dystrybucji kinowej, ale nietrudno wyobrazić sobie, że w przypadku utrzymującej się epidemii koronawirusa, filmy będą musiały w końcu trafić jakimś sposobem do widzów, a wtedy jedyną opłacalną drogą wydaje się cyfrowa dystrybucja.

Gdyby, któraś z wytwórni zdołała nakłonić studio MGM do przekazania praw dystrybucyjnych nowego „Bonda”, którego budżet produkcyjny wyniósł około 250 mln dolarów, byłby to pierwszy tak spektakularny transfer w historii kina. Pozostaje pytanie, jak dużą kwotę Netflix lub Apple są w stanie zapłacić za prawa do pokazania filmu. Ostatnio Apple zapłaciło 70 mln dolarów za prawa do filmu „Greyhound”, a Amazon wyłożył aż 125 mln dolarów za film „Książę w Nowym Jorku 2”. W przypadku „Nie czas umierać” kwota ta musiałaby być jednak jeszcze większa i wynosić przynajmniej 200 mln dolarów.

źródło: bloomberg.com / zdj. MGM