„Avengers: Doomsday” ma poważne problemy? Chaos podczas montażu i scenariusz pisany w trakcie zdjęć
Prace nad „Avengers: Doomsday” podobno nie przebiegają tak gładko, jak chciałoby Marvel Studios. Według najnowszych nieoficjalnych doniesień w montażowni trwają intensywne prace nad uporządkowaniem ogromnej produkcji, a jeszcze kilka miesięcy temu wewnątrz studia miały pojawiać się obawy, czy film zdąży na zaplanowaną premierę 18 grudnia 2026 roku.
Źródłem tych informacji jest dziennikarz Jeff Sneider, który twierdzi, że już kilka miesięcy temu usłyszał od swojego informatora, iż „Avengers: Doomsday” było określane wewnętrznie jako „bałagan”. Ta sama osoba miała wcześniej przekazać mu informacje o skasowaniu filmu „Blade”, zanim zostały one oficjalnie potwierdzone.
Problemy w montażowni?
Temat ponownie nabrał rozpędu po wypowiedzi Johna Campei. Podczas swojego programu na YouTube poinformował on, powołując się na własne źródła, że proces postprodukcji nie przebiega bezproblemowo. Według jego informacji montażyści mają trudności z poskładaniem filmu w spójną całość, a bracia Joe i Anthony Russo rzekomo „nie odnajdują filmu na etapie montażu”.
Jak przekazał Campea, podczas zdjęć wszystko sprawiało wrażenie, że działa zgodnie z planem, jednak dopiero w montażowni zaczęły wychodzić na jaw problemy z konstrukcją całej historii.
Sneider twierdzi, że jego źródło potwierdziło istnienie pewnych napięć podczas postprodukcji, ale jednocześnie uspokaja, że studio jest przekonane, iż uda się rozwiązać wszystkie problemy. Według tych informacji nie ma już obaw o przesunięcie premiery i Marvel pozostaje zdecydowany na debiut filmu 18 grudnia 2026 roku, mimo że tego samego dnia do kin ma trafić również „Diuna: Część trzecia”.
Scenariusz powstawał podczas zdjęć
Jednym z najczęściej podnoszonych powodów obecnych trudności ma być sposób realizacji filmu. Rebecca Romijn, która ponownie wciela się w Mystique, przyznała wcześniej w wywiadzie, że scenariusz w trakcie zdjęć wciąż nie był ukończony.
Według Sneidera scenariusz był nieustannie poprawiany niemal do ostatnich dni produkcji, a kompletna obsada również nie została zamknięta przed rozpoczęciem zdjęć. Oznacza to, że twórcy mieli pracować nad jedną z największych produkcji Marvela bez ostatecznej wersji historii.
Nie jest to jednak nowość dla Marvel Studios. Szef studia Kevin Feige wielokrotnie podkreślał, że codzienne poprawki scenariusza są częścią procesu twórczego określanego mianem „plus-ing”. W praktyce oznacza to ciągłe rozwijanie i przepisywanie scen nawet podczas trwania zdjęć.
Ponad 60 bohaterów na ekranie
Skala przedsięwzięcia również nie ułatwia zadania. Według dostępnych informacji w filmie ma pojawić się co najmniej 60 aktorów, reprezentujących niemal wszystkie najważniejsze gałęzie Kinowego Uniwersum Marvela oraz uniwersum X-Men i Fantastycznej Czwórki.
W obsadzie znaleźli się między innymi:
- Robert Downey Jr. jako Doctor Doom,
- Pedro Pascal jako Reed Richards,
- Vanessa Kirby jako Sue Storm,
- Joseph Quinn jako Human Torch,
- Ebon Moss-Bachrach jako The Thing,
- Anthony Mackie jako Kapitan Ameryka,
- Chris Hemsworth jako Thor,
- Tom Hiddleston jako Loki,
- Paul Rudd jako Ant-Man,
- Florence Pugh jako Yelena Belova,
- Sebastian Stan jako Bucky Barnes,
- Patrick Stewart jako Profesor X,
- Ian McKellen jako Magneto,
- James Marsden jako Cyclops,
- Alan Cumming jako Nightcrawler,
- Rebecca Romijn jako Mystique,
- Channing Tatum jako Gambit,
- Kelsey Grammer jako Beast,
- Ryan Reynolds jako Deadpool,
- Benedict Cumberbatch jako Doctor Strange,
- Chris Evans oraz Hayley Atwell.
To jednak może nie być koniec. Wśród nazwisk, które według licznych spekulacji mogą jeszcze dołączyć do filmu, wymienia się między innymi Hugh Jackmana, Elizabeth Olsen, Brie Larson, Paula Bettany'ego, Jeremy'ego Rennera, Tessę Thompson, Imana Vellaniego, Dona Cheadle'a czy Willa Poultera.
Czy Marvel zdąży na premierę?
Na razie wszystkie informacje dotyczące problemów z montażem pozostają nieoficjalne i nie zostały skomentowane przez Marvel Studios. Przy produkcji o budżecie przekraczającym 300 milionów dolarów oraz z rekordowo rozbudowaną obsadą intensywne prace nad montażem i poprawkami nie są niczym niezwykłym.
Jednocześnie trudno ignorować kolejne doniesienia sugerujące, że realizacja filmu była wyjątkowo wymagająca. Ostatecznie o jakości produkcji zdecyduje gotowy film, ale najbliższe miesiące mogą okazać się kluczowe dla jednej z najważniejszych premier w historii MCU.
zdj. Marvel