Johnny Depp wróci jako Jack Sparrow? Disney prowadzi rozmowy w sprawie „Piratów z Karaibów”
Wygląda na to, że Johnny Depp może ponownie wcielić się w jedną ze swoich najbardziej ikonicznych ról. Disney ma prowadzić rozmowy z aktorem w sprawie jego powrotu do serii „Piraci z Karaibów”. Informację przekazał producent Jerry Bruckheimer, który od lat opowiadał się za ponownym zaangażowaniem Deppa.
Disney chce znowu Johnny’ego Deppa
Ostatnie informacje na temat kolejnej odsłony „Piratów z Karaibów” wskazywały, że scenariusz filmu przygotowuje Krysty Wilson-Cairns, scenarzystka „1917”. Projekt miał stać się jednym z priorytetów nowego szefa Disneya, Josha D’Amaro. Jeszcze w lutym pojawiały się doniesienia, że studio musi podjąć decyzję dotyczącą powrotu Johnny’ego Deppa jako Jacka Sparrowa. Wcześniejsza koncepcja zakładała historię skupioną między innymi na synu Sparrowa oraz nowej bohaterce, którą miałaby zagrać Margot Robbie.
Teraz sytuacja wygląda znacznie bardziej obiecująco dla fanów aktora. Jerry Bruckheimer, producent „Piratów z Karaibów”, podczas D23 potwierdził w rozmowie z Deadline, że studio prowadzi rozmowy z Deppem.
„Rozmawiamy z Johnnym” – miał powiedzieć Bruckheimer.
To ważna deklaracja, ponieważ producent od dawna pozostaje jednym z największych zwolenników powrotu aktora do serii. Już w ubiegłym roku mówił, że Depp byłby otwarty na ponowne wcielenie się w Jacka Sparrowa, pod warunkiem że spodoba mu się przygotowany scenariusz. Dla przyszłości całej serii może to być przełomowa decyzja. Choć Disney przez lata rozwijał pomysły na kontynuację „Piratów z Karaibów” bez Deppa, trudno wyobrazić sobie powrót marki bez jej najbardziej rozpoznawalnego bohatera.
Johnny Depp czuł się zdradzony przez Disneya
Relacje Deppa z Disneyem mocno pogorszyły się po tym, jak na światło dzienne wyszły oskarżenia dotyczące przemocy wobec jego byłej żony Amber Heard. Studio zdecydowało wówczas, że nie zaangażuje aktora do kolejnego filmu z serii. Podczas głośnego procesu sądowego w 2022 roku Depp mówił, że czuł się przez Disneya „zdradzony”. Aktor podkreślał, że włożył bardzo dużo siebie w stworzenie postaci Jacka Sparrowa i uważał, że studio odwróciło się od niego pomimo ogromnego sukcesu tej kreacji.
Ostatni raz Depp pojawił się jako Sparrow w filmie „Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara” z 2017 roku. Od tamtej pory jego kariera w dużych hollywoodzkich produkcjach mocno wyhamowała. Aktor występował przede wszystkim w mniejszych filmach, takich jak „Profesor”, „City of Lies”, „Waiting for the Barbarians” czy „Minamata”. Jego ostatnim projektem był „Modi”, który sam wyreżyserował.
Depp wraca do wielkiego Hollywood
Wygląda jednak na to, że aktor stopniowo odbudowuje swoją pozycję w Hollywood. Już w listopadzie ma pojawić się w filmie „Ebenezer: A Christmas Carol” w reżyserii Ti Westa, realizowanym dla Paramount. Produkcja ma być jego pierwszym dużym projektem hollywoodzkiego studia od niemal dekady.
Na tym nie koniec. W przyszłym roku Depp ma wystąpić również w filmie „Day Drinker” Marca Webba, w którym partnerować będzie mu Penélope Cruz. Produkcję wspiera Lionsgate. Jeżeli rozmowy z Disneyem zakończą się sukcesem, powrót Jacka Sparrowa byłby kolejnym, zdecydowanie największym etapem tego hollywoodzkiego comebacku.
„Piraci z Karaibów” bez Sparrowa?
Przyszłość serii przez długi czas stała pod znakiem zapytania. Ostatnie odsłony nie cieszyły się szczególnie dobrym przyjęciem krytyków, a najlepsze recenzje w całej serii zebrała przede wszystkim pierwsza część z 2003 roku. Nie zmienia to jednak faktu, że wszystkie pięć dotychczasowych filmów okazało się ogromnymi sukcesami finansowymi.
I właśnie pieniądze mogą być tutaj kluczowym argumentem. Disney doskonale wie, że marka „Piraci z Karaibów” wciąż ma ogromną wartość, a powrót Johnny’ego Deppa mógłby dodatkowo przyciągnąć do kin miliony widzów.
Na razie nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia, że Depp podpisał kontrakt na nowy film. Sam fakt, że Disney prowadzi z nim rozmowy, jest jednak bardzo znaczącą zmianą. Po latach konfliktu może więc dojść do czegoś, czego wielu fanów serii przestało się już spodziewać – Johnny Depp może ponownie założyć kapelusz Jacka Sparrowa i wrócić na pokład „Czarnej Perły”.
zdj. Disney