Nie uwierzycie własnym oczom. Tak wygląda aktor, który wciela się w młodego Sylvestra Stallone'a
Amazon MGM Studios zaprezentowało pierwszy zwiastun filmu „I Play Rocky”, który opowie kulisy powstania jednego z najważniejszych filmów w historii kina. Produkcja w reżyserii Petera Farrelly'ego ma trafić do kin w listopadzie 2026 roku, co jasno sugeruje, że studio wiąże z nią duże nadzieje w nadchodzącym sezonie nagród i po pierwszej zapowiedzi trudno się dziwić!
Według branżowych doniesień film od kilku miesięcy osiąga znakomite wyniki na pokazach testowych, a Amazon liczy na to, że pozytywny szum wokół produkcji jeszcze bardziej wzrośnie po prawdopodobnej światowej premierze podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto (TIFF) we wrześniu. „I Play Rocky” nie jest kolejną biografią Sylvestra Stallone'a. Film skupi się przede wszystkim na niezwykłej historii powstawania kultowego „Rocky'ego” z 1976 roku oraz walce młodego aktora o spełnienie marzeń.
Scenariusz pokaże Stallone'a jako początkującego aktora z częściowym paraliżem twarzy i charakterystyczną wadą wymowy, który napisał scenariusz do filmu. Kiedy wielkie studio postanowiło go kupić, Stallone miał postawić jeden warunek – zgodzi się na sprzedaż tylko wtedy, jeśli sam zagra główną rolę Rocky'ego Balboi. To właśnie ta determinacja sprawiła, że narodził się jeden z najbardziej inspirujących filmów w historii kina.
Największe zainteresowanie wzbudza jednak odtwórca głównej roli. W młodego Sylvestra Stallone'a wciela się Anthony Ippolito, którego internauci już nazywają jego sobowtórem. Aktor wcześniej wcielił się w młodego Ala Pacino w serialu „The Offer”, a pierwsze materiały z filmu pokazują niezwykłe podobieństwo do gwiazdy „Rocky'ego”. Trudno oprzeć się wrażeniu, że twórcy znaleźli idealnego kandydata do tej roli.
Co ciekawe, sam Sylvester Stallone nie był zaangażowany w powstanie filmu. Aktor nie udzielił twórcom swojego oficjalnego błogosławieństwa, ale jednocześnie nie skrytykował projektu. Jak przyznał w jednym z wywiadów, zamierza obejrzeć gotowy film i dopiero wtedy wyrobić sobie opinię.
Za kamerą stanął Peter Farrelly, laureat dwóch Oscarów za „Green Book”, w tym statuetki dla najlepszego filmu. W ostatnich latach reżyser realizował przede wszystkim produkcje dla Prime Video. W 2024 roku nakręcił komedię „Ricky Stanicky”, która spotkała się z dość ciepłym przyjęciem widzów, natomiast tegoroczne „Balls Up” nie zdołało zdobyć podobnego uznania. Wcześniej wyreżyserował również „The Greatest Beer Run Ever”.
Jeszcze wcześniej, wspólnie z bratem Bobbym Farrellym, stworzył kultowe komedie, takie jak „Głupi i głupszy”, „Sposób na Mary” czy „Król kręgli”. Listopadowa premiera, bardzo dobre wyniki pokazów testowych oraz planowany debiut na festiwalu w Toronto sugerują, że Amazon MGM Studios wierzy w sukces „I Play Rocky”. Jeśli entuzjastyczne reakcje widzów utrzymają się również po premierze, film może okazać się jednym z najgłośniejszych biograficznych tytułów przyszłorocznej jesieni i powalczyć o najważniejsze nagrody filmowe.
zdj. MGM