Paul Walker wróci w finale „Szybkich i wściekłych”? Twórcy chcą wykorzystać AI
Finałowa odsłona serii „Szybcy i wściekli” staje się coraz bardziej kontrowersyjna. Dwunasta część cyklu, obecnie funkcjonująca pod tytułem „Fast Forever”, od miesięcy zmaga się z opóźnieniami, zmianami koncepcji i kolejnymi doniesieniami dotyczącymi przyszłości projektu. Teraz pojawiła się informacja, która może wzbudzić szczególne emocje wśród fanów.
Brian O’Conner może wrócić dzięki AI
Cody Walker, brat zmarłego w 2013 roku Paula Walkera, zdradził w rozmowie z „Entertainment Weekly”, że nie zamierza ponownie wcielać się w rolę dublera Briana O’Connera. Jeśli bohater powróci w „Fast Forever”, jego wizerunek może zostać odtworzony przy wykorzystaniu współczesnej technologii AI. Paul Walker po raz ostatni pojawił się jako Brian O’Conner w „Szybkich i wściekłych 7”. Po śmierci aktora jego bracia, Cody i Caleb, pomagali w dokończeniu filmu, pełniąc funkcję fizycznych dublerów. Wykorzystano również efekty komputerowe, aby odpowiednio odtworzyć twarz Walkera.
W przypadku „Fast Forever” sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Cody Walker potwierdził, że tym razem nie planuje być fizycznym dublerem swojego brata. Jak wyjaśnił, technologia sztucznej inteligencji jest obecnie znacznie bardziej zaawansowana niż podczas produkcji „Szybkich i wściekłych 7”. Twórcy mogą wykorzystać istniejące, niewykorzystane materiały z udziałem Paula Walkera i połączyć je z technologią AI, aby ponownie stworzyć Briana O’Connera.
Wszystko zależy od córki Paula Walkera
Pomysł powrotu Briana nie jest zupełnie nowy. Vin Diesel już w czerwcu 2025 roku sugerował, że finał serii może przynieść „niespodziewany” powrót bohatera. Od zakończenia „Szybkich i wściekłych 7” Brian pozostaje żywy w świecie przedstawionym, ale twórcy konsekwentnie nie pokazywali go na ekranie. Cody Walker podkreślił jednak, że ostateczna decyzja dotycząca wykorzystania wizerunku Paula Walkera należy do jego córki, Meadow Walker. Jeżeli wyrazi zgodę na powrót Briana, produkcja będzie mogła zdecydować o sposobie realizacji takiej sceny.
Powrót zmarłego aktora przy pomocy AI byłby jednak znacznie bardziej kontrowersyjny niż rozwiązanie zastosowane przy „Szybkich i wściekłych 7”. Technologia pozwala dziś na coraz bardziej realistyczne odtwarzanie wizerunku nieżyjących wykonawców, ale jednocześnie rodzi pytania dotyczące zgody, praw do wizerunku i granic wykorzystywania cyfrowych rekonstrukcji.
„Fast Forever” wciąż ma problemy
Kontrowersje wokół potencjalnego powrotu Briana to tylko jeden z problemów produkcji. „Fast Forever” od dłuższego czasu pozostaje w fazie przygotowań, a projekt był przedmiotem licznych zmian i opóźnień. Vin Diesel wielokrotnie sugerował w mediach społecznościowych, że prace nad filmem są coraz bliżej rozpoczęcia, choć nie wszystkie jego zapowiedzi okazywały się zgodne z rzeczywistością. Aktor zasugerował również niedawno, że może samodzielnie wyreżyserować finał serii.
Jednocześnie Universal miał naciskać na znaczące ograniczenie budżetu produkcji – według wcześniejszych doniesień studio chciało zmniejszyć go o niemal 150 mln dolarów.
Na ten moment „Fast Forever” ma trafić do kin 17 marca 2028 roku. Nie wiadomo jeszcze, czy Brian O’Conner rzeczywiście pojawi się w filmie. Jeśli jednak do tego dojdzie, wszystko wskazuje na to, że twórcy mogą zdecydować się na cyfrową rekonstrukcję Paula Walkera zamiast ponownego angażowania jego braci.
zdj. Universal Pictures