Premiera serialowego „Harry'ego Pottera” coraz bliżej. Daniel Radcliffe wystąpił z pilnym apelem

W związku ze zbliżającą się premierą serialowej wersji przygód Harry'ego Pottera, Daniel Radcliffe ma jedną szczerą prośbę do widzów i wszystkich dziennikarzy, którzy będą śledzić losy nowego pokolenia czarodziejów.

Daniel Radcliffe apeluje do fanów Harry'ego Pottera

W niedawnej rozmowie z serwisem ScreenRant, odtwórca roli Harry'ego Pottera w filmowej adaptacji, zaapelował do dziennikarzy i fanów, aby przestali pytać nowych aktorów o oryginalną trójkę – samego Radcliffe'a, Emmę Watson i Ruperta Grinta. W serialowym restarcie od HBO, w rolę Harry'ego Pottera wcieli się debiutant Dominic McLaughlin, który wystąpi u boku Arabelli Stanton w roli Hermiony Granger i Alastaira Stouta w roli Rona Weasleya.

„Kiedy te dzieciaki zostały obsadzone, wiele mówiło się, że: Musimy się nimi zaopiekować!” – powiedział Radcliffe. „Jeśli naprawdę tak myślisz, to jedną z rzeczy, które możesz zrobić, to nie pytać ciągle o nas – mnie, Emmę i Ruperta – cały czas. Nie chcę być dziwną zjawą w życiu tych dzieci. Po prostu pozwólcie im działać, to będzie nowa, inna rzecz. Jestem pewien, że Dominic będzie lepszy ode mnie”.

Sprawdź też: Wystarczył jeden dzień. Hitowe science fiction w moment podbiło Netfliksa.

Radcliffe jasno dał do zrozumienia, że ​​nie chce, aby widmo pierwotnej obsady unosiło się ciągle nad młodymi aktorami i było dla nich ciężarem. Choć aktor apeluje o zapewnienie odpowiedniej przestrzeni nowej obsadzie, sam nie mógł się powstrzymać od prywatnej rozmowy ze swoim następcą. Podczas występu w programie „Good Morning America” w zeszłym roku ujawnił, że po ogłoszeniu castingu napisał osobisty list do McLaughlina.

„Napisałem do Dominica i wysłałem mu list, a on odpisał mi bardzo miłą wiadomość” – zdradził Radcliffe. „Chciałem po prostu napisać do niego: Mam nadzieję, że będziesz się świetnie bawił, nawet lepiej niż ja — a ja bawiłem się świetnie, ale mam nadzieję, że ty będziesz się bawił jeszcze lepiej”.

McLaughlin później opisał otrzymanie listu jako coś szalonego, przyznając, że oszalał po przeczytaniu słów wsparcia od Radcliffe’a. Pierwszy odtwórca roli Harry'ego stwierdził też, że widok zdjęć nowej trójki napawa go zarówno nostalgią, jak i niedowierzaniem. „Wydają się tacy młodzi. Patrzę na nich i myślę: Och, to szaleństwo, że robiłem to w tym wieku. Ale to też niesamowicie miłe i mam nadzieję, że świetnie się bawią”.

Radcliffe nie jest jedyną gwiazdą oryginalnego serialu, która zaoferowała wsparcie młodej ekipie. Grint skontaktował się również ze Stoutem przed rozpoczęciem produkcji. W rozmowie z BBC ujawnił, że napisał list przekazujący pałeczkę młodemu aktorowi i życzył nowemu Ronowi Weasleyowi wszystkiego najlepszego. „Świetnie się bawiłem, wkraczając w ten świat i mam nadzieję, że on będzie miał takie samo doświadczenie” – powiedział Grint. „To dość dziwne, że ten cykl się powtarza. Jestem naprawdę ciekaw, jak to będzie”.

Wśród innych młodych gwiazd znaleźli się Lox Pratt (Draco Malfoy), Rory Wilmot (Neville Longbottom), Leo Earley (Seamus Finnigan), Alessia Leoni (Parvati Patil), Sienna Moosah (Lavender Brown) i Amos Kitson (Dudley Dursley). Premiera serialu zaplanowana jest na początek 2027 roku.

zdj. HBO / Warner Bros.