Reżyser „Jokera” ujawnia inspirację do stworzenia własnego Gotham City
W każdej opowieści z Batmanem popularna metropolia Gotham City pełni rolę wykraczającą poza sztywną scenografię. Miasto funkcjonuje jako bijące serce opowieści, nieraz nadając jej odpowiedni ton, pomagając w ustaleniu nastroju i kreowaniu atmosfery. Mimo że Batmana w „Jokerze” Todda Phillipsa nie zobaczyliśmy, to osobowość Gotham City sprawuje istotny element upadku Arthura Flecka. W najnowszym wywiadzie Todd Phillips zdradził inspirację stojącą za jego wersją fikcyjnego miasta.
Biorąc pod uwagę, jak agresywnie „Joker” nawiązuje do innych dzieł kinematografii, a zwłaszcza jednego, trudno byłoby się nie spodziewać, że za Gotham City ukrywa się tak naprawdę Nowy Jork. Reżyser potwierdził to w wywiadzie, dodając, że miasto próbował wykreować na kształt własnych wspomnień:
Mimo że nie mówimy gdzie i kiedy dzieje się film, w mojej wyobraźni był to zawsze Nowy Jork w 1981 roku, tak dla mnie wyglądał, tak się w nim czułem, takie mam wspomnienie tego miasta. Miałem wtedy tylko 11 albo 12 lat, ale moje wspomnienie tego miejsca to to co widzicie w filmie. Bardzo zepsute i złamane miasto na każdym możliwym poziomie.
Mimo podania swojej interpretacji Phillips zaznaczył też, że mimo iż film wygląda tak jak wygląda, to wcale nie oznacza, że faktycznie dzieje się w 1981 roku:
Specjalnie umieściliśmy film w przeszłości, by wyzwolić się od wszystkiego, co znają widzowie. To tak naprawdę nie jest nawet przeszłość, to alternatywne uniwersum, w pewnym sensie.
Macie swoją interpretację czasoprzestrzeni „Jokera”? A może uważacie, że Phillips w każdym kolejnym wywiadzie dopisuje do stosunkowo prostego filmu mitologię rodem ze znacznie bardziej skomplikowanych produkcji? Dajcie znać w komentarzach.
Źródło: Comicbook.com / zdj. Warner Bros.