To jeden z najgorszych filmów Ridleya Scotta. Krytycy przejechali się po „Gwiazdozbiorze Psa”

Ridley Scott przez dekady przyzwyczaił widzów do tego, że nawet jeśli jego filmy nie zawsze spotykają się z zachwytem, to przynajmniej trudno odmówić im rozmachu i charakterystycznego stylu. Reżyser stojący za „Obcym – ósmym pasażerem Nostromo”, „Łowcą androidów” czy „Gladiatorem” ma na koncie zarówno wielkie sukcesy, jak i produkcje, które nie spełniły oczekiwań. Wygląda jednak na to, że jego najnowszy projekt może zapisać się w tej drugiej kategorii wyjątkowo mocno.

Ridley Scott na autopilocie?

The Dog Stars”, postapokaliptyczny thriller z budżetem przekraczającym 100 milionów dolarów, właśnie doczekał się pierwszych recenzji. Embargo na opinie krytyków zostało zniesione, a reakcje są dalekie od entuzjastycznych. Film znajduje się obecnie na poziomie zaledwie 39% pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes. To szczególnie zaskakujący wynik, biorąc pod uwagę nazwisko reżysera oraz skalę produkcji.

Scott od dawna jest jednym z najbardziej charakterystycznych twórców hollywoodzkiego kina. Jego filmografia obejmuje zarówno dzieła, które wyprzedzały swoją epokę, jak „Alien” i „Blade Runner”, jak i produkcje znacznie chłodniej przyjmowane przez widzów oraz krytyków. W przypadku „The Dog Stars” problemem nie wydaje się jednak brak warsztatu. Recenzenci często podkreślają, że film prezentuje się efektownie, ma widowiskowe sceny akcji i potrafi wykorzystać potencjał postapokaliptycznego świata. Najwięcej zarzutów pojawia się natomiast pod adresem scenariusza, tempa oraz bohaterów.

W wielu recenzjach powtarza się również określenie, że film jest zbyt znajomy i przewidywalny. Zamiast zaproponować świeże spojrzenie na gatunek, „The Dog Stars” korzysta z dobrze znanych schematów. Jeden z krytyków porównał produkcję do „Jestem legendą”, określając ją jako znacznie bardziej rozcieńczoną wersję historii znanej z filmu Francisa Lawrence'a. Inni zwracają uwagę, że produkcja nie oferuje wystarczająco oryginalnej historii ani zapadających w pamięć postaci.

„The Dog Stars” nie zachwyciło krytyków

Wśród pierwszych opinii znalazły się jednak również głosy pozytywne. Travis Hopson z Punch Drunk Critics ocenił film na 3,5/5, podkreślając jego rozrywkowy charakter i nieco inne podejście do kina postapokaliptycznego. Jordan Williams ze ScreenRant wystawił 6/10. Jego zdaniem film nie próbuje wynaleźć gatunku na nowo, ale obsada, atmosfera i imponujące zdjęcia sprawiają, że jest to łatwa w odbiorze przygoda. Pojawiły się również bardziej entuzjastyczne opinie. Leo Brady z AMovieGuy.com przyznał produkcji 3,5/4 i określił ją jako spektakularne osiągnięcie, chwaląc artystyczne ambicje Scotta.

Problem w tym, że pozytywne głosy są obecnie mniejszością.

Wśród zarzutów krytyków powtarzają się przede wszystkim:

Ian Sandwell z Digital Spy uznał, że Scott jest zbyt dobrym reżyserem, aby nie znaleźć w filmie mocnych elementów, ale całość cierpi z powodu powolnego tempa i protagonisty, z którym trudno się utożsamić.

Jonathan Sim z ComingSoon.net określił film jako zbyt wolny, jednostajny i znajomy, aby pozostawił po sobie większe wrażenie. Z kolei Mike Massie z Gone With The Twins wystawił zaledwie 3/10, krytykując produkcję za korzystanie z niezliczonych postapokaliptycznych klisz bez próby wytyczenia własnej drogi.

Mocna obsada, ale to nie wystarczyło

„The Dog Stars” może pochwalić się również interesującą obsadą. W głównych rolach występują Jacob Elordi i Margaret Qualley, a za kamerą stanął Ridley Scott.

To właśnie obsada jest jednym z elementów, które część krytyków ocenia pozytywnie. Problem w tym, że nawet dobre występy aktorskie nie są w stanie całkowicie przykryć niedociągnięć scenariusza. Christian Toto z Hollywood in Toto podsumował swoją opinię w dość dosadny sposób, pisząc, że Elordi wciela się w mechanika, który potrafi naprawić wszystko — poza własną postacią.

Czy to jeden z najgorszych filmów Ridleya Scotta?

Na takie stwierdzenie jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Wynik na Rotten Tomatoes może się zmienić wraz z napływem kolejnych recenzji, a ocena krytyków nie zawsze przekłada się na reakcję publiczności. Nie zmienia to jednak faktu, że 39% to wyjątkowo słaby start jak na film twórcy tej rangi. Zwłaszcza że „The Dog Stars” jest dużą hollywoodzką produkcją, której budżet przekracza 100 milionów dolarów.

Scott wielokrotnie udowadniał już, że potrafi wrócić na właściwe tory po mniej udanych projektach. Jego kariera jest pełna wzlotów i upadków, dlatego pojedyncza wpadka nie zmieni jego pozycji w historii kina. Pytanie brzmi jednak, czy „The Dog Stars” okaże się po prostu kolejnym przeciętnym filmem w jego dorobku, czy też z czasem zostanie uznany za jeden z najbardziej nietrafionych projektów reżysera.

Na razie krytycy są zgodni przynajmniej w jednym: Ridley Scott miał już lepsze dni.

zdj. Disney