Chris Evans ponownie w „Fantastycznej Czwórce”? Aktor wolałby wrócić do Ludzkiej Pochodni niż Kapitana Ameryki

Podczas gdy część internetowej społeczności zastanawia się nad powrotem Chrisa Evansa do roli Kapitana Ameryki w MCU, sam aktor wydaje się bardziej zainteresowany ponownym przybyciem do filmowego uniwersum Marvela w nieco innej formie. W jednym z najnowszych wywiadów gwiazdor filmuBuzz Astral” wyjawił, iż z chęcią powtórzyłby swą rolę z dwóch filmów o Fantastycznej Czwórce, w których wcielił się w Johnny'ego Storma, czyli Ludzką Pochodnię.

Chris Evans ponownie w MCU? Aktor chciałby zagrać w „Fantastycznej Czwórce

Swymi odczuciami odnośnie do filmowej wersji Johnny'ego Storma Evans podzielił się w rozmowie z dziennikarzem MTV News. Aktor, którego niebawem będziemy mogli oglądać w netfliksowym filmie akcji „Gray Man, wyznał, że z chęcią powróciłby do tej roli, aczkolwiek do tej pory nikt się z nim w tej sprawie nie skontaktował

Czy to nie byłoby wspaniałe? Nie, nikt nigdy nie przyszedł do mnie w tej sprawie. To znaczy, nie wyglądam już tak samo. To było 15, prawie 20 lat temu. O mój Boże, jestem stary. Naprawdę uwielbiam tę postać, ale myślę, że... czy nie robią teraz czegoś z Fantastyczną Czwórką?

O tym, że Marvel Studios pracuje nad filmem opartym na serii komiksów o Fantastycznej Czwórce dowiedzieliśmy się w 2019 roku na specjalnym panelu Comic-Conu. Rok później jako reżyser z projektem związany został Jon Watts, twórca najnowszej trylogii o Spider-Manie, lecz przed dwoma miesiącami filmowiec zrezygnował z projektu. Na ten moment przedsięwzięcie pozostaje bez reżysera. Warto dodać, iż postać Reeda Richardsa (lidera grupy F4) została przedstawiona w „Doktor Strange w multiwersum obłędu” w formie alternatywnej wersji bohatera. W tym filmie w bohatera wcielił się John Krasinski. Nie potwierdzono jednak czy aktor powróci do tej roli w „Fantastycznej Czwórce”.

Sprawdź też: Nowa drużyna, naprężone muskuły oraz superherosi. Oto seria nowych plakatów z filmu „Thor: Miłość i grom”

W rozmowie dla MTV Evans stwierdził, iż szansa powrotu do świata MCU byłaby dla niego znacznie bardziej atrakcyjna za pośrednictwem roli Ludzkiej Pochodni aniżeli w formie kolejnego wcielenia Kapitana Ameryki. Aktor argumentował swoje zdanie zwieńczeniem okresu grania Capa oraz niedosytem w portretowaniu Johnny'ego Storma

Bardzo by mi się to podobało. Właściwie to byłoby to dla mnie łatwiejsze niż powrót do roli Capa. Wiesz, o co mi chodzi? Cap jest dla mnie tak cenny i nie chcę zakłócać tego, jak piękne było to doświadczenie. Natomiast Johnny Storm nie doczekał się swojego dnia. To było, zanim Marvel naprawdę odnalazł swoją pozycję. Uwielbiałem tę rolę, więc kto wie?

Chris Evans jako Ludzka Pochodnia. Czemu aktor zagrał tę postać tylko dwa razy?

Evans wcielił się w ognistego superbohatera dwukrotnie. Aktor zadebiutował w tej roli w 2005 roku, kiedy na ekrany kin weszła słabo przyjęta przez krytyków „Fantastyczna Czwórka” w reżyserii Tima Story'ego. Dwa lata później zrodził się sequel o podtytuleNarodziny Srebrnego Surfera”, po którym plany na trzecią odsłonę serii legły w gruzach z powodu konfliktów między reżyserem oraz Jessicą Albą, czyli ekranową Niewidzialną Kobietą.  

Całość wywiadu Chrisa Evansa dla MTV News możecie zobaczyć poniżej.

Źródło: MTV News / Zdj. 20th Century Fox