„Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku

Pod koniec 2020 roku na płyty Blu-ray nakładem polskiego dystrybutora Galapagos trafił miniserial „Czarnobyl”. Czy jeden z najgłośniejszych seriali HBO ostatnich lat faktycznie zasłużył na taką popularność? Jak wypada polskie wydanie na Blu-ray? Zapraszamy do lektury recenzji.

„Czarnobyl” sezon 1. (2019)

(dystrybucja w Polsce: Galapagos)

Serial

„Wolę moją opinię od twojej” – mówi w drugim odcinku wicesekretarz partii (wcześniej pracownik w fabryce butów) do Uliany Chomiuk, fizyczki jądrowej, kilkanaście godzin po wybuchu w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Podczas gdy ci dwoje wymieniają się argumentami, substancje promieniotwórcze coraz intensywniej rozprzestrzeniają się nad wschodnią częścią Europy, narażając życie i zdrowie milionów ludzi. W oczach władzy problemu nie ma – przecież go nie widać. Oglądany dziś – ponad rok od rozpoczęcia szarży pandemii koronawirusa po kontynencie europejskim – „Czarnobyl” nabiera nowych znaczeń, a jego ponadczasowy przekaz o bierności organów państwowych i katastrofalnej sile kłamstw przytłacza jeszcze mocniej niż w dniu premiery. Majstersztyk HBO/Sky nie jest już tylko wyśmienitą dekonstrukcją mitu opiekuńczości Związku Radzieckiego, wpływ serialu zdaje się z czasem nabierać znaczenia ponadczasowej kroniki niekompetentności struktur rządzących i tego, jak rozproszenie dezinformacji działa na obywateli. Za przykład tego ostatniego najlepiej służy chyba wątek Ludmiły Ignatenko, żony strażaka, która – pomimo ciąży – ostatnie chwile życia konającego od promieniowania męża spędza niemal w jego ramionach.

Decyzja o wielowątkowej strukturze „Czarnobyla” (przedstawiającej okoliczności katastrofy z punktu widzenia nie tylko pracowników elektrowni i ich przełożonych, lecz również naukowców, medyków, strażaków, górników, ochotników, cywilów etc.) w znacznym stopniu odpowiada za tak wyraźny wydźwięk tej produkcji w kontekście jej społecznego odbioru. Serial nie jest bowiem jedynie sprawnie przeprowadzoną rekonstrukcją wydarzeń towarzyszących czarnobylskiej eksplozji. Prowadzone przez Craiga Mazina (showrunner serialu) dzieło angażuje być może najbardziej na poziomie emocjonalnym – czyniąc z przeplatających się wątków osobiste historie, w których większą rolę od tytułów naukowych czy stopni wojskowych odgrywają charaktery. Postać partyjniaka Borisa Szczerbiny byłaby niczym więcej, jak politycznym atrybutem, gdyby nie oddane w subtelnych nutach przez Stellana Skarsgårda powolne godzenie się ze śmiercią; Walerij Legasow w interpretacji Jareda Harrisa miał wszelkie szanse, by stać się quasi-nolanowskim naukowcem bez skrupułów wytykającym władzy nietakt – w „Czarnobylu” jest on raczej człowiekiem stłamszonym, któremu praca na rzecz systemu ostatecznie odbiera żywot. Ogromną zaletą serialu HBO jest jego podejście do człowieczeństwa. W przeciwieństwie do skostniałego ustroju – z pomocą ironicznego tytułu czwartego odcinka – twórcy zdają się oddawać mu hołd.

Paul Ritter w serialu Czarnoby

Oprócz ujęcia ludzkiego, „Czarnobyl” jest równie niezawodny w odniesieniu do filmowości produkcji. Nie od dziś HBO utożsamiane jest z rozmachem inscenizacyjnym i parowaniem konwencji, lecz serial Mazina wydaje się być punktem zwrotnym w kontekście realizacji dramatów historycznych. Zaplanowana na jedynie pięć odcinków produkcja imponuje swą ekspansywnością (uwidaczniającą się za sprawą mnogości opraw opisujących sugestywny socjalistyczny pejzaż, zaczynając od wnętrz elektrowni, szpitali i urzędów, przez lokacje zewnętrzne radzieckich miast i wsi, kończąc na planach takich jak tymczasowy obóz polowy) oraz sprężystością formy powodującą, iż serial momentami przypominać będzie pierwszorzędny survival horror, a kiedy indziej doskonale wyważony thriller z napięciem, które wzrasta wraz z wartościami widocznych na ekranie dozymetrów. Do tego należałoby dorzucić wieńczący historię odcinek piąty zrealizowany w konwencji dramatu sądowego, a także obecne na przestrzeni całej serii mistrzowskie wykorzystanie montażu i zmienności perspektyw. Z kolei czujna kamera reżysera wszystkich odcinków, Johana Rencka (m.in. „Breaking Bad” i „Wikingowie”), jest zawsze tam, gdzie być powinna – dzięki temu zapominamy o jej istnieniu i jesteśmy pochłaniani przez wir wydarzeń.

Mimo wszystko, serial Mazina w moim odczuciu najefektywniej działa jako surowa reprymenda. Przy niezaprzeczalnej maestrii technicznej i humanistycznym potraktowaniu, wartością wychodzącą przed szereg jest w „Czarnobylu” bijące z ekranu ostrzeżenie. Wraz z regularnie pojawiającymi się na ekranie wskaźnikami czasu przed/po w kwestii wybuchu, dociera do nas niewiarygodna opieszałość władzy w stosunku do narastającego problemu. Serial wykłada na tacy niezliczone absurdy i ułomności struktur Związku Radzieckiego, przedstawiając poszczególne wydarzenia na zasadzie dążącego do katastrofy efektu domina. Tym samym „Czarnobyl” bierze czynny udział w – wyjątkowo istotnej w obecnych czasach – dyskusji między rzeczywistością a propagandą. Poprzez piekło na ekranie dobitnie pokazuje, co dzieje się w wyniku ich połączenia.

5
Serial

Obraz

Wśród portretowanych przez kamery Arri Alexa lokacji znalazły się takie osobliwości socrealistycznej architektury, jak Fabianiszki (jedna z dzielnic Wilna, która w „Czarnobylu” imituje Prypeć) czy Wisaginia (miejscowość na Litwie, która poszczycić się może elektrownią bliźniaczą w stosunku do tej czarnobylskiej) – ich sowiecki, zszarzały charakter konstytuuje znaczną część wizualnej oprawy serialu i w gruncie rzeczy determinuje estetykę produkcji HBO. Paleta barwna na przestrzeni pięciu odcinków właściwie nie ulega zmianie. Odcienie poszczególnych kolorów utrzymują barwy zimne (zwykle dominuje biel, wspomniana szarość oraz jasny niebieski), a gdy ekran przejmują barwy ciepłe (najczęściej zieleń i żółć), są odpowiednio rozmywane, by pozbyć się jaskrawości na rzecz stonowania i przyćmienia. Serial utrzymany jest w scenerii przede wszystkim jasnej, wówczas widoczność detali jest na poziomie bardzo wysokim (doskonale widać wszelkie elementy twarzy – takie jak zmarszczki, łzy czy brud – oraz przestrzeni, takie jak ślady ropy na szpitalnych łóżkach czy pył na szybach). Natomiast gdy tło wypełnia większy mrok (jest tu, mimo wszystko, sporo scen kręconych w niskim kluczu), poziom detali spada, przez co transferowi brakuje nieco do perfekcji. Poza tym obraz zawarty na płytach jest w zasadzie bez żadnych skaz – trudno tu o większe defekty czy niedociągnięcia, a ostrość pozostaje nienaganna. Efekty specjalne w żadnym wypadku nie rażą w oczy. Zarówno jeśli chodzi o dotkniętą eksplozją replikę elektrowni, jak i skażone promieniowaniem ciała poszkodowanych, wszystko wygląda tutaj bardzo porządnie i przejmuje swym realizmem.

„Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku „Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku

„Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku „Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku

„Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku „Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku

„Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku „Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku

„Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku „Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku

„Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku „Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku

„Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku „Czarnobyl” (2019) – recenzja serialu i wydania Blu-ray [steelbook]. Donośne echo krzyku

Wykres bitrate'u wideo na płycie Blu-ray

Poniżej prezentujemy wykres bitrate'u video pierwszego odcinka z recenzowanego wydania Blu-ray i dwa osobne wykresy obejmujące całe płyty.

Wykres bitrate'u wideo na płycie Blu-ray „Czarnobyl” sezon 1. s01e01

Wykres bitrate płyty Blu-ray z serialem „Czarnobyl” (2019)

Wykres bitrate płyty Blu-ray numer 2 z serialem „Czarnobyl” (2019)

5
Obraz

Dźwięk

„Czarnobyl” nie należy do produkcji o największym natężeniu dźwięku. Mimo iż jest to serial naprawdę dobrze przemyślany technicznie, przeważająca część jego akcji opiera się na dialogu oraz stosunkowo częstej ciszy. Nie oznacza to jednak, że nagrane w DTS-HD Master Audio 5.1 audio nie uzyskało szansy na przetestowanie formatu. Wbrew pozorom jest w „Czarnobylu” trochę momentów, w których dźwięk pełni kluczową rolę. Począwszy od symbolicznego wybuchu reaktora, przez donośne odgłosy śmigieł helikopterów, aż po budzące grozę krzyki ofiar katastrofy – solidne brzmienie pełni funkcję katalizatora emocji i stanowi niezbędną część całokształtu przedstawianej w serialu apokalipsy. To w znacznej mierze za pomocą wzorowo nagranego dźwięku odczuwamy niepokój powiązany z wydarzeniami dziejącymi się na ekranie: wraz z narastającą intensywnością pogłosu dozymetrów kumuluje się w nas napięcie; poprzez często wykorzystywany efekt echa poszczególne obrazy zostają z nami na długo; a doskonale wyważona intensywność dźwięku – przejawiająca się choćby za sprawą przejazdu autobusu lub kobiety krzyczącej przez megafon – jest w stanie wywołać ciarki.

Audio nie zawodzi również w przypadku scen spokojniejszych. Dialog jest należycie słyszalny zarówno z offu, jak i z centrum kadru, a gdy postać umiejscowiona jest przykładowo we wnętrzu helikoptera, możemy być pewni, że dokładnie usłyszmy to, co mówi. Istotną rolę w kreowaniu specyficznej atmosfery „Czarnobyla” pełni także ścieżka muzyczna autorstwa Hildur Guðnadóttir, islandzkiej kompozytorki, która na potrzeby serialu zaczęła rejestrować dźwięki elektrowni jądrowej, by jak najlepiej oddać muzyczne ekwiwalenty kwestii takich jak promieniowanie czy wybuch reaktora. W efekcie powstała niesamowicie unikatowa ścieżka dźwiękowa, której najbliżej chyba do pojęć takich jak ambient lub drone. Przypominająca miejscami twory Atticusa Rossa i Trenta Reznora, muzyka Guðnadóttir wybrzmiewa na krążku świetnie – wszechstronność jej charakteru z jednej strony zatrważa niczym zapętlony dźwięk dozymetrów, a z drugiej olśniewa, jak zamykający serial utwór „Vichnaya Pamyat”.

Na płycie jest również możliwość obejrzenia serialu z lektorem w formacie Dolby Digital 5.1. W tym przypadku dźwiękowi akompaniować będzie Janusz Szydłowski, którego charyzmatyczna barwa głosu sprawdza się przyzwoicie. Tłumaczenie niemal w całości pokrywa się z napisami.

5
Dźwięk

Materiały dodatkowe

Czarnobyl menu płyty Blu-ray

Zgodnie z przyzwyczajeniami, materiały dodatkowe okazały się być zdecydowanie najsłabszym z elementów wydania. Wyraźnie brakuje tutaj wywiadu z twórcami okraszonego większym formatem niż tylko kilkuminutowe reklamowe przebitki, których znaczną objętość stanowią sceny znane z serialu. Katalog dodatków to w gruncie rzeczy grupa niemal identycznych filmików znanych z kanału HBO w serwisie YouTube. Najlepszym do tej pory suplementem do „Czarnobyla” pozostaje zlecony przez stację sześcioodcinkowy „The Chernobyl Podcast”, który możecie znaleźć w Internecie.

Pełna lista dodatków:

  • Inside the episodes – trwający łącznie nieco ponad 10 minut dodatek opisujący pokrótce zawartość każdego z odcinków. W materiałach wypowiadają się przede wszystkim Craig Mazin i Johan Renck, którzy uzasadniają swe twórcze decyzje, dostarczają dodatkowych informacji związanych z researchem oraz streszczają fabułę;
  • Czym jest Czarnobyl? (00:01:38) – ekstremalnie krótki opis wydarzeń z dnia 26 kwietnia 1986 roku przeplatany ujęciami znanymi z serialu. Nie wnosi zupełnie nic – w miejsce filmiku przydałby się choćby krótkometrażowy dokument o katastrofie;
  • Poznaj głównych bohaterów (00:05:40) – troje głównych aktorów (Jarred Harris, Stellan Skarsgård i Emily Watson) opowiada o swoich postaciach w nieźle zmontowanym klipie, który lepiej funkcjonuje jako reklamówka niż materiał edukacyjny;
  • Za kulisami: reżyser Johan Renck (00:01:37) – spojrzenie na „Czarnobyl” z perspektywy reżysera wszystkich odcinków, który w najkrótszy z możliwych sposobów przedstawia swoją koncepcję serialu i strategię działania;
  • Od scenariusza po ekranizację: nurkowie (00:01:23) – zakulisowe przybliżenie jednej z najbardziej przerażających scen w serialu – heroicznego aktu trzech ochotników wysłanych na misję odprowadzenia wody z wnętrza elektrowni. Otrzymujemy kilka przebitek z planu oraz pojawiające się na ekranie napisy wyjęte wprost ze scenariusza;
  • Moment kluczowy: proces (00:02:12) – materiał, który w domyśle miał być analizą procesu sądowego z odcinka piątego. W rzeczywistości klip ledwie zahacza o rzeczoną interpretację, oferując w jej miejsce mniej więcej to samo, co poprzednie filmiki.
2+
Dodatki

Opis i prezentacja wydania

Zestawiając „Czarnobyl” z innymi wydawanymi u nas steelbookami, naprawdę trudno jest przejść koło niego obojętnie. Koncepcja projektu opakowania inspirowana ekspresjonistycznym arcydziełem Edvarda Muncha przyciąga wzrok, a zarazem budzi skojarzenia z apokaliptycznymi obrazami, których w serialu jest tak wiele. Grafika prezentuje się naprawdę ślicznie i, co istotne, jej zakres nie ogranicza się wyłącznie do przodu pudełka. Utrzymany w sugestywnej kolorystyce ogólny charakter steelbooka wydaje się być bardzo odpowiedni, przez co całość świetnie koresponduje z treścią produkcji HBO. Jedynym mankamentem jest zawarty na grzbiecie opakowania tytuł serialu, który zwrócony jest w nie tę stronę, co trzeba. Tyłu nie zdobi specyfikacja wydania, dzięki czemu walory artystyczne zostały zachowane.

czarnobyl-blu-ray-steelbook-02-min.jpg czarnobyl-blu-ray-steelbook-03-min.jpg

czarnobyl-blu-ray-steelbook-04-min.JPG czarnobyl-blu-ray-steelbook-05-min.JPG

6
Opakowanie

Podstawowe informacje z raportu BDInfo

Disc Title: Chernobyl Disc1 - Blu-ray™
Disc Size: 44,752,351,797 bytes
Length: 3:05:40.087 (h:m:s.ms)
Size: 42,088,980,480 bytes
Total Bitrate: 30.23 Mbps

VIDEO:

Codec Bitrate Description
----- ------- -----------
MPEG-4 AVC Video 24458 kbps 1080p / 23.976 fps / 16:9 / High Profile 4.1

AUDIO:

Codec Language Bitrate Description
----- -------- ------- -----------
DTS-HD Master Audio English 2941 kbps 5.1 / 48 kHz / 2941 kbps / 24-bit (DTS Core: 5.1 / 48 kHz / 1509 kbps / 24-bit)
Dolby Digital Audio Polish 640 kbps 5.1 / 48 kHz / 640 kbps / DN -31dB
Dolby Digital Audio Hungarian 384 kbps 2.0 / 48 kHz / 384 kbps / DN -31dB

SUBTITLES:

Codec Language Bitrate Description
----- -------- ------- -----------
Presentation Graphics English 30.506 kbps
Presentation Graphics Chinese 26.938 kbps
Presentation Graphics Hungarian 27.662 kbps
Presentation Graphics Polish 21.054 kbps
Presentation Graphics Portuguese 24.926 kbps
Presentation Graphics Romanian 23.247 kbps

Pełne raporty BD-info dostępne są pod odnośnikami:

Specyfikacja

Dystrybucja

Galapagos

Data wydania

25.11.2020

Opakowanie

Steelbook

Czas trwania [min.]

321

Liczba nośników

2

Obraz

Aspect Ratio: 16:9 - 2.00:1

Dźwięk oryginalny

DTS-HD Master Audio 5.1

Polska wersja

Dolby Digital 5.1 (lektor: Janusz Szydłowski) i napisy

Podsumowanie

„Czarnobyl” jawi się jako pozycja obowiązkowa niemal pod każdym względem. Kolekcjonerów powinien przekonać aspekt estetyczny, bowiem nieczęsto wydania filmowe prezentują się tak okazale. Wielbicieli X muzy przyciągnie gwarancja widowiska; pasjonatów kina domowego – wysoka jak na standardy nośnika Blu-ray jakość obrazu i dźwięku (w tym konteście pozostaje jedynie żałować, że nie doczekaliśmy się w Polsce wydania 4K UHD); a na koniec każdemu z nas przyda się po prostu wyraźna przestroga.

Kompletne informacje na temat wydania Blu-ray z serialem „Czarnobyl” znajdziecie na Filmoskopie.

5
Serial
5
Obraz
5
Dźwięk
2+
Dodatki
6
Opakowanie
4+
Średnia

Oceny przyznawane są w skali od 1 do 6.

Gdzie kupić standardowe wydanie serialu „Czarnobyl”?

zdj. HBO / zdjęcia własne