Prace nad filmem „Diuna: Część trzecia” zbliżają się do końca. Montażysta Joe Walker ujawnił, na jakim etapie znajduje się produkcja, a Denis Villeneuve zapowiedział, że finał jego przygody z Arrakis będzie znacząco różnił się od dwóch poprzednich części. Widzowie mogą spodziewać się nie tylko nowego tonu opowieści, ale także kolejnego widowiska przygotowanego z myślą o różnych formatach kinowych.
„Diuna 3” jest ukończona w 98 procentach
Na kilka miesięcy przed premierą „Diuny: Części trzeciej” produkcja wchodzi w ostatnią fazę prac. Joe Walker, nagrodzony Oscarem montażysta pierwszej części serii, w rozmowie z czeskim radiem iROZHLAS zdradził, że film jest już niemal gotowy.
– Powiedziałbym, że jest ukończony w 98 procentach. Brałem udział w pokazach w formatach dźwięku Dolby Atmos, 7.1 i 5.1, a także z dźwiękiem IMAX. Do tego dochodzą różne formaty obrazu: pełny IMAX, 70 mm, 1.90:1, 2.20:1 i Dolby Vision – wyjaśnił Walker.
Wypowiedź montażysty pokazuje, jak wiele pracy wymaga przygotowanie filmu do dystrybucji w różnych formatach. Twórcy muszą zadbać nie tylko o ostateczny kształt obrazu, ale również o odpowiednie brzmienie produkcji w poszczególnych systemach kinowych.
Walker współpracował z Villeneuve’em przy dwóch poprzednich filmach z serii, a za montaż pierwszej „Diuny” otrzymał Oscara. Jego udział w pracach nad finałową odsłoną trylogii stanowi kontynuację współpracy, która pomogła nadać ekranowej wizji Arrakis charakterystyczny styl.
Denis Villeneuve chce zakończyć przygodę z „Diuną”
Dla Denisa Villeneuve’a nadchodzący film będzie ostatnią podróżą na Arrakis. Reżyser nie ukrywa, że po latach pracy nad ekranizacją prozy Franka Herberta potrzebuje nowego wyzwania. Jak przyznał w rozmowie z magazynem Empire, powrót do tego świata nie wynikał z nostalgii, lecz z chęci krytycznego spojrzenia na materiał.
– Pomyślałem, że może warto wrócić do tego projektu nie z nostalgii ani dlatego, że za nim tęsknię, ale wręcz przeciwnie – jestem nim zmęczony. Chcę mieć pewność, że będę surowy wobec materiału i nie popadnę w samozadowolenie – wyjaśnił filmowiec.
Villeneuve został oficjalnie ogłoszony reżyserem nowej adaptacji „Diuny” w lutym 2017 roku. Jeśli uwzględnić premierę trzeciej części, będzie to niemal dekada pracy nad trzema filmami rozwijającymi historię zapoczątkowaną w powieści Herberta.
Reżyser już wcześniej potwierdzał, że „Diuna 3” będzie jego ostatnim filmem z tego uniwersum. Nie oznacza to jednak, że widzowie nie zobaczą w przyszłości kolejnych produkcji osadzonych w świecie stworzonym przez amerykańskiego pisarza. Villeneuve zamierza po prostu zakończyć własną historię na trzeciej części.
Po „Diunie 3” reżyser zajmie się nowym Jamesem Bondem
Villeneuve ma już zaplanowany kolejny projekt, który pozwoli mu oderwać się od pustynnego świata Arrakis. Reżyser przygotowuje się do pracy nad następnym filmem o Jamesie Bondzie.
– Pomyślałem: „Kiedy skończę »Diunę 3«, będę potrzebował naprawdę potężnej rakiety, która zabierze mnie z Arrakis”. Kiedy zaproponowano mi wyreżyserowanie kolejnego Bonda, odpowiedziałem: „Dobrze, właśnie tego potrzebuję” – zdradził Villeneuve w rozmowie z Empire.
Przejście od rozbudowanego science fiction do szpiegowskiego kina akcji będzie dla filmowca okazją do zmiany stylistyki. Jednocześnie jego dotychczasowe doświadczenie w realizacji wielkich widowisk może okazać się cennym atutem przy tworzeniu kolejnej odsłony przygód agenta 007.
„Diuna: Część trzecia” będzie zupełnie innym filmem
Zmianę charakteru finałowej odsłony zapowiada również Timothée Chalamet, który ponownie wcieli się w Paula Atrydę. Aktor podkreśla, że nie należy oczekiwać filmu utrzymanego w dokładnie takim samym tonie jak dwie poprzednie części.
– To zupełnie inna bestia. To odrębna historia, własne oblężenie i własna fala paranoicznej izolacji – powiedział Chalamet.
Z podobną opinią zgadza się Villeneuve. Reżyser chce zachować charakterystyczne elementy serii, jednocześnie wyraźnie odróżniając trzeci film od wcześniejszych odsłon.
– Chodziło o to, żeby spróbować stworzyć film mający to samo DNA – to wciąż film z serii „Diuna” – ale będący jednocześnie czymś zupełnie innym – zaznaczył twórca.
Zapowiedzi sugerują, że finał trylogii może mocniej skupić się na psychologicznym wymiarze historii Paula i konsekwencjach jego działań. Na razie twórcy nie ujawniają jednak szczegółów fabuły, które pozwoliłyby dokładniej określić, jak bardzo zmieni się charakter opowieści.
„Diuna: Część trzecia” trafi do kin w grudniu 2026 roku. Magazyn Empire zapowiedział również publikację specjalnego materiału poświęconego filmowi, któremu będą towarzyszyć ekskluzywne zdjęcia z produkcji. Numer ma trafić do sprzedaży 22 października.

zdj. Warner Bros.