Z okazji premiery najnowszego filmu Netflixa „Łup” dostajemy wiele wywiadów z członkami obsady. Głównie są to rozmowy z największymi nazwiskami tej produkcji, czyli Mattem Damonem oraz Benem Affleckiem. Niedawno pierwszy z nich w programie „Joe Rogan Experience” powiedział bardzo ciekawą rzecz na temat wymogów Netflixa.
Według Netflixa, widzowie podczas oglądania filmów siedzą w telefonach
„Filmy Netflixa muszą powtarzać fabułę 3-4 razy w dialogach, ponieważ ludzie korzystają z telefonów podczas seansu. Standardowy sposób kręcenia filmu akcji to zazwyczaj trzy akty, które stopniowo narastają do tej wielkiej, pełnej eksplozji. Teraz pytają, czy możemy zrobić coś wielkiego w ciągu pierwszych 5 minut, bo chcą, żeby widzowie byli od początku na bieżąco. - mówi Matt Damon
Sprawdź też: Momentalny hit na HBO Max! Na ten film w streamingu Polacy czekali najbardziej!
Zdaniem aktora, kierownictwo Netflixa bardzo wymuszało na twórcach filmu „Łup”, w tym na Joe Carnahanie, odpowiedzialnym za reżyserię i scenariusz, aby produkcja była bardziej przystępna dla dzisiejszych widzów, którzy szybko potrafią się rozkojarzyć. Również dodaje, że chcieli ingerować w scenariusz oraz wprowadzić w nim parę swoich poprawek.
Najnowszy hit Netflixa „Łup” można obejrzeć na platformie streamingowej już od 16 stycznia.
zdj. Netflix