Właśnie rozpoczęły się prace na planie filmowym do najnowszego filmu opowiadającego o losach Johna Rambo. Tym razem jest to prequel, a w tytułowej roli nie zobaczymy już Sylvestra Stallone'a.
Rambo powraca z prequelem! Produkcja właśnie ruszyła.
W rolę Johna Rambo w nadchodzącym prequelu wcieli się Noah Centineo, znany z takich filmów jak „Wynajmij sobie chłopaka” i „Do wszystkich chłopców, których kochałam” oraz serialu „Zwerbowany”. Film „John Rambo” opowie nam historię młodego tytułowego bohatera wiele lat przed wydarzeniami z „Rambo: Pierwsza krew”.
Sprawdź też: Marvel musiał to zrobić. „Deadpool 4” już powstaje!
„Kiedy miałem 11 lat, po raz pierwszy zobaczyłem „Pierwszą krew” i to odmieniło moje życie. Rambo nie był dla mnie tylko filmem - został ze mną dorastając i miał decydujący wpływ na to, dlaczego chciałem zostać filmowcem. Rozpoczynając produkcję o genezie Johna Rambo, wracamy do początku. To Rambo w wersji surowej i autentycznej - to historia o przetrwaniu, wytrwałości i utraconej niewinności. To zaszczyt kształtować ten kolejny rozdział z głębokim szacunkiem dla postaci i dziedzictwa, a także pokazać widzom początek podróży Johna Rambo”. - komentuje reżyser Jalmari Helander
W obsadzie filmu znaleźli się również Jefferson White, Yao, Jason Tobin, Tayme Thapthimthong i Quincy Isaiah, a za scenariusz odpowiedzialni są Rory Haines oraz Sohrab Noshirvani, którzy pracowali już wspólnie przy „Mauretańczyku” i „Black Adamie”.
Film na ten moment nie ma zaplanowanej daty premiery.
zdj. Lionsgate