
Nowy rok komiksowe wydawnictwo Timof Comics rozpoczyna z przytupem. Na styczeń zaplanowano cztery komiksowe nowości.
Styczniowe zapowiedzi Timof Comics
W styczniu wydawnictwo wypuści do sprzedaży cztery komiksy i jedno jest pewne, lektura części z nich z pewnością nie raz wywoła uśmiech. Zadowolenie czytelników wywołają kolejne tomy popularnych serii. Mowa oczywiście o „Donżonie” (to już szóste wydanie zbiorcze), który śmiało można potraktować jako spóźniony prezent świąteczny (początkowo miał zawitać do sklepów w grudniu), a także o piątej odsłonie „Czarów Zjarów”. Nie są to jedyne powroty. Jeśli znana jest Wam twórczość fińskiego artysty Tommiego Musturiego, to teraz będziecie mogli poznać kolejne jego prace. W przypadku, gdy nazwisko Musturi nic Wam nie powiedziało, to premierę „Future” możecie potraktować jako szansę na zapoznanie się z nim. Ostatnia pozycja to „Krocząca we mgle 1: Oddech rzeczy”, czyli kolejna baśń od autora m.in. „Skóry z tysiąca bestii”. Komiksy powinny pojawić się w księgarniach już 17 stycznia. Poniżej możecie zapoznać się z opisami wydawcy.
„Donżon. Wydanie zbiorcze 6”
W 1998 roku Joann Sfar i Lewis Trondheim rozpoczęli serię Donżon — sagę, która pod przykrywką parodii heroicznego fantasy skrywa bogate i złożone uniwersum porównywalne z dokonaniami wielkich klasyków literatury spod tego samego znaku.
Wydawnictwo timof comics w kolekcji wydań zbiorczych publikuje wszystkie odcinki kultowej serii, bez której prawdopodobnie nie powstałyby takie dzieła jak Pora na przygodę. To pełne wydanie, zredagowane pod auspicjami obu autorów, pozwala w najlepszy z możliwych sposobów odkryć czytelnikom jedno z najdoskonalszych dzieł w swym gatunku. Tom ten zawiera pięć albumów z cyklu Donżon: Parada, które opowiadają o przygodach Herberta i Martina w służbie Donżonu. Z tej okazji Sfar i Trondheim połączyli siły z Manu Larcenetem (Codzienna walka, Raport Brodecka), aby pokazać nam najzabawniejszą stronę tej serii.
„Future”
„Sztuka Musturiego jest surrealistyczna, dziwna, pięknie narysowana i stanowi bardzo doświadczenie” – AIPT
„Ilustracje Musturiego są piękne…” – Under The Radar
Future wciąga czytelnika w sieć historii rozgrywających się w różnych czasach. Daje wgląd w możliwą przyszłość ludzkości – poprzez wyobrażanie sobie przyszłych światów, poprzez bieżące wydarzenia w naszych społeczeństwach, poprzez odniesienia historyczne, utopie i ideały.
Future to połączenie czegoś bardzo znajomego i czegoś strasznie obcego: Spektakl science-fiction przedstawiający gigantyczną plastikową torbę wędrującą bez celu w przestrzeni kosmicznej. W niedalekiej przyszłości całe bogactwo świata skupiła firma prowadzona przez rozbite starsze małżeństwo. Tymczasem czytelnik trafia do zaginionego tajemniczego miasta Centra. W tle IDA sztuczna inteligencja, krok po kroku, wykonuje swoją sekretną pracę…
Future zaskakuje czytelnika różnorodnością stylów graficznych i narracji. Style zmieniają się jak obraz naszej stale zmieniającej się rzeczywistości.
Future to wyjątkowa powieść graficzna, która odnawia sztukę komiksu – to dzieło rzadkie, istotne i wieloaspektowe.
Książka wydana przy wsparciu FILI (Finnish Literature Exchange).
„Krocząca we mgle 1: Oddech rzeczy”
Pewnego dnia Mgła zabrała wszystko.
Och, nie ta mała mgła o poranku czy półmgła po deszczu, nieee! Mgła, ta prawdziwa.
Błotna breja, węglowa papka, czarna i gęsta jak atrament. Taka, która pochłania wszystko.
Ale Mgła również pozostawiła coś po sobie.
Mutantkę, ogrzycę, a może po prostu małą dziewczynkę, którą gburowata wiedźma nazwie Tempérance.
Będzie ona wychowywana w atmosferze siostrzeństwa wśród wesołych starszych kobiet.
Aż pewnego dnia Mgła powraca, Mgła chce zacząć od nowa…
Nadszedł czas, aby czarownice wyjęły amulety, przypomniały sobie stare zaklęcia i lekcje kung-fu, aby wyruszyły na wielką przygodę, która odmieni losy młodej Tempérance.
Współczesna bajka – coś pomiędzy opowieścią o oczekiwaniu a baśnią ekologiczną.
„Poniżej ambicji. Czary zjary 5”
Megg i Wilkołak Jones grają w Horse Manii. Horse Mania jest próbą cierpliwości dla publiki, dumną z bycia „najgorszą kapelą w mieście”. Istnieje w ramach jakiejś tam określonej ambicji, ale funkcjonuje dużo poniżej jej progu. Obejrzyjcie wymęczone, byle jakie i roztrzepane próby tej kapeli, obskurny prywatny koncert oraz fatalną trasę międzystanową. Zobaczcie, jak w pijanym widzie „muzycy” miotają się na koncertach, pośród bólu zębów, załamań nerwowych, formularzy podatkowych, prób samobójczych, rosnącej nienawiści i galaktyki psychotropów. Oto muzyka i performance w najbardziej pierwotnej, wieloaspektowej czystej formie. Poczujcie napięcie, krzywe spojrzenia i posmakujcie bólu. Poznajcie zapach deprawacji oraz brzmienie zawoalowanego piękna. Horse Mania chce, byście oszaleli. Jebać szczeble kariery, jebać rocka. Jebać wasz talent. Jebać was. Horse Mania to coś, czym nigdy nie będziecie. To miłosne zaakceptowanie hipokryzji, idealistyczne oddawanie się brakowi stabilności. Horse Mania chce, żebyście dostali udaru. Oni was nie potrzebują. Byliby tak samo szczęśliwi, grając dla pustej sali… i zwykle tak jest.
Zdj. Timof Comics