Ghost Money - recenzja komiksu

W listopadzie ubiegłego roku w sklepach za sprawą wydawnictwa Non Stop Comics zadebiutował album Ghost Money. Czy warto po niego sięgnąć? Zapraszamy do lektury recenzji.

Ghost Money od Non Stop Comics, autorstwa scenarzysty Thierry`ego Smoderena, z ilustracjami Domininique'a Bertaila, to zbiorcze, kompletne wydanie serii pierwotnie wydanej w pięciu tomach na rynku francuskim przez wydawnictwo Dargaud, a następnie w formule dziesięciu zeszytów dla potrzeb wydania amerykańskiego przez Magnetic Press. Według deklaracji autorów otrzymamy political fiction osadzone w rzeczywistości, w której zamachy z 11 września 2001 r. przełożyły się na trwałe spolaryzowanie sceny międzynarodowej i pretekstową globalną wojnę z terroryzmem pod przewodnictwem administracji Stanów Zjednoczonych podszytą – a jakże – również szeregiem potencjalnych ekonomicznych korzyści. Czyli w sumie nic nowego, z tym że tym razem o działaniach administracji George'a W. Busha i ich następstwach wypowiadają się twórcy prezentujący europejskie, bardziej zdystansowane podejście. Czy w tej dość mocno wyeksploatowanej przez książki, komiksy czy filmy inspiracji da się jeszcze odnaleźć coś interesującego?

Fabuła rozpoczyna się na początku XXI wieku jedną z akcji wojsk amerykańskich poszukujących na Bliskim Wschodzie śladów księgowego Al-Qaedy, z nadzieją odnalezienia również i fortuny, jaka zniknęła z Wall Street tuż przed samymi zamachami z 11 września 2001 r. Tymczasem w kraju trwają desperackie łapanki i połączone z torturami przesłuchania osób o bliskowschodnim pochodzeniu, z nadzieją uzyskania jakiejkolwiek wiedzy o działaniach terrorystów. Po kilku latach poszukiwań, ku zaskoczeniu sił amerykańskich, okazuje się że ów najbardziej poszukiwany członek Al-Qaedy w praktyce jest jednym z dawno pojmanych i przetrzymywanych bez jakiegokolwiek procesu osób. Nie udaje się jednakże, przed jego śmiercią, uzyskać konkretnych informacji o poszukiwanych „widmowych pieniądzach” poza deklaracją umierającego, że posłużą one terrorystom w walce z imperialistami. Mija 20 lat. Lindsey, studentka z Londynu, uczestniczy w manifestacji, w czasie której przed stratowaniem ratuje ją niespodziewana pomoc Chamzy, dysponującej gigantyczną fortuną dwudziestokilkuletniej córki prezydenta Taszkitu. Połączone zbiegiem okoliczności dziewczyny zaprzyjaźniają się, a dzięki majątkowi i prywatnemu suborbitalnemu odrzutowcowi Chamzy mogą spędzać beztrosko czas, a to na zakupach w Dubaju, a to na premierach hollywoodzkich nowości. Jak się jednak okazuje, poza ciekawością Lindsey, fortuna Chamzy zwraca uwagę również służb amerykańskich, które nadal bezskutecznie poszukują legendarnego skarbu Al-Qaedy i zaczynają podejrzewać, że bogactwo młodej kobiety może mieć z nim bezpośredni związek. Do wojny z terroryzmem reaktywowany zostaje – działający całkowicie nieoficjalnie – zespół weteranów, składający się z najbardziej bezwzględnych i skrzywionych przez dotychczasowe doświadczenia żołnierzy, z celem zlokalizowania tak bardzo pożądanego skarbu, wszelkimi niezbędnymi środkami. Na scenie pojawia się również tajemniczy Emir Świateł – dla jednych nowy gatunek terrorysty, dla innych filozof i poeta, którym Chamza zdaje się być niebezpiecznie zafascynowana. Czy fortuna Chamzy powiązana jest z najsłynniejszymi zamachami terrorystycznymi w historii? Czy ona sama – choćby nieświadomie – wspiera terrorystów?

ghost-money-t1-plansza-02-min.png

Zawiązanie fabuły wypada całkiem sprawnie, realistycznie i wiarygodnie, mając na uwadze zarówno wiedzę historyczną, jak i możliwe kierunki rozwoju społeczno-politycznej świadomości w wyniku znanych nam rzeczywistych wydarzeń. Z czasem do typowego thrillera w warunkach political fiction otrzymujemy również elementy charakterystyczne dla cyberpunku, w lekkostrawnej, osadzonej niedaleko naszej codzienności wersji. Początkowo historię śledzimy z perspektywy Lindsey z przebitkami na aktualne działania sił amerykańskich, z czasem równolegle dostajemy kilka wątków, które docelowo mają krążyć wokół głównych bohaterek i tajemnicy fortuny jednej z nich. Otrzymujemy również segmenty poświęcone przeszłości pobocznych uczestników głównej fabuły i tu pierwsza uwaga – te opowieści znacznie lepiej działałyby w ramach antologii niż jako elementy jednej, spójnej, docelowo zamkniętej fabuły, na którą nie mają większego wpływu. Wraz z kolejnymi tego typu historiami komiks zaczyna tracić pierwotny impet wynikający z potencjału pomysłu, a przechodzi w fazę eksploatacji motywów poprzez mniej lub bardziej udane wykonanie, w efekcie pojawia się coraz więcej elementów i rozwiązań fabularnych, które w mojej ocenie odrobinę wybijają nas z historii. Dzieje się wprawdzie sporo, a poszczególne strony są wprost upchane wydarzeniami i wątkami, jednakże niektóre z nich nie tyle nie znajdą żadnej konkluzji, co sprawią wrażenie zapomnianych. Można odnieść wrażenie, że gdzieś poza kadrami historii działy się wydarzenia ciekawsze niż ona sama, bowiem na finał jedna z postaci powróci w wersji tak charakterologicznie innej od tej, którą poznaliśmy na początku komiksu, że mogłyby być to dwie różne osoby. My, niestety, nie dowiemy się, jak do tego doszło. Miejscami zagadkowy był dla mnie również sposób prowadzenia narracji i konstrukcji poszczególnych scen. Przykładowo, jesteśmy świadkami dialogu, w którym rozmówca ma szansę przejrzeć przykrywkę naszego bohatera i w miejscu, w którym spodziewalibyśmy się błyskotliwej wymiany zdań (zakończonej dowolnym finałem), dostajemy kadr z narracją bloczkową, w której zostajemy poinformowani, że po kilku minutach rozmowy rozmówca naszej postaci faktycznie „porwał na strzępy jej przykrywkę”. Tego typu zabiegi wydają się pozbawiać historię potencjalnie ciekawych fragmentów fabuły, kosztem suchego informowania nas o wyniku danych zdarzeń. Niejednokrotnie postacie w dialogach będą opowiadały o wydarzeniach, które powinny być im znane, zdarzą się całe sceny, w których dana postać będzie tłumaczyć, co tak naprawdę miało miejsce. Z uwzględnieniem powyższego mam świadomość, że nie każdemu czytelnikowi te elementy będą przeszkadzać w równym stopniu – dla mnie oznacza to tyle, że wykonanie dobrego pomysłu można było przeprowadzić nieco sprawniej i bardziej spójnie. Kiedy dotarłem do zakończenia, okazało się ono dla mnie niesatysfakcjonujące zarówno w zakresie ostatecznych zwrotów akcji, jak i jego efektowności, mając w pamięci potencjał zarówno tematyki, jak i gatunku.

ghost-money-t1-plansza-01-min(1).png

Oprawa graficzna spod ręki Domininique'a Bertaila jest bardzo dobra i oddaje klimat opowieści. Znajdziemy tu zarówno dystynktywne modele postaci, niebudzącą wątpliwości ekspresję, ale i przekonujący dynamizm tam, gdzie to niezbędne. Na wyróżnienie zasługują modele wszelkiego sprzętu elektronicznego, urządzeń i pojazdów, jak również architektura, od futurystycznego i sterylnego Dubaju do postkomunistycznych, brudnych ruin Enklawy. Jak dowiadujemy się z posłowia, szczegóły projektów w tym zakresie są wynikiem odpowiedniego rozpoznania ze strony artysty, co widać w staranności jego prac, a co pozwala przekonywająco przedstawić tętniący życiem świat. Konstrukcyjnie panele poszczególnych stron, w ślad za fabularną obfitością, są naładowane kadrami (a czasami i kadrami w kadrach), przez co pomimo powiększonego formatu można poczuć niedosyt w kontakcie z – niejednokrotnie drobnymi – ilustracjami.

Wydanie polskie jest rewelacyjne. W jednym, ponad 300-stronicowym tomie, w twardej oprawie i powiększonym formacie (22,5 cm x 29,5 cm), dostajemy kompletną historię, posłowie Thierry'ego Smolderena oraz kilkunastostronicowe portfolio Domininique'a Bertaila, w którym znajdziemy szereg szkiców i grafik, w tym te przygotowane na okładki tomów wydania oryginalnego, jak również zeszytów wydania skierowanego na rynek amerykański. Prace są fenomenalne i przekonują mnie ponownie o zmarnowanym potencjale formy wizualnej samego komiksu, która kunszt prac Bertaila zamknęła w skromnych, nawet jak na powiększone wydanie, kadrach. W praktyce czytanie takiego wydania dzieli dyskomfort korzystania z wydań omnibusowych. Jeżeli więc będziecie czytać tom rozłożony na biurku czy stole – nie będzie problemu, jeżeli postanowicie trzymać go w rękach przez czas lektury, najlepiej potraktujcie to w kategorii treningu izometrycznego. Dodatkowo, cena okładkowa wydania to 99 zł, co przekłada się na bardzo dobrą ocenę w kategorii ceny do jakości wydania, nawet nie wspominając, że zdeterminowani poszukiwacze okazji zdobędą ten komiks z kilkudziesięcioprocentowym rabatem. Dodatkowo w zakresie tłumaczenia wskazać należy na dość ciekawy zabieg, polegający na pozostawieniu w oryginalnym języku, jakim posługuje się dana postać, tych fragmentów jej wypowiedzi, które powinny być w powszechnym odbiorze zrozumiałe, jak m.in. przekleństwa. Jest to rozwiązanie bezpośrednio zainkorporowane z oryginalnej wersji francuskiej, które zapewne znajdzie zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników, jest natomiast ciekawym sposobem osadzenia postaci w jej naturalnym środowisku poprzez pewną umowność tłumaczenia.

Podsumowanie

Ghost Money to świetnie zilustrowana i wydana historia ewoluująca od politycznego thrillera do delikatnego cyberpunku. Jeżeli któraś z części poprzedniego zdania stanowi dla Was wystarczającą rekomendację, to powinniście po tę pozycję sięgnąć. Przygotujcie się jednak na lepsze założenia wyjściowe historii niż jej faktyczne wykonanie, w tym na kilka rozwiązań fabularnych, które mogą Wam się wydać naiwne w świecie przedstawionym, niektóre wątki mogą zniknąć bezpowrotnie bez jakiegokolwiek śladu, a postacie mogą zmienić diametralnie swoje zachowania i motywacje, bez dostatecznego uzasadnienia fabularnego. W mojej, całkowicie subiektywnej ocenie poziom historii spada wraz z jej zaawansowaniem i prowadzi do mało oczekiwanego przeze mnie, niesatysfakcjonującego finału, jednakże dla samej warstwy wizualnej możecie przekonać się sami, czy Wasza ocena będzie zbieżna, czy też nie.

Oceny końcowe

3
Scenariusz
5
Rysunki
5
Tłumaczenie
5
Wydanie
6
Przystępność*
+4
Średnia

Oceny przyznawane są w skali od 1 do 6.

* Przystępność - stopień zrozumiałości komiksu dla nowego czytelnika, który nie zna poprzednich albumów z danej serii lub uniwersum.

ghost-money-min.jpg

Specyfikacja

Scenariusz

Thierry Smolderen

Rysunki

Dominique Bertail

Przekład

Wojciech Birek

Oprawa

miękka

Liczba stron

320

Druk

kolor

Format

225×297 mm

Wydawnictwo oryginału

Dargaud

Data premiery

28.11.2018

Komiks otrzymaliśmy dzięki uprzejmości wydawnictwa Non Stop Comics.

źródło: Non Stop Comics / Dargaud