Właśnie dowiedzieliśmy się, że uwielbiana przez wielu seria komedii akcji „Jump Street”, skierowana do dorosłej publiczności, powróci. Co zaskakujące, nowa odsłona otrzyma od razu tytuł „24 Jump Street”, a nie „23 Jump Street”, jak mogłoby się wydawać.
Seria „Jump Street” w końcu doczeka się kontynuacji! Gwiazdy poprzednich części prowadzą rozmowy w sprawie powrotu
Filmy „21 Jump Street” i jego sequel „22 Jump Street” to jedne z najpopularniejszych komedii poprzedniej dekady. Produkcje zarobiły odpowiednio 201 mln i 331 mln dolarów w światowym box office, jednocześnie zdobywając ogromną rzeszę fanów oraz bardzo pozytywne opinie wśród krytyków. Oba filmy są kontynuacją serialu „21 Jump Street” z 1987 roku, którego akcja rozgrywa się 20 lat wcześniej. Serial doczekał się pięciu sezonów, w których jedną z głównych ról zagrał Johnny Depp.
Sprawdź też: Tak wygląda nowy Mark Zuckerberg. Pierwszy zwiastun „The Social Reckoning” podzieli widzów
Teraz, po ponad 12 latach, możemy w końcu cieszyć się informacją, że nadchodzi kolejna, trzecia część serii, która będzie nosić tytuł „24 Jump Street”, a nie „23 Jump Street”, który był planowany przez twórców już lata temu. Film miał być dużym crossoverem z popularną serią „Faceci w czerni”, w którym Schmidt (Jonah Hill) i Jenko (Channing Tatum) mieli walczyć o ochronę Ziemi przed kosmitami. Scenariusz do filmu był już gotowy, a Channing Tatum określił go nawet jako najlepszy scenariusz trzeciej części, jaki kiedykolwiek czytał.
Niestety projekt nigdy nie doszedł do skutku z powodu kwestii finansowych związanych z producentem Nealem H. Moritzem, a obie franczyzy poszły własnymi drogami. „Faceci w czerni” doczekali się kolejnej odsłony w 2019 roku zatytułowanej „Men in Black: International” z Tessą Thompson i Chrisem Hemsworthem w rolach głównych, natomiast seria filmów „Jump Street” wydawała się zakończona, tym bardziej w świetle wypowiedzi Channinga Tatuma, który w rozmowach z dziennikarzami przyznawał z żalem, że mimo dużych chęci szanse na kontynuację są bardzo niewielkie. Jednak te informacje są już nieaktualne, bo trzecia część już faktycznie powstaje.
Główny duet aktorski Jonah Hill i Channing Tatum, a także nieodłączny element obu części, czyli Ice Cube, rozpoczęli już negocjacje w sprawie swoich występów. Teraz pozostaje mieć nadzieję, że każdy z nich porozumie się ze studiem i doczekamy się wielkiego powrotu hollywoodzkich gwiazd, a przy udanym wyniku finansowym być może także kolejnych części. Kto wie?
zdj. Metro-Goldwyn-Mayer