Po piętnastu latach od premiery „Social Network” Aaron Sorkin wraca do świata Facebooka z nowym filmem zatytułowanym „The Social Reckoning”. Produkcja doczekała się właśnie pierwszego zwiastuna i już teraz wzbudza spore emocje – głównie za sprawą zmiany aktora wcielającego się w Marka Zuckerberga.
Największym wyzwaniem dla filmu od początku była nieobecność Jessego Eisenberga, który w 2010 roku stworzył jedną z najbardziej pamiętnych kreacji swojej kariery. Aktor nie zdecydował się jednak na powrót do roli założyciela Facebooka, a jego miejsce zajął Jeremy Strong. Pierwszy zwiastun daje widzom okazję do oceny nowej interpretacji postaci i trudno nie zauważyć, że wybór ten będzie przedmiotem gorących dyskusji.
W zapowiedzi pojawia się także zdobywczyni Oscara Mikey Madison, która wciela się w jedną z sygnalistek związanych z Facebookiem. Bohaterka zapewnia, że nie zamierza zniszczyć firmy, lecz pomóc jej zmierzyć się z problemami. W kolejnych scenach oglądamy Marka Zuckerberga przedstawiającego się jako „profesjonalny pozwany” i „absolutysta wolności słowa”. Nie brakuje też momentów pokazujących jego bezkompromisowy styl zarządzania, gdy jasno daje do zrozumienia, że jego decyzje nie podlegają negocjacjom.
Szczególną uwagę zwraca fizyczna metamorfoza Jeremy'ego Stronga. Aktor przeszedł wyraźną przemianę, a jego rozjaśnione, rudawo-blond włosy sprawiają, że nowa wersja Zuckerberga znacząco różni się od tej zapamiętanej z filmu Davida Finchera. Dla części widzów może to być odważny i inspirujący wybór, podczas gdy inni z pewnością będą odczuwać brak Eisenberga.
Sprawdź też: Spielberg miał stworzyć arcydzieło science fiction. Recenzenci studzą emocję!
„The Social Reckoning” opowie historię wydarzeń ujawnionych w ramach „The Facebook Files” – serii artykułów opublikowanych przez „The Wall Street Journal” w 2021 roku. Materiały bazowały na wewnętrznych dokumentach firmy i pokazywały, że Facebook miał świadomość negatywnego wpływu swojej platformy na nastolatków, kraje rozwijające się oraz globalny obieg informacji.
Podczas tegorocznego CinemaCon Aaron Sorkin wyjaśnił, dlaczego zdecydował się wrócić do tej historii. „Nadszedł czas, by powiedzieć więcej” – stwierdził scenarzysta, określając film jako współczesną historię Dawida i Goliata.
W przeciwieństwie do pierwszej części, za kamerą nie stanął David Fincher. Tym razem Sorkin samodzielnie wyreżyserował film. Twórca ma już na swoim koncie takie produkcje jak „Gra o wszystko”, „Proces Siódemki z Chicago” oraz „Lucy i Desi”, dlatego nowy film wizualnie bliższy będzie jego własnemu stylowi niż charakterystycznej estetyce Finchera. W obsadzie znaleźli się także Bill Burr, Jeremy Allen White, Wunmi Mosaku oraz Betty Gilpin. Premiera „The Social Reckoning” została zaplanowana na 9 października, kiedy film trafi do kin za sprawą Sony Pictures.
zdj. Sony Pictures