Seria „Piraci z Karaibów” od lat pozostaje jedną z najbardziej dochodowych marek w portfolio Disneya, generując łącznie ponad 4,5 miliarda dolarów w światowym box office. Mimo że ostatnia odsłona z 2017 roku, „Zemsta Salazara”, spotkała się z chłodnym przyjęciem krytyków, studio nie zamierza rezygnować z marki. Legendarny producent Jerry Bruckheimer przerwał milczenie i odniósł się do krążących w sieci plotek na temat planowanego restartu serii.
Disney jednak chce Margot Robbie w nowej części „Piratów z Karaibów”
Głównym tematem spekulacji jest scenariusz autorstwa Krysty Wilson-Cairns, znanej z pracy nad filmem „1917”. Według nieoficjalnych informacji, nowa historia miałaby skupić się na synu Jacka Sparrowa oraz tajemniczej postaci, w którą mogłaby wcielić się Margot Robbie. W rozmowie z Entertainment Tonight Bruckheimer przyznał, że fani i dziennikarze są „blisko prawdy” w swoich domysłach, choć zaznaczył, że nie może zdradzić dalszych szczegółów.
Pytany bezpośrednio o udział gwiazdy Robbie w projekcie, producent stwierdził, że zespół nadzorujący markę „uwielbia Margot Robbie”, a osoby łączące ją z nowym filmem „idą właściwą drogą”. Sugeruje to, że aktorka jest poważną kandydatką do przejęcia sterów w odświeżonej wersji pirackiej sagi, która ma być priorytetem dla obecnych władz Disneya.
Decyzja o nowym otwarciu wynika w dużej mierze z problemów wizerunkowych i prawnych Johnny’ego Deppa, którego kreacja kapitana Jacka Sparrowa była dotąd fundamentem sukcesu serii. Choć aktor powoli wraca do pracy w branży, Disney wydaje się stawiać na model „rebootu” (a przynajmniej lekkiego rebootu), który pozwoli na wprowadzenie nowych bohaterów przy jednoczesnym zachowaniu ciągłości z kultowym uniwersum.
Sprawdź też: Widzowie Prime Video nie mają wątpliwości! To najlepsza premiera w ten weekend.
Bruckheimer będący zwolennikiem powrotu głównej gwiazdy serii już jakiś czas temu przyznał w rozmowie z Entertainment Weekly, że Depp jest otwarty na powrót do roli kapitana Jacka Sparrowa – pod warunkiem że spodoba mu się scenariusz. Od lat Bruckheimer głośno mówi o tym, że osobiście zależy mu na powrocie Deppa, podobnie zresztą jak wielu fanom franczyzy.
Studio podchodzi jednak do projektu z dużą ostrożnością. Po niedawnych trudnościach związanych z próbami wskrzeszenia innych marek, takich jak seria „TRON”, twórcy chcą mieć pewność, że powrót na Karaiby spełni wysokie oczekiwania widzów. Nowy film, będący prawdopodobnie połączeniem kontynuacji i restartu, ma na celu przywrócenie blasku marce, która od czasu premiery „Klątwy Czarnej Perły” w 2003 roku stała się stałym elementem popkultury.
zdj. Disney