Produkcja kolejnego filmu z Człowiekiem ze Stali nabiera rozpędu. Nowe widowisko DC Studios, będące kontynuacją „Supermana”, już wkrótce rozpocznie zdjęcia, a reżyser i scenarzysta James Gunn dopiął jeden z ostatnich elementów obsadowej układanki.
Adria Arjona zagra w kontynuacji „Supermana”
Po wielu rundach castingów i testów ekranowych, reżyser zdecydował, że to Adria Arjona dołączy do obsady w nieujawnionej jeszcze roli. Wcześniejsze doniesienia sugerowały, że może wcielić się w Maximę — postać znaną fanom komiksów jako potężna antybohaterka. Na ten moment nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia tej informacji, a DC Studios odmówiło komentarza.
W finałowym etapie castingu znalazły się również takie aktorki jak Eva De Dominici, Sydney Chandler oraz Grace Van Patten. W roli Supermana ponownie zobaczymy Davida Corensweta, natomiast jego arcywróg Lex Luthor zostanie jeszcze raz zagrany przez Nicholas Hoult. Tym razem przeciwnicy będą musieli połączyć siły, aby zmierzyć się z jeszcze większym zagrożeniem — Brainiaciem, którego zagra Lars Eidinger. Na ekranie powrócą także dobrze znane postacie: Rachel Brosnahan jako Lois Lane,
Skyler Gisondo jako Jimmy Olsen, Sara Sampaio jako Eve Teschmacher, Isabela Merced jako Hawkgirl, Nathan Fillion jako Guy Gardner oraz Edi Gathegi jako Mister Terrific.
Sprawdź też: Co oglądać w tym tygodniu? Te tytuły zdominują HBO Max, Netflix i inne platformy.
Dodatkowo w filmie pojawi się Aaron Pierre jako John Stewart — Zielona latarnia, którą poznamy w tym roku w serialowej produkcji. Jeśli plotki o Maximie okażą się prawdziwe, film może obrać bardziej kosmiczny kierunek niż poprzednia część. Postać ta została wprowadzona do uniwersum DC w 1989 roku przez Rogera Sterna i George'a Péreza na łamach serii „Action Comics”. Maxima to potężna królowa z innej planety, która bywała zarówno przeciwniczką, jak i potencjalną partnerką Supermana.
Scenariusz do filmu „Superman: Man of Tomorrow” napisał Gunn, a premiera została zaplanowana na 9 lipca 2027 roku. Poprzednia część zebrała 618,7 mln dolarów. Jeszcze wcześniej na ekrany trafią „Supergirl” (czerwiec), mroczny „Clayface” (kwiecień).
zdj. Warner Bros