AI nie przejmuje się prawami autorskimi. Nagranie walki Toma Cruise'a i Brada Pitta podbija internet

Kilka dni temu w mediach społecznościowych pojawił się krótki film stworzony przez sztuczną inteligencję, w którym możemy zobaczyć Toma Cruise’a i Brada Pitta walczących na dachu budynku. Materiał był tak realistyczny, że błyskawicznie stał się wiralem i na nowo rozbudził dyskusję o przyszłość Hollywood w kontekście rozwoju silników AI do tworzenia wideo. 

Tom Cruise vs. Brad Pitt w wiralowym wideo

W czwartek Motion Picture Association (MPA) wydało stanowcze oświadczenie, w którym potępiło najnowszy generator wideo oparty na sztucznej inteligencji – Seedance 2.0. Organizacja reprezentująca największe amerykańskie studia filmowe twierdzi, że narzędzie to doprowadziło do masowego naruszenia praw autorskich.

ByteDance, chiński właściciel TikToka, promuje swój nowy model jako znaczący skok w jakości generowania obrazu w porównaniu do poprzednich wersji. Skala tego postępu stała się widoczna niemal natychmiast, gdy media społecznościowe zalały filmy stworzone przez użytkowników. Szczególne kontrowersje wzbudziło nagranie przedstawiające Toma Cruise’a i Brada Pitta walczących na dachu budynku.

Sprawdź też: Voldemort w serialu „Harry Potter” obsadzony! Co z udziałem Cilliana Murphy'ego?

Rzecznik MPA w oficjalnym komunikacie nie szczędził słów krytyki pod adresem chińskiego giganta technologicznego. Stwierdził, że Seedance 2.0 dopuścił się nieautoryzowanego wykorzystania amerykańskich dzieł chronionych prawem autorskim na masową skalę. Według stowarzyszenia, ByteDance, wprowadzając usługę pozbawioną skutecznych zabezpieczeń, świadomie ignoruje przepisy, które chronią miliony miejsc pracy w przemyśle filmowym. MPA wezwało firmę do natychmiastowego zaprzestania naruszeń tych praw.

Sytuacja ta przypomina ubiegłoroczny konflikt z OpenAI po premierze modelu Sora 2. Wówczas branża filmowa zareagowała podobnie, jednak amerykańska firma wykazała wolę współpracy i oficjalnie wprowadziła mechanizmy utrudniające generowanie treści naruszających prawa autorskie, a przełomem okazała się umowa z Disneyem na licencjonowanie 200 postaci. Na ten moment nie jest jasne, czy ByteDance zdecyduje się na podobną ścieżkę dialogu, czy też właściciele praw autorskich zostaną zmuszeni do wystąpienia na drogę sądową.

W samym Hollywood nastroje są niezbyt pozytywne. Rhett Reese, scenarzysta serii „Deadpool”, skomentował sytuację w pesymistycznym tonie, sugerując, że branża filmowa w znanej nam formie może wkrótce przestać istnieć. Jego zdaniem moment, w którym jedna osoba przed komputerem będzie w stanie stworzyć film nieodróżnialny od wielomilionowych produkcji kinowych, jest już bardzo bliski.

zdj.