„Amazing Spider-Man” tom 2: „Przyjaciele i wrogowie” – recenzja komiksu. Fabularnej rehabilitacji ciąg dalszy

Pod koniec października wydawnictwo Egmont wypuściło do sprzedaży drugi tom komiksowej serii z przygodami Spider-Mana w ramach nowej linii wydawniczej Marvel Fresh. Jak z kontynuowaniem odświeżonej historii popularnego herosa poradził sobie Nick Spencer? Sprawdźcie naszą recenzję.

Skoro obiecująco powróciliśmy do korzeni Pająka z tomem pierwszym jego serii z Marvel Fresh, przyszła i pora, aby rozpocząć wyprawę po panteonie przyjaciół i wrogów naszego wspinającego się po ścianach, przyjaznego superbohatera z sąsiedztwa. Nie czekajmy dłużej, bo czas odpowiedzieć sobie na pytanie: czy początek tej wyprawy był jedynie odwracającym naszą czytelniczą uwagę wybiegiem, czy wstępem do autentycznego nowego otwarcia dla tej postaci? Ja już znam odpowiedź, więc wypada żebyście i Wy ją poznali.

Peter powoli dźwiga swoje życie do pionu, w czym nie pomaga konieczność zamieszkiwania z Fredem Myersem znanym również jako pierwotny superzłoczyńca Bumerang – najemnik, złodziej i mafijny pomagier. Niby Fred już jest po tej właściwej stronie, choć Parker pozostaje sceptyczny nawet wobec argumentu, że połowa składu Avengers kiedyś była bardziej... płynna w kwestii zasad moralnych. Mimo to Peter pozwala się zaprosić swojemu współlokatorowi na socjalizujący wypad do baru. Tyle tylko, że jak się okazuje, miejscówka jest dość charakterystyczna. Jest to bowiem Bar Bez Nazwy – miejsce, w którym złoczyńcy – pozostając w strojach – mogą miło spędzić czas i się wyluzować. Żeby było śmieszniej, atrakcją wieczoru okazuje się... konkurs wiedzy o Spider-Manie. Ciężko o lepsze warunki do sympatycznego zagospodarowania wieczoru od tych zastanych. No chyba że ta rozweselona zgraja złoczyńców jednak się zorientuje, że ktoś tu kantuje. Do tego w życiu Petera pojawi się ponownie Felicia Hardy – Czarna Kotka (która nie tak dawno zgrywała nowego Kingpina). Tym razem ma ona jednakże całkowicie dobre intencje, ponieważ zna szczegóły planów Gildii Złodziei, która obrała sobie za cel zwędzenie kostiumów i gadżetów wszystkim superbohaterom, jakich będą w stanie znaleźć. Dobrze, że na tym etapie Thor nie posługuje się Mjolnirem, bo z całych złodziejskich planów byłyby nici. Czyżby Kotka wróciła na nieco bardziej prawe szlaki? Zaryzykowałbym, że może ją coś nadal łączyć z Peterem, gdyby nie fakt, że dzięki odrobinie magii Felicia nie wie, kto kryje się za maską, czuje jednakże, że coś jest mocno nie tak. Do tego w tak zwanym międzyczasie Mary Jane trafi do grupy psychoterapeutycznej mającej na celu wsparcie osób powiązanych osobiście z superbohaterami, gdzie będzie miała szansę odnaleźć się w roli, jaką stawia przed nią związek z Człowiekiem Pająkiem.

Sprawdźcie też: Trzeci tom „Amazing Spider-Man” już w lutym. Zapowiedzi Egmontu

Amazing Spider-Man tom 2 Przyjaciele i wrogowie plansza z komiksu

No cóż – tom drugi serii nadal czytało mi się świetnie. Wszystko jest płynne, lekkie i z niewymuszonym humorem, a jednocześnie w tle prowadzimy wiele ciekawych, intrygujących i zaskakująco poważnych rozważań. Niewątpliwe znajdą się czytelnicy, dla których to podejście do postaci może okazać się nazbyt humorystyczne czy wręcz zakrawać o parodię tak działalności Avengers, jak i przygód samego Człowieka Pająka. Niemniej jednak – dla mnie i jak najbardziej subiektywnie (a jakże) – jest to świetna rozrywkowa lektura, po którą chętnie będę sięgał. W dalszym ciągu również, bez nagłych i pochopnych ruchów, odkręcamy elementy status quo, którymi uraczył nas Dan Slott. Tym razem skupimy się nad nadwątloną relacją Spider-Mana z Czarną Kotką, nieco ocieplając jej wizerunek, ale również odpowiemy na pytanie, czy związek z superbohaterem musi dla Mary Jane oznaczać wieczną niepewność, strach i wątpliwości. Do tego powoli zbieramy elementy układanki, które w przyszłości zaczną się układać w docelowy plan runu Spencera, rozpoczynając od zasygnalizowania pojawiania się nowego, tajemniczego i wizualnie obiecującego złoczyńcy, który najwyraźniej zna wiele sekretów naszego bohatera.

Graficznie wszyscy weterani runu Slotta poczują się jak w domu, jako że prawie cały tomik to prace Humberto Ramosa, o charakterystycznie kanciastym, ni to cartoonowym, ni mangowym stylu o linearcie z silnym konturem oraz podkręconymi ekspresją i dynamiką. Dodatkowo w ramach warstwy wizualnej znajdziecie również kilka gościnnych występów Steve'a Liebera i Michele Bandiniego, którzy sprawiają wrażenie, jakby wypełniali luki w miejscach, w których Ramos się nie wyrobił. Wszystko poprawnie i ze świetnie nałożonymi przez Edgara Delgado kolorami, tyle że prac Ryana Ottleya z tomu pierwszego trochę żal. 

Amazing Spider-Man tom 2 Przyjaciele i wrogowie plansza z komiksu

Wydanie polskie imprintu Marvel Fresh to standardowy wariant miękkiej oprawy Egmontu ze skrzydełkami w standardzie dotychczasowych Marvel Now!/DC Odrodzenia, z gustownym białym grzbietem. Wewnątrz tomu dostaniemy poza kolejnymi pięcioma zeszytami serii zawierającymi dwie kolejne historie runu Nicka Spencera również dodatki w formie pięciu okładek alternatywnych oraz cztery strony ewidentnie zbyt małych szkiców Humberto Ramosa. Na deser czeka na nas jeszcze zapowiedź tomu trzeciego serii z podtytułem „Życiowe osiągnięcie” i okładką przywodzącą mi na myśl pierwszy zeszyt „Spider-Mana”, jaki zobaczyłem w życiu – obrazuje bowiem Skorpiona wykonującego charakterystyczny atak ogonem, w czasie gdy Peter odstawia płynny unik. Idealnie.

Podsumowanie

Jak tam Pająk od Nicka Spencera? Nadal ma się świetnie. Jest lekko i zabawnie, ale i emocjonalnie tam, gdzie być powinno. Jako że zmiana kierunku po poprzednim scenarzyście jest czymś, na co niewątpliwie czekałem, póki co dostaję dokładnie to, czego oczekiwałem i potrzebowałem. W warstwie wizualnej trochę wprawdzie szkoda utraty ilustracji Ryana Ottleya na rzecz Humberto Ramosa (który jednoznacznie przywodzi mi na myśl ostatnie dziesięć publikacyjnych lat „Spider-Mana”), ale mogę z tym żyć. No cóż – nie można mieć wszystkiego. Póki co jest potencjał i niecierpliwie oczekuję tego, co Spencer dla nas przygotował.

Oceny końcowe

5
Scenariusz
4+
Rysunki
5
Tłumaczenie
5
Wydanie
5
Przystępność*
4+
Średnia

Oceny przyznawane są w skali od 1 do 6.

* Przystępność – stopień zrozumiałości komiksu dla nowego czytelnika, który nie zna poprzednich albumów z danej serii lub uniwersum.

Specyfikacja

Scenariusz

Nick Spencer

Rysunki

Humberto Ramos, Steve Lieber, Michele Bandini

Oprawa

miękka ze skrzydełkami

Druk

Kolor

Liczba stron

120

Tłumaczenie

Bartosz Czartoryski

Data premiery

27 października 2021

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza komiksu.

zdj. Egmont / Marvel