Premiera drugiej części „Diabeł ubiera się u Prady”, na którą czekaliśmy blisko 20 lat, jest już za rogiem. W Polsce film trafi do kin 1 maja, czyli już za niespełna dziesięć dni. Dopiero teraz dowiadujemy się jednak, że zapowiadane wcześniej cameo Sydney Sweeney zostało wycięte z filmu i znamy powód tej decyzji.
„Diabeł ubiera się u Prady 2” jednak bez Sydney Sweeney! Dlaczego usunięto cameo aktorki?
Sydney Sweeney miała pojawić się na początku filmu w krótkim, trzyminutowym cameo, w którym gra samą siebie. Aktorka miała wystąpić w jednej scenie, podczas której Andy Sachs (Anne Hathaway), Miranda Priestly (Meryl Streep) oraz Nigel Kipling (Stanley Tucci) udają się do amerykańskiego oddziału Diora, którym kieruje była asystentka Mirandy - Emily Charlton (Emily Blunt). To właśnie tam w przymierzalni pojawia się Sydney Sweeney we własnej osobie, a Emily dobiera jej odpowiedni strój.
Twórcy ostatecznie nie zdecydowali się na umieszczenie tej sceny w finalnej wersji filmu ze względów kreatywnych. Uznali, że nie pasowała ona do struktury produkcji ani do pozostałych sekwencji. Usunięcie tego fragmentu było niezmiernie trudne, ponieważ cała ekipa filmowa była bardzo wdzięczna Sydney Sweeney za to krótkie wystąpienie, a sama aktorka wypadła podobno bardzo dobrze i przekonująco.
Sprawdź też: Mark Ruffalo znów się wygadał! Tym razem chodzi o Spider-Mana i kultowego przeciwnika
Cameo Sydney Sweeney nie było jednak jedynym zaplanowanym wystąpieniem specjalnym. Oprócz sceny z popularną aktorką zapowiadano także pojawienie się Lady Gagi - jednej z najpopularniejszych piosenkarek na całym świecie. Na ten moment nic nie wskazuje na to, by jej cameo miało zostać usunięte z filmu, choć w ciągu dziesięciu dni pozostałych do premiery mogą jeszcze pojawić się nowe informacje. Jest to jednak mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę fakt, że artystka nagrała jedną z piosenek na ścieżkę dźwiękową do filmu.
zdj. Sony Pictures