Denis Villeneuve powraca do świata Arrakis z filmem „Diuna: Część trzecia”, który ma stanowić wielki finał jego nagradzanej trylogii. Warner Bros. opublikowało właśnie nowy, znacznie dłuższy zwiastun produkcji, zapowiadający najbardziej mroczną i widowiskową odsłonę serii.
Chani na pierwszym planie i szalony Scytale
Po sukcesie „Diuny” z 2021 roku i „Diuny: Część druga”, które zdobyły uznanie krytyków i były nominowane do Oscara w kategorii Najlepszy Film, oczekiwania wobec finału są ogromne. Najnowszy materiał potwierdza, że Villeneuve zamierza zakończyć swoją sagę z prawdziwym rozmachem.
Jak ujawnił reżyser w rozmowie z Variety, akcja filmu rozgrywa się 17 lat po wydarzeniach z „Diuny: Część druga”. To istotna zmiana względem powieści „Mesjasz Diuny” Franka Herberta, w której wydarzenia następują po 12 latach.
Jeszcze do niedawna produkcja funkcjonowała pod roboczym tytułem „Mesjasz Diuny”, jednak Warner Bros. potwierdziło, że oficjalnie film będzie nosił nazwę „Diuna: Część trzecia”. Taka decyzja może sugerować, że Villeneuve nie ograniczy się wyłącznie do adaptacji „Mesjasza Diuny”, ale sięgnie również po elementy kolejnej książki – „Dzieci Diuny”.
Nowy zwiastun przynosi kilka interesujących niespodzianek. Choć w literackim „Mesjaszu Diuny” postać Chani odgrywa znacznie mniejszą rolę, wszystko wskazuje na to, że film znacząco rozbuduje jej wątek. Duże wrażenie robi także pierwsze pełniejsze spojrzenie na Scytale'a, granego przez Roberta Pattinsona, który prezentuje się jako niezwykle niepokojący i nieprzewidywalny antagonista.
Materiał zapowiada monumentalne sceny bitewne, jeszcze mroczniejszą stylistykę oraz charakterystyczną, pełną napięcia muzykę Hansa Zimmera. Po raz pierwszy w większym zakresie możemy zobaczyć również Anyę Taylor-Joy, której bohaterka pojawia się w zwiastunie w wyjątkowo krwawych okolicznościach. Niektóre ujęcia sugerują nawet wykorzystanie taśmy 16 mm, co nadaje obrazowi bardziej surowy charakter.
Po dwóch pierwszych częściach z projektem pożegnał się operator Greig Fraser, odpowiedzialny za charakterystyczny wygląd filmów Villeneuve'a. Jego miejsce zajął laureat Oscara Linus Sandgren, znany przede wszystkim z pracy przy musicalu „La La Land”.
zdj. Warner Bros.