„Dom Gucci” – recenzja filmu i wydania Blu-ray. Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu

W marcu nakładem dystrybutora Galapagos do sprzedaży trafiły wydania DVD oraz Blu-ray, z najnowszym filmem Ridleya Scotta pod tytułem „Dom Gucci”. Jak produkcja z Lady Gagą i Adamem Driverem w rolach głównych wypada na niebieskim krążku? Zapraszamy do recenzji.

„Dom Gucci” (2021), reż. Ridley Scott
(dystrybucja w Polsce: Galapagos)

Film „Dom Gucci”

Ridley Scott to od wielu lat jeden z moich ulubionych reżyserów, z pewnością ma tu spore znaczenie fakt, że to właśnie spod jego ręki wyszły arcydzieła science fiction „Obcy” i „Łowca androidów”, ale i wiele innych filmów, do których wielokrotnie z przyjemnością wracałem, takich jak choćby „Królestwo niebieskie”, „Thelma i Louise”, „Legenda” czy „Helikopter w ogniu”. Zdarzały się oczywiście także i wpadki, pośród których jako pierwsze przychodzą na myśl „Robin Hood”, „Prometeusz” i „Obcy: Przymierze” (ale i w nich da się znaleźć pewne zalety, które w przypadku filmów Scotta są w zasadzie normą).

Po kilku latach odpoczynku od reżyserowania kinowych produkcji Scott powrócił w zeszłym roku z dwoma filmami – pierwszy z nich „Ostatni pojedynek” ze swoją tematyką wpisał się idealnie w zakres moich zainteresowań i w żadnym wypadku się nie zawiodłem. Druga z tych produkcji to z kolei (przynajmniej w teorii) zupełnie nie moja bajka, jednak już samo nazwisko Scotta, gwiazdorska obsada, jak również zwiastun, który miałem okazję zobaczyć w kinie, sprawiły, że film znalazł się na liście produkcji, które zamierzałem prędzej czy później obejrzeć. Przy pierwszej nadarzającej się sposobności sięgnąłem po wydanie Blu-ray, by sprawdzić, jak sobie tym razem poradził człowiek, którego zasług dla kina nie sposób przecenić.

Podobnie, jak to miało miejsce w przypadku „Ostatniego pojedynku” tak i tym razem mamy do czynienia z fabułą opartą na prawdziwych wydarzeniach. Historia zaczyna się w roku 1978, kiedy to Patrizia Reggiani (Lady Gaga) poznaje Maurizio Gucciego (Adam Driver), studenta prawa i spadkobiercę połowy udziałów domu mody Guccich. Relacja zapoczątkowana bardziej z jej inicjatywy wkrótce rozwija się, a para zawiera związek małżeński mimo sprzeciwu ojca Maurizia (Jeremy irons), który to podejrzewa, że Patrizia ma na oku bardziej majątek rodziny niż jego syna, więc decyduje się go wydziedziczyć. Ten z kolei specjalnie się tym nie przejmuje, odnajduje się w nowej rzeczywistości, której może liczyć głównie na siebie, a nie pieniądze ojca i sprawia wrażenie zadowolonego. Gdy jednak, za sprawą wuja Aldo (Al Pacino) nadarza się sposobność powrotu do świata mody i wielkich pieniędzy, Patrizia robi wszystko, by Maurizio z niej skorzystał, nawet jeśli on sam wcale nie jest przekonany, czy tego chce. Zapoczątkowany w ten sposób łańcuch zdarzeń rozgrywających się na przestrzeni kilkunastu lat obfituje w mniej lub bardziej dramatyczne zwroty akcji, w których efekcie kolejni członkowie rodziny zostają odstawieni na boczny tor, a tytułowy Dom Gucci ma coraz to mniej i mniej wspólnego z wielkim rodzinnym interesem.

dom gucci lady gaga-min.jpg

Historia z życia wzięta, a więc i pełna odcieni szarości, szczególnie tych ciemniejszych. Nie ma tu tak naprawdę typowo pozytywnych bohaterów, każdy ma drugą twarz i „coś za uszami”, a w pewnym momencie gotów jest poświęcić innych, by na tym skorzystać. Na pierwszym planie Lady Gaga w roli Patrizii, zalicza bardzo udany występ, zdawać by się wręcz mogło, godny oskarowej nominacji, której jej jednak poskąpiono. Postać ta od początku sprawia wrażenie wyrachowanej „gold diggerki”, a im dalej w las, tym wyraźniej się to odczuwa, choć w kontekście wydarzeń, które oglądamy i sposobu ich przedstawienia, nieco zaskakującym może być to, jak ekstremalną formę przyjmują jej działania w trzecim akcie. Tak czy inaczej – jej występ stanowi tutaj z pewnością gwóźdź programu.  Maurizio (kolejna dobra rola Drivera u Scotta) i jego nastawienie do życia na początkowym etapie robią wrażenie zdecydowanie lepsze, ale ostatecznie i on zaczyna serwować wywołujące niechęć nieczyste zagrywki. Bodaj najwięcej sympatii budzi z początku postać Aldo, jednak dość szybko dostaje scenę, w której, (powiedziałbym, że dość niespodziewanie) pokazuje, że wcale nie jest z niego taki miły gość. Z kolei jego syn, Paolo (świetnie ucharakteryzowany Jared Leto), budzący pewne skojarzenia z postacią Fredo Corleone, wyrazisty aż do granicy przerysowania (choć osobiście uważam tę rolę za udaną i niesłusznie wyróżnioną złotą maliną), groteskowo karykaturalny, przeważnie wzbudza współczucie, ale gdy przychodzi co do czego, potrafi podłożyć ojcu świnię. Jak to mawiają, z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu, a najnowszy film Scotta (jak również i sama historia rodu Guccich) stanowi doskonały dowód na podparcie tej tezy.

Film skupia się w dużej mierze na rodzinnym dramacie, klasycznie ukazanej rywalizacji o wpływy i pieniądze, samo sedno działalności domu mody Guccich zostawiając na dalszym planie. Niewiele tu choćby pokazów mody, błysku fleszy, a i przepych, którego można by się spodziewać, też wypada dość umiarkowanie. W trakcie seansu miałem niejednokrotnie wrażenie, że za tą historią kryje się materiał na solidny serial. Taki, który miałby czas lepiej zbudować relacje, nakreślić pewne wątki czy wyjaśnić podłoże niektórych zwrotów akcji. Mimo że film trwa przeszło dwie i pół godziny, wciąż sprawia chwilami wrażenie nieco zbyt szybko przeskakującego od wątku do wątku. Do tego dochodzą także kilkuletnie przeskoki w czasie, potęgujące nieco wrażenie pośpiesznego przemykania „byle do przodu”.

Mimo pewnych niedostatków kunszt reżysera, szereg udanych kreacji aktorskich, wciągająca historia, zdjęcia (ponownie Dariusz Wolski), które zawsze stoją u Scotta na wysokim poziomie oraz umiejętnie podkreślająca klimat kolejnych dekad muzyka (na której w zasadzie opiera się mnóstwo scen) sprawiają, że seans mija szybko i przyjemnie. I choć można, by się zastanawiać, czy aby nie lepiej poradziłby sobie tu Martin Scorsese, (fabuła ta, jakby nie patrzeć, zdaje się wręcz pod niego skrojona), to jednak Scott udowadnia, że nawet w połowie dziewiątej dekady życia, wciąż jest w formie.Dom Gucci” nie jest z pewnością jednym z jego największych osiągnięć, ani czymś, do czego zamierzałbym wielokrotnie wracać, ale to wciąż kawał solidnego kina, a zważywszy, że to jednak kompletnie nie moja bajka, jestem wręcz zaskoczony tym, jak dobrze mi się to oglądało.

4
Film

Obraz w filmie „Dom Gucci”

Podobnie jak w przypadku wielu współczesnych produkcji, trudno właściwie powiedzieć coś więcej na temat obrazu w filmie, no bo co tu dużo gadać, kiedy „Dom Gucci” prezentuje się na Blu-ray w zasadzie bez zarzutu? Otrzymujemy prezentację charakteryzującą się ostrym jak brzytwa, wysoce szczegółowym obrazem, z bogatymi teksturami ubrań i skóry, a także pełnymi szczegółów plenerami. Nie napotkamy tu żadnych niedoskonałości, nieostrych ujęć, czy też problemów z kompresją. Podobnie jak i wiele innych filmów Ridleya Scotta tak i najnowszy spośród nich jest miłym dla oka doświadczeniem. Osobiście miałem tylko chwilami wrażenie, że w niektórych spośród scen przydałaby się nieco cieplejsza kolorystyka, która korespondowałaby nieco lepiej z włoskimi pejzażami (za przykład może tu posłużyć scena imprezy urodzinowej Aldo Gucciego). Jest to jednak jedynie subiektywne odczucie i trudno nazywać to wadą. Bardzo solidna prezentacja, która jednak z uwagi na sam charakter i treść filmu, nie może być zaliczona do tych najbardziej efektownych.

dom gucci wydanie blu-ray recenzja (1).jpg dom gucci wydanie blu-ray recenzja (2).jpg

dom gucci wydanie blu-ray recenzja (3).jpg dom gucci wydanie blu-ray recenzja (4).jpg

dom gucci wydanie blu-ray recenzja (5).jpg dom gucci wydanie blu-ray recenzja (6).jpg

dom gucci wydanie blu-ray recenzja (7).jpg dom gucci wydanie blu-ray recenzja (8).jpg

dom gucci wydanie blu-ray recenzja (9).jpg dom gucci wydanie blu-ray recenzja (10).jpg

dom gucci wydanie blu-ray recenzja (12).jpg dom gucci wydanie blu-ray recenzja (11).jpg

dom gucci wydanie blu-ray recenzja (14).jpg dom gucci wydanie blu-ray recenzja (13).jpg

dom gucci wydanie blu-ray recenzja (15).jpg dom gucci wydanie blu-ray recenzja (16).jpg

Wykres bitrate'u wideo na płycie Blu-ray

Poniżej prezentujemy wykresy bitrate'u video recenzowanej płyty Blu-ray, a dodatkowo także bitrate obrazu filmu „Dom Gucci dostępnego w polskiej bibliotece serwisu iTunes dla posiadaczy urządzeń Apple TV i Apple TV 4K w rozdzielczości 4K i Full HD. Pamiętajcie, że w przypadku filmu 4K został użyty inny kodek.

Po kliknięciu w obrazek przejdziecie do narzędzia, w którym można wyłączyć wybrany wykres i sprawdzać bitrate w konkretnym miejscu.

Wykres bitrate'u wideo na płycie Blu-ray „Dom Gucci”

5
Obraz

Dźwięk w filmie „Dom Gucci”

Na płycie otrzymujemy oryginalną ścieżkę dźwiękową DTS-HD Master Audio 7.1, zapewniającą należyty odbiór wrażeń, w zupełności adekwatny do poziomu prezentacji wizualnej. Dialogi brzmią czysto i wyraźnie w centralnym kanale, uwagę zwraca także muzyka, która gra tu istotną rolę – należycie angażuje poszczególne kanały, oferując przy tym odpowiednią moc subwoofera. Całość uzupełniają zgrabnie rozmieszczone efekty dźwiękowe. Także i w przypadku dźwięku, z uwagi na charakter filmu nie należy oczekiwać przesadnie rozbuchanej prezentacji (w końcu nie mamy tu do czynienia z kinem akcji), ale wszystko, czego nam trzeba, serwowane jest z odpowiednim wyczuciem i bez jakichkolwiek zgrzytów.

Widzowie preferujący polską ścieżkę dźwiękową znajdą tu lektora w postaci ścieżki opisanej na opakowaniu jako DD5.1, którą jednak odtwarzacz rozpoznał jako DTS. Podobnie jak w przypadku ostatniego Bonda, tak i tutaj otrzymujemy lektora, którego odechciewa się słuchać w momencie, gdy tylko się odezwie (tym razem jest nim Maciej Orłowski) – aż człowiek zaczyna tęsknić za Piotrem Borowcem.

5
Dźwięk

Dodatki na płycie Blu-ray z filmem „Dom Gucci”

dom-gucci-bd-menu-min.jpg

Na płycie znajdziemy bardzo ubogi zestaw materiałów dodatkowych, na który składają się zaledwie trzy krótkie materiały video.

  • Powstawanie Domu Gucci: dokument z planu (10:14) – krótki making of, w którym znalazło się miejsce dla bardzo pobieżnego omówienia kwestii scenariusza, obsady, samego reżysera i metod jego pracy.
  • Pani domu (5:35) – drugi z dokumentów skupia się w całości na odtwórczyni roli głównej i pochwałach pod jej adresem ze strony członków ekipy. Fakt faktem, że zasłużonych, ale tak naprawdę niewiele z tego wynika.
  • Stylizując Dom Gucci (5:26) – trzeci i ostatni krótki materiał skupia się na strojach, scenografii i lokacjach, w których powstawały zdjęcia. Można odnieść wrażenie, że kończy się w momencie, gdy zaczyna się rozkręcać.
2
Dodatki

Opis i prezentacja wydania Blu-ray z filmem „Dom Gucci

Film wydano w standardowym opakowaniu. Na froncie nieszczególnie porywający plakat kinowy, z tyłu opis fabuły i specyfikacja. Nie ma się nad czym szczególnie rozwodzić.

dom gucci wydanie blu-ray okladka.jpg dom gucci wydanie blu-ray okladka tyl.jpg

3
Opakowanie

Podstawowe informacje z raportu BDInfo

Disc Title: House of Gucci
Disc Size: 43,617,406,470 bytes
Length: 2:38:11.482 (h:m:s.ms)
Size: 39,775,911,936 bytes
Total Bitrate: 33.53 Mbps

VIDEO:

Codec Bitrate Description
----- ------- -----------
MPEG-4 AVC Video 24891 kbps 1080p / 23.976 fps / 16:9 / High Profile 4.1

AUDIO:

Codec Language Bitrate Description
----- -------- ------- -----------
DTS-HD Master Audio English 4137 kbps 7.1 / 48 kHz / 4137 kbps / 24-bit (DTS Core: 5.1 / 48 kHz / 1509 kbps / 24-bit)
DTS Audio Polish 768 kbps 5.1 / 48 kHz / 768 kbps / 24-bit

SUBTITLES:

Codec Language Bitrate Description
----- -------- ------- -----------
Presentation Graphics English 36.735 kbps
Presentation Graphics Polish 29.441 kbps

Pełny raport BD-info dostępny jest pod odnośnikiem: „Dom Gucci” – raport BDInfo z płyty 2D.

Specyfikacja wydania Blu-ray z filmem „Dom Gucci”

Dystrybucja

Galapagos

Data wydania

23.03.2022

Opakowanie

Elite

Czas trwania [min.]

158 minut

Liczba nośników

1

Obraz

Aspect Ratio: 16:9 - 2.39:1

Dźwięk oryginalny

Dolby TrueHD 7.1 – angielski

Polska wersja

DTS 5.1  (lektor – Maciej Orłowski) i napisy

Podsumowanie

Najnowsze dzieło twórcy „Obcego nie ma być może zadatków na dołączenie do panteonu ponadczasowej klasyki kina (co się już kilkukrotnie Ridleyowi zdarzało), pozostaje jednak solidną produkcją, mającą do zaoferowania interesującą historię i pierwszorzędną obsadę, a wszystko to przyozdobione ładnymi zdjęciami i wpadającymi w ucho piosenkami, zaprezentowane w wysokiej jakości obrazu i dźwięku. Całościowe wrażenie psuje jedynie wyjątkowo mizerny zestaw materiałów dodatkowych.

Kompletne informacje na temat wydania Blu-ray z filmem „Dom Gucci” znajdziecie na Filmoskopie.

4
Film
5
Obraz
5
Dźwięk
2
Dodatki
3
Opakowanie
3+
Średnia

Oceny przyznawane są w skali od 1 do 6.

Gdzie kupić wydanie Blu-ray filmu „Dom Gucci”?

Film do recenzji otrzymaliśmy dzięki uprzejmości firmy Galapagos.

zdj. MGM / Universal Pictures