Donald Trump usuwa się w cień. Nie będzie interweniował w sprawie przejęcia Warnera

Mamy nową aktualizację na temat postępującej fuzji Netfliksa i Warnera. Urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oświadczył, że nie będzie osobiście interweniował w trwającej obecnie kontroli antymonopolowej przeprowadzanej przez Departament Sprawiedliwości w sprawie planowanego przejęcia Warner Bros. Discovery przez Netfliksa. Tym samym Trump wycofał się z komentarzy, które wygłosił pod koniec zeszłego roku, sugerując, że będzie odgrywał istotną rolę w tej sprawie.

Donald Trump nie będzie wstawiał się za Paramountem w walce o Warnera

Nagranej kilka dni temu rozmowie z prezenterem NBC News Tomem Llamasem, która ma zostać wyemitowana w niedzielę przed transmisją Super Bowl, prezydent stwierdził, że zdecydował się pozostawić sprawę całkowicie w rękach federalnych organów regulacyjnych, pomimo nacisków ze strony obu stron umowy.

Nie byłem w to zaangażowany” – powiedział Trump Llamasowi w klipie zapowiadającym wywiad, który opublikowała już stacja NBC News. „Wzywały mnie obie strony, ale zdecydowałem, że nie powinienem się w to angażować. Departament Sprawiedliwości się tym zajmie”.

Ta wypowiedź oznacza wyraźną zmianę względem poprzedniego stanowiska Trumpa, który w grudniu przekonywał, że będzie osobiście zaangażowany w inspekcję wartej 83 miliardy dolarów umowy fuzji między Netfliksem a Warner Bros. Discovery. Umowa wywołuje od miesięcy ożywioną debatę na temat postępującej konsolidacji w branży streamingowej. 

Sprawdź też: Tak wygląda ramówka Apple TV na 2026 rok. Największa oferta w historii platformy.

Trump przyznawał, że transakcja jest skomplikowana i że istnieją poważne obawy antymonopolowe związane z rosnącą dominacją Netfliksa na globalnym rynku streamingu. Wspomniał również o zaostrzającej się rywalizacji między Netfliksem a Paramount Skydance, które agresywnie dążyło do przejęcia Warner Bros. Discovery i było faworytem w oczach samego Trumpa ze względu na bezpośrednie relacje z szefostwem spółki.

„Istnieje koncepcja, że ​​jedna z firm jest zbyt duża i nie powinna mieć na to pozwolenia, a druga twierdzi co innego” – powiedział Trump. „Walczą między sobą – i ktoś będzie musiał wygrać”. Trump twierdzi teraz, że los umowy leży wyłącznie w rękach Departamentu Sprawiedliwości.

W ostatnich dniach przed senacką komisją stanął szef Netfliksa, który przekonywał między innymi o tym, że po przejęciu Warnera firma zamierza utrzymać standardowy okres okna kinowego wynoszący 45 dniSarandos przekonywał także, że Netflix wbrew oskarżeniom ze strony teksańskich senatorów nie tworzy treści nacechowanych ideologicznie i jest wolny od spraw politycznych.

zdj. Netflix