Jeszcze niedawno wydawało się to absolutnie niemożliwe. Konflikt między Lucasfilm (należącym do Disneya) a Giną Carano był jednym z najgłośniejszych sporów w Hollywood ostatnich lat. Aktorka została usunięta z obsady hitowego serialu „The Mandalorian”, a jej kariera wyraźnie wyhamowała.
Gina Carano pogodziła się z Disneyem. Aktorka wróci do Gwiezdnych wojen?
Tymczasem w sierpniu ubiegłego roku doszło do czegoś zupełnie nieoczekiwanego — obie strony zakończyły spór sądowy ugodą. Bez medialnych fajerwerków, bez spektakularnej batalii w sądzie. Cicho, za zamkniętymi drzwiami. Jeszcze większe zdziwienie wywołało oficjalne oświadczenie Disneya, które było… zaskakująco ciepłe. „Z niecierpliwością czekamy na możliwość znalezienia okazji do współpracy z panią Carano w najbliższej przyszłości” — napisano w komunikacie.
Najświeższe informacje tylko podgrzewają atmosferę. Carano potwierdziła, że po zakończeniu sporu odbyła rozmowę z kluczowymi postaciami uniwersum „Gwiezdnych wojen” takimi jak Dave Filoni i Jon Favreau. Podczas ostatniego wywiadu zdradziła kulisy spotkania: „To było naprawdę miłe. Po ugodzie odbyliśmy rozmowę na Zoomie. Dave Filoni był wspaniały, Jon Favreau żartował: Na czym skończyliśmy?” Ten ostatni komentarz brzmi niemal jak sugestia, że historia jej postaci — Cary Dune — wcale nie musi być zamknięta.
Sprawdź też: „Michael” rozbija bank. Biografia Króla Popu bije rekordy i zapisuje się w historii kina.
Jeszcze w 2021 roku sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Lucasfilm zdecydował się zakończyć współpracę z Carano po jej wpisach w mediach społecznościowych, które firma uznała za obraźliwe. W szczególności chodziło o porównania dotyczące Holokaust oraz komentarze na temat pandemii i wyborów. Decyzja była szybka i stanowcza — Carano została usunięta z projektu, a jej postać zniknęła z planów rozwoju serialu.
Możliwym wyjaśnieniem obecnego zwrotu jest zmieniający się krajobraz odbiorców. W ostatnich latach Disney — podobnie jak wiele innych gigantów medialnych — znalazł się pod presją coraz bardziej spolaryzowanej publiczności. Powrót do rozmów z Carano może być próbą odbudowania relacji z częścią widzów czujących się pominiętymi i sygnałem większej otwartości na różne światopoglądy. Po konflikcie z Lucasfilmem kariera Carano wyraźnie wyhamowała. Z gwiazdy dużych produkcji — takich jak „Deadpool” czy „Szybcy i wściekli” — trafiła do projektów spoza głównego nurtu. Związała się z The Daily Wire, gdzie stworzyła i zagrała w filmie „Terror on the Prairie”.
zdj. Disney