Po wielu miesiącach spekulacji i długich negocjacjach wszystko wskazuje na to, że Leonardo DiCaprio ostatecznie dołączy do obsady „Gorączki 2”. Jak informują źródła serwisu TheWrap, aktor porozumiał się z reżyserem Michaelem Mannem, a zdjęcia do długo wyczekiwanego sequela mają rozpocząć się już w listopadzie.
Leonardo DiCaprio zagra postać Vala Kilmera
To jedna z najważniejszych informacji dotyczących projektu, który od lat rozbudza wyobraźnię fanów kultowego filmu z 1995 roku. Największą niewiadomą pozostawało to, w kogo wcieli się DiCaprio. Przez ostatnie miesiące rozważano dwie możliwości – młodszą wersję Neila McCauleya, granego w oryginale przez Roberta De Niro, lub Chrisa Shiherlisa, którego w pierwszej części zagrał zmarły niedawno Val Kilmer. Według najnowszych doniesień wybór padł właśnie na Chrisa Shiherlisa. To znacząca decyzja, ponieważ bohater ten odgrywa znacznie większą rolę w fabule „Gorączki 2” niż Neil McCauley. Oznacza to również, że DiCaprio będzie musiał poświęcić produkcji nawet siedem miesięcy zdjęć realizowanych w różnych częściach świata.
Coraz więcej wskazuje na to, że Michael Mann kompletuje jedną z najmocniejszych obsad ostatnich lat. Według informacji TheWrap: Adam Driver ma zagrać głównego antagonistę – Otisa Wardella, nową postać stworzoną na potrzeby powieści Michaela Manna. Christian Bale wcieli się w legendarnego detektywa Vincenta Hannę, którego w oryginale zagrał Al Pacino. Jason Clarke jest przymierzany do roli Nate'a, przestępczego specjalisty od załatwiania spraw, granego wcześniej przez Jona Voighta.
Trwają również rozmowy ze Stephenem Grahamem, który miałby przejąć rolę Neila McCauleya po Robercie De Niro. Twórcy szukają także aktorki do roli Sharlene, którą w pierwszej części zagrała Ashley Judd.
Niewykluczone, że w najbliższych tygodniach poznamy kolejne wielkie nazwiska, ponieważ wokół projektu krąży jeszcze wielu hollywoodzkich gwiazdorów. Realizacja filmu nie będzie należała do łatwych. Michael Mann potwierdził wcześniej, że ekipa odwiedzi m.in.: Los Angeles, Chicago, Paragwaj, Singapur. Same zdjęcia w Los Angeles mają potrwać aż 77 dni, a cała produkcja zajmie około 6–7 miesięcy.
Pierwotnie budżet filmu miał wynosić około 200 milionów dolarów, jednak Warner Bros. uznało projekt za zbyt kosztowny. Ostatecznie prawa do produkcji przejęło Amazon MGM Studios, które zmniejszyło budżet do około 170 milionów dolarów. Za kulisami mówi się, że skala przedsięwzięcia będzie ogromna. Jeden z informatorów określił „Gorączkę 2” jako: „Spartakusa z karabinami maszynowymi, Johna Wicka pomnożonego przez tysiąc.” Twórcy mają ambitny plan, by sceny akcji nie tylko dorównały legendarnym sekwencjom z pierwszej „Gorączki”, ale wręcz całkowicie je przyćmiły. Dla 83-letniego Michaela Manna może to być ostatni tak wielki blockbuster w karierze. Wszystko wskazuje jednak na to, że reżyser zamierza zakończyć ją w spektakularnym stylu.
Kiedy premiera?
Na razie nie ujawniono oficjalnej daty premiery. Jeśli zdjęcia rzeczywiście rozpoczną się w listopadzie i potrwają około siedmiu miesięcy, film najprawdopodobniej trafi do kin w 2028 roku. Już teraz jednak „Gorączka 2” wyrasta na jedną z najbardziej wyczekiwanych produkcji najbliższych lat.
zdj. Warner Bros.