Jak idzie pisanie kolejnego tomu „Pieśni Lodu i Ognia”? Nie tak szybko, jak byśmy chcieli...

George R.R. Martin wraca z nową aktualizacją na temat postępów w pisaniu przedostatniej części cyklu wykorzystanego przez HBO jako źródło dla serialowej „Gry o Tron”. Pisarz potwierdził, że pracuje cały czas nad nową częścią sagi „Pieśni Lodu i Ognia”, ale zaznaczył, że nie powstaje ona tak szybko, jakby sobie tego życzył.

Kontynuacja „Gry o Tron” nie powstaje tak szybko jakbyśmy tego chcieli

W ostatnich latach Martin podejmuje się wielu innych projektów, co sprawia, że niektórzy fani czekający na jego powieść dawno stracili już nadzieję, że mogą doczekać się dokończenia sagi „Pieśni Lodu i Ognia”. Ostatnio pisarz miał na głowie między innymi kolejne serialowe projekty powstające na bazie jego twórczości, a także sztukę teatralną „Żelazny tron”. W najnowszym wpisie na swoim blogu Martin odniósł się do sprawy trwającego w Hollywood strajku i spekulował, że w jego opinii będzie on długi i nieprzyjemny. Dodał też, że o ile jego samego protest bezpośrednio nie dotyczy, to jego umowa z HBO została zawieszona z dniem 1 czerwca. Czy to oznacza, że będzie miał więcej czasu na skupienie się na „Wichrach zimy”? Sam autor uważa, że póki co jego prace nad dokończeniem powieści nie idą tak szybko, jakby sobie tego życzył, a już na pewno nie idą tak szybko, jak życzyliby sobie tego fani.

„I tak, tak, oczywiście, pracowałem ostatnio nad „Wichrami zimy”. Prawie każdego dnia. Piszę, przepisuję, redaguję, piszę jeszcze więcej. Robię stałe postępy. Nie tak szybko, jakbym chciał... z pewnością nie tak szybko, jak wy byście chcieli... ale mimo wszystko robię postępy” – napisał na swoim blogu.

Kiedy zadebiutują „Wichry zimy”? Jest szansa na premierę w przyszłym roku?

Cykl „Pieśni Lodu i Ognia” miał zakończyć się w dwóch kolejnych powieściach. Przedostatnia odsłona cyklu pod tytułem „Wichry zimy” powstaje od 2011 roku, kiedy na półki księgarń trafił „Taniec ze smokami”. Od tego czasu Martin sukcesywnie przekładał premiery swojej kolejnej powieści. W lutym zeszłego roku pisarz ujawnił, że do napisania zostało mu 500 stron. Teraz nie pokusił się jednak o tak dokładną aktualizację i nie stwierdził, ile stron zdążył napisać od ponad roku.

Cały czas nie znamy więc chociażby przybliżonej daty premiery „Wichrów zimy”. Nieoficjalne spekulacje sugerują, że debiut mógłby nastąpić w 2024 roku. Termin ten zbiegałby się też z debiutem drugiego sezonu „Rodu Smoka”, który bazuje na inne powieści Martina. Biorąc pod uwagę, że „Wichry zimy” według tego, co ujawnił właśnie Martin, mają liczyć od 1500 do nawet 1700 stron, fani nabierają coraz większego przekonania, że podobnie, jak dwie ostatnie odsłony sagi, ta również zostanie podzielona na dwa tomy.

źródło: georgerrmartin.com / zdj. Kathy Hutchins / Depositphotos.com