John Wick wróci w piątym filmie? Keanu Reeves ma pomysł na powrót zza grobu

Fani serii o Johnie Wicku od premiery czwartego filmu zadają sobie jedno pytanie: czy ich ulubiony bohater faktycznie nie żyje? Choć finał czwartej części sugerował definitywne zakończenie historii legendarnego zabójcy, wielu widzów od początku podejrzewało, że to jeszcze nie koniec. Powód? Śmierć Johna Wicka… nigdy nie została pokazana wprost.

Czy John Wick naprawdę nie żyje?

Postać grana przez Keanu Reevesa przetrwała już praktycznie wszystko – kule, noże, upadki z wysokości i brutalne pojedynki. W czwartej części widzimy jego grób, ale brak jednoznacznego potwierdzenia śmierci pozostawił furtkę dla twórców.

Sam Reeves jeszcze w kwietniu 2025 roku ucinał spekulacje, mówiąc wprost: „Postać nie żyje. Umarł.” Jednak jak pokazuje historia kina – szczególnie w przypadku tak dochodowych marek – nic nie jest ostateczne. Szef studia Lionsgate, Adam Fogelson, przyznał w rozmowie z Business Insider, że prace nad kolejną częścią są realne: Chad i Keanu mają pomysł, który wydaje im się naprawdę ekscytujący. Jest jeszcze wiele kroków do wykonania, więc nie chcę podawać żadnej daty, ale wygląda na to, że znaleźli coś, co ich napędza.

Sprawdź też: „Michael” rozbija bank. Biografia Króla Popu bije rekordy i zapisuje się w historii kina.

Trudno się dziwić, że twórcy nie chcą rezygnować z tej postaci. John Wick to właściwie ikona współczesnego kina akcji – w trakcie całej serii zabił aż 439 przeciwników. I choć wielokrotnie znajdował się na granicy śmierci, zawsze wracał.

Nawet jeśli główna saga miałaby się zakończyć, świat Johna Wicka dopiero się rozkręca. Powstał już spin-off o Balerinie z Aną de Armas i w planach są kolejne projekty: animowany prequel reżyserowany przez Shannona Tindle'a, serial „Under the High Table” oraz spin-off „Caine” z Donnie Yenem w roli głównej.

zdj. Lionsgate