Koniec z głupkowatym Thorem. Reżyser „Star Wars” wprowadzi mroczniejszy klimat do serii?

Marvel nie chce już głupkowatych przygód Thora. Studio zamierza powrócić do poważniejszego tonu wyznaczonego przez pierwsze dwa filmy serii o Bogu piorunów. Pojawiło się też pierwsze nazwisko reżysera, którego Disneya chciałby zatrudnić przy kolejnej części przygód bohatera granego przez Chrisa Hemswortha.

Marvel chce wrócić do poważnego Thora

Po tym, jak czwarty film o Thorze nie spełnił oczekiwań studia Marvel postanowił rozstać się z Taiką Waititim odpowiadającym za dwie poprzednie części serii. Z najnowszych informacji wynika, że będzie to jednoznaczne z postawieniem na nieco poważniejszy ton w ramach piątego filmu o Bogu piorunów. Daniel Richtman posiadający zakulisowe źródła w Marvelu twierdzi, że „Thor 5” będzie miał znacznie mroczniejszy klimat niż dwa ostatnie filmy wyreżyserowane przez Waititiego.

Do zrealizowania tej wizji Marvel szuka reżysera mającego doświadczenie w tego typu projektach i pojawił się już nawet pierwszy kandydat. Projektem mógłby zająć się Gareth Edwards, który wprowadził ostatnio do kin film science fiction „Twórca”. W swoim dorobku ma on także filmy „Godzilla” z 2014 roku oraz „Łotra 1”, czyli spin-off „Gwiezdnych wojen”.

Największy sukces seria z Chrisem Hemsworthem odniosła przy okazji filmu „Thor: Ragnarok”, który zebrał bardzo dobre opinie od krytyków i widzów i był powiewem świeżości względem dwóch pierwszych odsłon, które nie zostały zbyt entuzjastycznie odebrane przez szeroką widownię. Film zebrał z kin ponad 853 mln dolarów, dlatego studio nie miało żadnych oporów przed tym, aby ponownie zatrudnić Waititiego i dało mu jeszcze większą swobodę przy tworzeniu czwartego filmu o Thorze. Okazało się jednak, że „Thor: Miłość i grom” mocno podzielił krytyków i widzów i zebrał z kin 760 mln dolarów, co nie spełniło oczekiwań studia.

zdj. Marvel