Piąty i zarazem finałowy sezon flagowego hitu platformy Prime Video, czyli „The Boys”, zadebiutuje w tym tygodniu, ale już teraz wiemy, jak produkcja wypada w oczach krytyków. Ostatnie odcinki zbierają, na razie niemal same pochwały od krytyków z całego świata. Czy jednak jest faktycznie tak dobrze? Poniżej możecie sprawdzić także naszą, nieco mniej entuzjastyczną opinię o piątym sezonie.
Jak wypada finałowy sezon „The Boys”? Krytycy zachwyceni
Serial oparty na komiksach o tym samym tytule od lat uchodzi za jedną z najważniejszych superbohaterskich produkcji ostatniej dekady, a jego finałowe odcinki zadebiutują na platformie Prime Video już 8 kwietnia. W pierwszych opiniach recenzenci podkreślają, że zakończenie sagi jest godne, dostarczając ostrzejszych, krwawszych i bardziej bezkompromisowych momentów niż kiedykolwiek wcześniej. Na ten moment finałowy sezon może liczyć na 97% pozytywnych recenzji od krytyków.
Sprawdź też: Jest co oglądać! Ten tydzień w streamingu przynosi mega premiery
Większość recenzentów zgadza się co do tego, że produkcja do samego końca pozostaje pozycją obowiązkową dla fanów brutalnego świata superbohaterów. M.N. Miller z Geek Vibes Nation opisuje finałowy sezon jako radosną, a jednocześnie groteskową przejażdżkę, którą napędzają wybitne role aktorskie i mroczny humor. Z kolei Jeremy Mathai z portalu Slashfilm przyznaje z ulgą, że serial kończy się w taki sam sposób, w jaki się zaczął – jako najbardziej wnikliwa i radykalna opowieść o superbohaterach w historii telewizji. Nawet głosy bardziej krytyczne, jak ten Giovanniego Lago z Next Best Picture, wskazują, że choć formuła może momentami tracić impet, całość pozostaje niezwykle angażująca.
Krytycy zauważają, że w porównaniu do konkurencji spod znaku Marvela czy DC, „The Boys” wciąż wyznaczają standardy gatunku. Serial potrafi wziąć schematy znane z innych produkcji i poprawić je na niemal każdym poziomie. Co więcej, wielu recenzentów, w tym John Kirk z Original Cin, uważa piąty sezon za najlepszy z dotychczasowych, twierdząc, że skala wydarzeń i emocji wykracza poza wszystko, co widzieliśmy w poprzednich latach. Michael Sowell z Nerdspin dodaje natomiast, że jest to seria najbardziej drapieżna i zaangażowana politycznie.
Jednym z najważniejszych pytań przed premierą było to, czy finał usatysfakcjonuje fanów. Pierwsze opinie sugerują, że twórcy uniknęli błędów wielu innych kultowych seriali, które „potykały się” na ostatniej prostej. Finałowe odcinki opisywane są jako totalna antyteza nudnych zakończeń – to brutalne, krwawe i wierne DNA serii arcydzieło. Zdaniem większości krytyków, zakończenie nie tylko domyka wątki poszczególnych postaci, ale stanowi ostateczny komentarz na temat całego gatunku superbohaterskiego w popkulturze.

W warstwie scenariuszowej sezon piąty staje się boleśnie aktualny. Twórcy wpletli do fabuły motywy dezinformacji napędzanej przez sztuczną inteligencję oraz eskalacji konfliktów kulturowych. Recenzenci podkreślają, że świat serialu stał się niemal lustrzanym odbiciem rzeczywistych napięć społecznych, co czyni go jeszcze bardziej niepokojącym. Abe Friedtanzer z Awards Buzz zauważa wręcz, że podobieństwo niektórych wątków do wydarzeń ze świata rzeczywistego nadaje produkcji dodatkowego, mrocznego ciężaru.
Pod względem aktorskim największe laury zbiera Antony Starr, którego rola Homelandera jest określana mianem aktorskiego mistrzostwa. Krytycy wskazują, że Starr ugruntował swoją postać jako jednego z najwybitniejszych złoczyńców w historii telewizji. Dużym zaskoczeniem jest również Karen Fukuhara, która w tym sezonie ma wreszcie okazję w pełni zaprezentować swój talent. Całość dopełniają gościnne występy i liczne nawiązania do popkultury, które sprawiają, że pożegnanie z „The Boys” jest równie rozrywkowe, co brutalne.
zdj. Prime Video