Lutowe premiery od Timof Comics. Debiuty i powroty, na które czekacie

W lutym wydawnictwo Timof Comics zaproponowało czytelnikom dwa komiksy i artbook. Poznajcie szczegóły dotyczące nowości z tego miesiąca.

Lutowe zapowiedzi Timof Comics

Osoby nieprzepadające za zbiórkami, ale ceniące styl Joanny Karpowicz mają nie lada powód do zadowolenia. Do sprzedaży bowiem trafi jej drugi artbook, czyli „Anubs. Thin Places 2”. Druga z zapowiedzi powinna ucieszyć czytelników, którym do gustu przypadły „Węgiel i Krzem” czy „Shangri-La”. „The Midnight Order” to kolejny komiks Mathieu Bableta na naszym rynku. W lutym Timof zaproponuje również komiks od autora dopiero debiutującego na naszym rynku. „Kąpielisko Przypływisko” od Isaaca Sáncheza zapowiada się całkiem intrygująco. Poniżej możecie zapoznać się z opisami wydawcy. Przy okazji zachęcam też do lektury pierwszej części mojej rozmowy z Pawłem Timofiejukiem.

Anubis. Thin Places 2

Joanna Karpowicz rozpoczęła swój malarski cykl z Anubisem w roku 2011. Egipskie bóstwo o głowie szakala, psychopomp o rodowodzie starożytnym pojawia się na płótnach Karpowicz w kontekstach współczesnych. Postać Anubisa nie jest personifikacją śmierci. Jest przewodnikiem dusz, „akuszerem odchodzących”, w ujęciu Jungowskim: „End of Life Doula”. Jest tym, który towarzyszy nam w przejściu między jednym światem a drugim. Spotykamy go na końcu swojej drogi, ale dostrzec możemy w ciągu całego życia - w miejscach gdzie granica, pomiędzy dwoma światami jest szczególnie cienka - w „Thin Places”.

„Anubis.Thin Places 2” to 222 wysokiej jakości reprodukcji wybranych prac malarskich i krótkich form komiksowych autorstwa Karpowicz, realizowanych w latach 2021 - 2023. Czytelnicy znajdą w albumie prace prezentowane na wystawach, jak i nie pokazywane publicznie.

Całość zaprojektował Jarek Obważanek (Dymkołamacze). Przedmowę do albumu napisała Małgorzata Czyńska, znajdziecie tu również teksty napisane przez Gaję Grzegorzewską, Łukasza Orbitowskiego, Belę Komoszyńską i Nikodema Rozbickiego.

Anubs. Thin Places 2

The Midnight Order

The Midnight Order to opowieść w ośmiu rozdziałach o losach nocnego porządku, tajnego stowarzyszenia czarownic chroniącego ludzkość przed potworami, pierwotnymi lękami i tajemnymi siłami.

Johnson i Sheridan stanowią część elity tej organizacji. Ich misją jest polowanie na czarownice zbyt potężne dla światowego bezpieczeństwa. Jednak ten rodzaj pracy ma swoją cenę: część ich człowieczeństwa ginie wraz z każdą pojmaną siostrą… Choć praktyk czarnoksięskich zakazywano już w epoce antyku, polowania na czarownice zaczęły się w Europie dopiero pod koniec średniowiecza. Władza religijna potrzebowała potwierdzenia swojej kontroli nad ludźmi, w których powoli kiełkowała już myśl oświeceniowa.

Pomiędzy wiekiem XV a XVII każdą uzdrowicielkę, osobę rzucającą zaklęcia lub podejrzaną z jakiegokolwiek innego powodu o konszachty z diabłem można było schwytać i poddać torturom. Kobiety, zwłaszcza te, którym było nie po drodze z patriarchalnym porządkiem świata stanowiły szczególnie liczną część tej grupy. Czarownice, które do tamtego czasu były gwarantami równowagi pomiędzy światem żyjących a światem duchów, zostały zdziesiątkowane. Ryzyko pozostawienia świata na pastwę sił nadprzyrodzonych było wysokie. Powstał zatem ruch oporu, który na początku obejmował jednostki, a następnie małe, stopniowo rozrastające się grupki czarownic. Z czasem zjednoczyły się one w ustrukturyzowaną i zhierarchizowaną organizację, która sukcesywnie rozpraszała się po świecie, przybierając różne formy. Każda z nich miała na celu walkę z tajemnymi siłami zagrażającymi światu.

Tak narodził się Nocny Porządek. Przed Johnson i Sheridan, jednymi z jego najbardziej obiecujących członkiń, stoi niecodzienne zadanie: mają wytropić najpotężniejsze czarownice na całym świecie. Czarownice, które stanowią zagrożenie nie tylko dla świata, ale i dla samych siebie.

The Midnight Order

Kąpielisko Przypływisko

Badalona, lata 90. XX w.

W związku z zanieczyszczeniem lokalnych plaż w regionie jak grzyby po deszczu wyrastały przybytki, które po hiszpańsku nazywano „baños”. Było to połączenie baru i basenu położonych przy samej plaży. Te gargantuiczne przestrzenie tchnęły nowe życie w zamierające przedmieścia.

Oto kronika jednego z tych niezwykłych miejsc. Historia Baños Pleamar, Kąpieliska Przypływiska. Historia mojego domu.

Kąpielisko Przypływisko

zdj. Timof Comics