Marvel ciągle nie może znaleźć obsady. Vanessa Kirby ma stać na czele Fantastycznej Czwórki

Od lat czekamy na nowe przygody Fantastycznej Czwórki, ale projekt ma wyjątkowego pecha i jego droga na ekran jest wyjątkowo kręta. Od miesięcy nowa produkcja Marvela utknęła w martwym punkcie ze względu na castingowy rollercoaster. Najnowsza porcja przecieków z Hollywood zapowiada, że na czele obsady stanie Vanessa Kirby.

Fantastyczna czwórka” z Vanessą Kirby na czele? Kolejne nazwiska łączone z filmem

Marvel próbuje skompletować obsadę swojego pierwszego filmu o Fantastycznej Czwórce, ale okazuje się, że nie jest to wcale tak proste zadanie jak mogłoby się wydawać. Dwa miesiące temu wydawało się, że studio ma już wszystkie gwiazdy produkcji na wyciągnięcie ręki i podpisanie kontraktów jest tylko kwestią czasu, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Mówiło się wówczas, że główne role zagrają: Adam Driver mający wcielić się w Reeda Richardsa, Margot Robbie mająca przejąć rolę Sue Storm-Richards, Paul Mescal, któremu przypisano rolę Johnny'ego Storma i Daveed Diggs z rolą Bena Grimma. Pod koniec czerwca twierdzono z kolei, że główną rolę w filmie przejmie Matt Smith, aktor znany doskonale widzom „Doktora Who” i „Rodu smoka”. Miesiąc później okazuje się, że Smith nie jest już ponoć kandydatem do roli Reeda Richardsa, ale pewna roli w projekcie ma być z kolei Vanessa Kirby, którą niedawno widzieliśmy w „Mission: Impossible – Fallout”.

Aktorka była już przez ostatnie miesiące łączona z projektem, a teraz Jeff Sneider, słynący ze sprawdzonych informacji na temat projektów Marvela, twierdzi, że jest ostateczną kandydatką do zagrania Sue Storm. Co więcej, to właśnie bohaterka grana przez Kirby ma być liderką filmowej Fantastycznej Czwórki. Według Sneidera bardzo blisko podpisania kontraktu jest też Joseph Quinn znany z serialu „Stranger Things”, który miałby zagrać Johnny'ego Storma.

Sprawdź też: WSZYSTKIE filmy o Jamesie Bondzie wróciły do streamingu!

Z projektem łączony jest też Ebon Moss-Bachrach, którego nie trzeba przedstawiać widzom serialu „The Bear”. Nie wiadomo jednak, w kogo miałby się wcielić, ale na pewno nie będzie to Ben Grimm, więc może zagrać Doktora Dooma lub Srebrnego Surfera. Dodatkowo Sneider potwierdził wcześniejsze informacje, że głównym złoczyńcą filmu będzie Galactus, a Marvel poszukuje do tej roli latynoskiego aktora. Wcześniej z rolą łączony był Antonio Banderas

źródło: Jeff Sneider/ Hot Mic / zdj. Andrea Raffin / depositphotos