„Michael” za chwilę do obejrzenia w domu! Kiedy premiera w streamingu?

Biograficzny film „Michael” poświęcony życiu Michaela Jacksona pozostaje jednym z największych kinowych hitów 2026 roku. Produkcja zgromadziła już około 870 milionów dolarów wpływów z całego świata i wciąż ma realne szanse na przekroczenie prestiżowej granicy miliarda dolarów. Mimo to Lionsgate podjęło zaskakującą decyzję o debiucie filmu w dystrybucji cyfrowej.

 „Michael” za chwilę trafi na VOD

Według najnowszych informacji „Michael” trafi do serwisów VOD już 9 czerwca. Oznacza to, że od premiery kinowej do cyfrowego debiutu minie zaledwie 46 dni. Dla wielu obserwatorów rynku jest to ruch co najmniej zastanawiający, szczególnie że film nadal przyciąga widzów do kin. W miniony weekend produkcja zarobiła kolejne 11 milionów dolarów, zajmując czwarte miejsce w amerykańskim box office. Wszystko wskazuje również na to, że w nadchodzących dniach film nadal będzie generował solidne wpływy.

Na ten moment nie wiemy jeszcze, czy data ta obejmuje tylko rynek amerykański. Jeśli natomiast chodzi o premierę w streamingu, to „Michael” powinien pojawić się w Polsce w tym źródle dystrybucji najwcześniej po wakacjach. Platformą, która ma prawo do pokazywania filmu w pierwszej kolejności, jest Prime Video.

Decyzja Lionsgate mocno kontrastuje z praktykami sprzed kilku lat. Często przywoływanym przykładem jest „Bohemian Rhapsody”, które pozostawało wyłącznie w kinach przez ponad 100 dni, zanim trafiło do cyfrowej dystrybucji. Film o Freddiem Mercurym ostatecznie zakończył swój kinowy marsz z wynikiem przekraczającym 910 milionów dolarów na całym świecie.

Współczesny rynek wygląda jednak zupełnie inaczej. Po pandemii studia znacznie skróciły okna kinowe, chcąc szybciej monetyzować swoje produkcje również w cyfrowych kanałach sprzedaży. Obecnie jedynie Disney regularnie pozwala największym hitom na bardzo długą i ekskluzywną obecność na wielkim ekranie. 

Dla „Michaela” kluczowe znaczenie mogą mieć teraz rynki międzynarodowe. Szczególną uwagę branża zwraca na Japonię, gdzie film dopiero szykuje się do szerokiej premiery. To właśnie wyniki z tego kraju mogą przesądzić o tym, czy produkcja przekroczy magiczną granicę miliarda dolarów. Warto przypomnieć, że żaden film nie osiągnął jeszcze w tym roku takiego rezultatu. Najbliżej jest obecnie „Super Mario Galaxy Film”, które zgromadziło około 992 milionów dolarów. Jeśli „Michael” utrzyma zainteresowanie widzów za granicą, może stać się pierwszym tegorocznym miliardowym hitem.

Pozostaje jednak pytanie, czy przyspieszona premiera cyfrowa nie odbierze filmowi części kinowej publiczności. W najbliższych tygodniach przekonamy się, czy strategia Lionsgate okaże się trafiona, czy też studio zbyt wcześnie zdecydowało się otworzyć widzom drogę do domowego seansu.

zdj. Lionsgate