„Misja Greyhound” – przeczytaj fragment książki

21 lipca 2020 roku do sprzedaży trafi objęta patronatem medialnym Filmożerców książka „Misja Greyhound" od wydawnictwa Zysk i S-ka. Na jej podstawie powstało widowisko wojenne z Tomem Hanksem w roli głównej (dostępne od 10 lipca na platformie Apple TV+). Wkrótce ukaże się nasza recenzja powieści Cecila Scotta Forestera, a dziś zapraszamy Was do zapoznania się z jej fragmentem.

Fragment książki

Czwartek. Nocna wachta: 24—4

— Nieźle się pan spisał, McAlister — powiedział Krause, gdy zmienił się sternik. — Dobra robota.

 

— Dziękuję, sir.

 

Z McAlisterem przy sterze Keeling podążał dziobem za śladem torowym ­U-Boota, idąc dokładnie jego tropem.

 

Carling zasalutował w ciemności i zdał wachtę. Krause pokonał ceremonialne formuły — ceremonialne, a przecież ważne było każde słowo — pozornie beznamiętnie.

 

— Teraz pan Nystrom przejmuje pokład, sir — zakończył Carling.

 

— Dziękuję, panie Carling. Bardzo dobrze.

 

Obojętny ton, ważne, żeby nic nie sugerowało żadnej niezwykłości.

 

— Panie kapitanie, przyniosłem kawę, sir.

 

Głos odrobinę żałosny. Marynarz musiał pokonać cztery schodnie, podczas gdy Keeling podskakiwał na falach, a stopnie były zatłoczone przez ludzi z wymieniających się burt. A teraz zatłoczona sterownia i zazdrośnie strzeżony stół nakresowy, na którym najwygodniej by było ustawić tacę.

 

— Postawcie na blacie — polecił Krause. — Sterniku, proszę zrobić miejsce. Dziękuję, marynarzu.

 

Ponieważ kapitan poprosił o kawę w takiej właśnie chwili, marynarz stracił pełne dziesięć minut swego wolnego czasu. Cóż, normalne koleje wojny, chociaż Krause mógł był poczekać na zmianę wacht, gdyby się zorientował, że właśnie nadchodzi jej pora. Ściągnął prawą rękawiczkę i wcisnął ją pod lewą pachę; palce były wymarznięte, ale sprawne.

 

Nalał sobie kubek kawy, w ciemnościach nie do końca pewnie, i pociągnął łyk. Pomimo długiej podróży z messy płyn był zbyt gorący, aby go przełknąć, niemniej jednak smak i zapach wystarczyły, aby znowu uruchomić procesy trawienne. Krause marzył o kawie; każdego dnia zwykł wypijać osiem dużych kubków i z poczuciem winy odganiał od siebie podejrzenie, że uzależnił się od kofeiny.

 

Podczas kiedy kawa stygła, Krause wgryzł się w kanapkę. Żadnej cebuli, po prostu chleb, zimna konserwowa wołowina i majonez; tymczasem rzucił się na kanapkę jak wilk, wściekle ją gryząc i żując. Przez jakieś ostatnie szesnaście godzin nieprzerwanej aktywności przełknął ledwie połowę kanapki. Obecna znikła w kilku kęsach, a Krause zlizał jeszcze ślady majonezu z palców, zanim sięgnął po kawę. Zdążyła już wystarczająco ostygnąć — dla większości ludzi byłaby zbyt ciepła, aby przełknąć — i opróżnił kubek bez odejmowania go od ust, po czym niecierpliwie napełnił go ponownie. Znowu solidnie upił i chociaż Keeling znacznie podrygiwał wzdłuż oraz w poprzek, Krausemu udało się utrzymać kubek, nawet gdy znienacka pokład usunął mu się spod nóg. Wyskok dziobu okrętu sprawił, że kolejna porcja kawy chlusnęła z górnej wargi na nos, by potem spłynąć na podbródek. Niemniej Krause zlizał wszystko i wymacał w ciemności dzbanek w nadziei, że starczy jeszcze na trzeci kubek. Oczywiście nie starczyło; zawsze, na ile pamiętał, pozostawał tylko naparsteczek, który się ujawniał po odwróceniu dzbanka do góry dnem.

 

Przemknęło mu przez głowę, że mógłby zamówić kolejny dzbanek, ale mężnie przeciwstawił się pokusie. Nie będzie sobie swawolnie dogadzał. Śmiało mógł się powstrzymać od kawy, szczególnie że napoił się niemal do cna. W początkowym pośpiechu zrzucił z tacy serwetkę, której teraz próżno by było szukać w ciemności, a chusteczki nie wymacałby w plątaninie ubrań. Upewniwszy się, że nikt tego nie zobaczy, otarł wargi wierzchem dłoni, a potem znowu wcisnął ją do rękawiczki. Jadł i pił bez chwili przerwy, a pożywienie i napój odświeżyły go: znikła gdzieś chwilowa depresja.

 

Kiedy odszedł od stołu, bardzo wyraźnie, chociaż dopiero po raz pierwszy, poczuł zmęczenie w nogach, ale zaraz też postanowił nie zwracać na nie uwagi, bo przecież zdarzało mu się już szesnaście godzin balansować na kołyszącym się pokładzie. Były obowiązki do wykonania; szereg dni i nocy pełnych obowiązków.

 

— Co tam widać na ekranie? — spytał, nachylając się do tuby głosowej.

 

Ktoś z dołu podał mu odległości i namiary. Konwój odległy o pół mili za prawym trawersem, chociaż niewidoczny. Kontakt radarowy o trzy mile z przodu.

 

— To brytyjska korweta, sir.

 

— Bardzo dobrze.

 

— Na ekranie silne zakłócenia, sir. Na dodatek obraz skacze.

 

— Bardzo dobrze. — Powrót do TBS-u. — George do Harry’ego. Słyszysz mnie?

 

— Harry do George’a. Słyszę. Siła: trzy.

 

— Mam cię w namiarze zero, osiem, zero. Masz mnie na ekranie?

 

— Tak, mamy cię, namiar dwa, sześć, dwa; odległość trzy i pół mili.

 

— Bardzo dobrze. Przejdę ci za rufą. Redukuję szybkość i uruchamiam sonar.

 

— Aye, aye, sir.

 

Krause odłożył słuchawki.

 

— Panie Nystrom. Zejdźmy do pół naprzód. I niech sonar podejmie nasłuch.

 

— Aye, aye, sir.

 

— Kurs proszę ustawić tak, żebyśmy przeszli za rufami Jamesa i Viktora. Ale zarazem w bezpiecznej odległości od konwoju.

 

— Aye, aye, sir.

O książce

Na północnym Atlantyku toczy się zażarta bitwa, podczas której życie trzech tysięcy marynarzy zależy od decyzji jednego człowieka.

Komandor porucznik marynarki wojennej USA George Krause dowodzi czterookrętową eskortą, która ma zabezpieczyć przed nieprzyjacielskimi atakami konwój, złożony z trzydziestu siedmiu statków, płynący z Ameryki do Anglii przez mroźny Atlantyk. Na konwój polują wilcze stada niemieckich okrętów podwodnych i, aby uchronić ważny ładunek, Krause musi rozegrać z U-Bootami grę na śmierć i życie, zmagając się przy tym ze zmęczeniem, głodem, pragnieniem i osobistymi demonami.

Misja Greyhound" to klasyka literatury marynistycznej i jedna z najlepszych powieści o II wojnie światowej i toczonej wówczas wojnie morskiej.

Misja Greyhound - front okładki książki (wydawnictwo Zysk i S-ka)

Gdzie kupić?

Pełny przegląd ofert

materiały prasowe wydawnictwo Zysk i S-ka / zdj. główne Columbia Pictures / Sony Pictures / Apple TV+