Na taki romans czekaliście! Krytycy zachwyceni „Wichrowymi Wzgórzami” z Margot Robbie

Wygląda na to, że nowa reinterpretacja „Wichrowych Wzgórz” w reżyserii Emerald Fennell będzie jednym z tych tytułów, które rozgrzeją publiczność na początki tego roku. Na chwilę rzed premierą kinową przypadającą na 13 lutego, studio Warner Bros. zaprezentowało film przedstawicielom amerykańskiej prasy, a pierwsze reakcje sugerują, że studio może mieć w zanadrzu wielki kinowy sukces

Nowe „Wichrowe Wzgórza” porwą publiczność? Pierwsze opinie o filmie z Margot Robbie

Krytycy okrzyknęli „Wichrowe Wzgórza” jak erotyczny romans rozdzierający serca, który zadowoli szeroką publiczność, a wielu recenzentów przewiduje nawet nie tylko kasowy sukces w kinach, ale także spore szanse na walkę o najważniejsze nagrody. 

W jednej z najbardziej entuzjastycznych opinii o filmie nazwano najnowsze dzieło Fennell „nowym klasykiem najwyższej próby”. W pełnym zachwytów wpisie Courtney Howard, autorka pochwaliła urzekającą atmosferę i emocjonalną intensywność filmu, stwierdzając, że „doskonale oddaje on zapierający dech w piersiach ból i istotę pożądania”. Określiła również zdjęcia Linusa Sandgrena jako „hipnotyzujące”, a scenografię Suzie Davies jako „ceremonialną”, podkreślającą kunszt całego filmowego przedsięwzięcia.

Przedstawiciel magazynu Variety, Jazz Tangcay, podzielał ten entuzjazm, nazywając „Wichrowe Wzgórza” gorącą, pokręconą opowieścią, a na szczególną uwagę zasługiwać ma chemia między gwiazdami filmu, czyli Margot Robbie i Jacobem Elordim. Mówi się, że to, co wspomniana dwójka zaprezentowała na ekranie to „zupełnie inny poziom”.

Sprawdź też: Tak wygląda ramówka Apple TV na 2026 rok. Największa oferta w historii platformy.

„Tylko Emerald potrafił sięgnąć po klasykę, wywrócić ją do góry nogami, sprawić, że całkowicie się zakochasz, a następnie całkowicie zniszczyć twoją duszę” — czytamy w opinii nazywającej film „wykwintnym widowiskiem”, które pozostawia z obsesją na punkcie kostiumów, zdjęć i scenografii.

Dziennikarz Scott Menzel przewiduje, że film „jest skazany na wielki sukces w kinach”. Opisał także film jako „zapierające dech w piersiach dzieło sztuki wizualnej” i potencjalnego kandydata do najważniejszych nagród, zwłaszcza za zdjęcia, kostiumy, scenografię i muzykę. Menzel zasugerował również, że napięcie seksualne między Elordi a Robbie jest tak intensywne, że „można je praktycznie kroić nożem”.

Anne Thompson, redaktorka IndieWire, również przewiduje duży sukces komercyjny, nazywając film „porywającym, rozdzierającym spektaklem, który zadowoli publiczność”. Thompson pochwaliła nieskrępowaną reżyserię, dodając, że wszystko, co widzimy na ekranie jest WIELKIE.

Produkcja zapowiada się jako pełna namiętności, pasji i dramatyzmu opowieść o burzliwej relacji Catherine Earnshaw i Heathcliffa – bohaterów, których historia od blisko dwóch stuleci fascynuje czytelników na całym świecie. W głównych rolach wystąpią Margot Robbie jako Catherine oraz Jacob Elordi jako Heathcliff. 

Warto przypomnieć, że Netflix zaoferował aż 150 milionów dolarów za prawa do filmu, jednak ostatecznie Fennell i producentka Margot Robbie zdecydowały się na propozycję Warner Bros. opiewającą na 80 milionów dolarów. Jak podają branżowe źródła, decyzja ta podyktowana była większą swobodą twórczą oraz dystrybucją kinową, a nie samą wysokością oferty.

Fennell, jako samozwańcza superfanka powieści, otwarcie mówiła o swoim osobistym związku z tą historią. Przemawiając na Festiwalu Pisarstwa Kobiet Brontë w Anglii we wrześniu ubiegłego roku, powiedziała, że ​​byłaby „wściekła”, gdyby to nie ona przeniosła „Wichrowe Wzgórza” do współczesności. Jej celem, jak wyjaśniła, było odtworzenie głębokiego wpływu, jaki książka wywarła na nią jako czytelniczkę. „Chciałam stworzyć coś, co sprawiłoby, że poczułabym się tak, jak wtedy, gdy czytałam to po raz pierwszy” – powiedziała Fennell. „To emocjonalna reakcja na coś. To coś pierwotnego, seksualnego”.

 

zdj. Warner Bros.