Najlepszy horror roku już w styczniu? Ten film zbiera fenomenalne recenzje!

Początek roku przyniósł nam właśnie premierę, która będzie walczyła o miano najlepszego horroru całego 2026 roku. Wszystko za sprawą tego, że Sam Raimi w końcu wraca do swojego ulubionego gatunku. Jego najnowszy film „Pomocy” to brutalny, groteskowy, moralnie okrutny i – co najważniejsze – mrocznie zabawny, dokładnie tak, jak kultowe produkcje reżysera.

Najlepszy horror 2026 roku już w styczniu? Krytycy chwalą „Pomocy”

Pomocy”, pokręcony moralitet, w którym chciwość, próżność i okrucieństwo zderzają się ze sobą, gdy film nieustannie podnosi stawkę, spychając swoich bohaterów (i widzów) na coraz bardziej niepokojące terytorium. Jest jednocześnie głupi i śmiertelnie poważny, napędzany maniakalną energią, którą tylko Raimi jest w stanie utrzymać bez utraty kontroli.

Relacje krytyków są niemal jednoznacznie pozytywne. W chwili pisania tego tekstu „Pomocy” ma 73 punkty na Metacritic i aż 93% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. Krytycy docenili radosną arogancję filmu i jego chęć igrania z oczekiwaniami widzów.

W kilku recenzjach zauważono, że „Send Help” celowo igra z sympatią widza. Na początku łatwo jest stanąć po stronie Lindy (Rachel McAdams), pozornie uwięzionej w koszmarnym scenariuszu, jednocześnie odrzucając Bradleya (Dylan O’Brien) jako bezdusznego korporacyjnego potwora. Raimi nie opiera się jednak na tych pierwszych wrażeniach. W miarę rozwoju fabuły nastawienia się zmieniają, moralne fundamenty słabną, a film okazuje się o wiele bardziej cyniczny – i o wiele bardziej zabawny – niż się początkowo wydaje.

Sprawdź też: Marvel oszalał? Studio chce podzielić nową sagę o Avengersach na trzy filmy.

Stylistycznie Raimi przypomina nam swoje najlepsze produkcje, „Send Help” pozwala mu skupić się na atmosferze, postaciach i kontrolowanym chaosie. Rezultatem jest dynamiczna mieszanka horroru i komedii, która w każdej scenie wydaje się dynamiczna. Jedna ze szczególnie entuzjastycznych recenzji określiła film mianem „kontrolowanego delirium”, chwaląc zdolność Raimiego do ucieleśnienia tego samego nikczemnego ducha, który zdefiniował „Martwe zło II”.

W rzeczywistości „Pomocy” to najlepsze dzieło Raimiego od czasu „Wrota do piekieł”, kolejnego filmu, który z rozkoszą dręczył widzów okrutnymi zwrotami akcji i przewrotnym humorem. Podobnie jak kultowy film, nowa produkcja czerpie prawdziwą radość z dyskomfortu, wyciskając każdą dziwaczną sytuację dla maksymalnego efektu. To powiedziawszy, nie wszyscy są do końca przekonani co do jakości nowego filmu Raimiego. Pojedyncze głosy sprzeciwu twierdzą, że choć fabuła jest solidna, a pierwszy akt – zwłaszcza gdy Bradley powoli pojmuje swoją ponurą rzeczywistość – jest wciągający, późniejsze zwroty akcji wydają się wtórne. Dla tych krytyków narastająca przemoc staje się zbyt oparta na momentach makabrycznego szoku, a nie na przemyślanej narracji.

Mimo to te zarzuty wydają się mało istotne w porównaniu z przytłaczającym poczuciem humoru i brutalnością, jakie większość krytyków dostrzega w filmie. Dzięki zaangażowanym występom McAdams i O’Briena oraz zuchwałej reżyserii Raimiego, „Pomocy” określany jest jako diabelnie uroczy, okrutnie zabawny i bezkompromisowo wredny seans. Kinowa premiera zaplanowana została w Polsce na 30 stycznia.

zdj. Disney