Przez lata fani „Mindhuntera” otrzymywali jedno, stosunkowo proste wyjaśnienie, dlaczego znakomity serial Netfliksa nigdy nie doczekał się trzeciego sezonu. Produkcja miała być po prostu zbyt droga w stosunku do liczby widzów, jaką przyciągała. Teraz jednak Ted Sarandos, współdyrektor generalny Netfliksa, przedstawił zupełnie inną wersję wydarzeń.
David Fincher wskazywał na Netflix
„Mindhunter” zadebiutował w 2017 roku, a drugi sezon trafił na platformę w sierpniu 2019 roku. Serial opowiadał o początkach FBI-owskich badań nad psychologią seryjnych morderców oraz rozwoju metod profilowania przestępców. Produkcja szybko zdobyła uznanie widzów i krytyków, a charakterystyczny styl Davida Finchera był widoczny niemal w każdym elemencie serialu.
Sam Fincher wyreżyserował osiem z 19 odcinków. Za kamerą pozostałych epizod stanęli m.in. Carl Franklin, Andrew Dominik i Tobias Lindholm.
W 2023 roku David Fincher w rozmowie z francuskimi mediami przyznał, że jest bardzo dumny z pierwszych dwóch sezonów „Mindhuntera”. Jednocześnie jasno sugerował, że to Netflix zdecydował o tym, by nie kontynuować produkcji. Według reżysera serial był po prostu zbyt kosztowny. Netflix miał uznać, że liczba widzów nie była wystarczająco duża, aby uzasadnić dalsze inwestowanie w kolejną serię. To właśnie ta wersja wydarzeń przez długi czas dominowała wśród fanów. Wielu z nich obwiniało więc platformę za zakończenie jednej z jej najbardziej cenionych produkcji.
Teraz okazuje się jednak, że historia może być znacznie bardziej skomplikowana.
Ted Sarandos: „Zawsze zakładaliśmy, że powstanie trzeci sezon”
Podczas panelu zorganizowanego przez „The Indian Express” Ted Sarandos został zapytany o serial, którego kontynuację najbardziej chciałby zobaczyć. Jego odpowiedź była natychmiastowa: „Mindhunter”. Co ciekawe, Sarandos przedstawił zupełnie inne wyjaśnienie dotyczące braku trzeciego sezonu. Według współdyrektora generalnego Netfliksa platforma od początku zakładała, że serial będzie kontynuowany.
Problem miał leżeć po stronie samego Davida Finchera.
To nie jest druga część, tylko trzeci sezon, którego naprawdę chciałbym się doczekać. „Mindhunter”, serial Davida Finchera dla Netfliksa… zawsze zakładaliśmy, że powstanie trzeci sezon. On jednak bardzo zaangażował się w pracę nad filmem, a David jest niezwykle skrupulatnym twórcą. Nie potrafił po prostu robić dwóch rzeczy jednocześnie i z pewnością nie chciał zaniedbać żadnej z nich. Dlatego projekt był odkładany coraz dalej, a ja bardzo chciałbym zobaczyć trzeci sezon „Mindhuntera”.
To wersja wydarzeń znacząco różniąca się od tej, którą wcześniej przedstawił sam Fincher.
Kto ma rację?
Wypowiedź Sarandosa rodzi więc oczywiste pytanie: kto mówi prawdę? David Fincher twierdził, że Netflix uznał „Mindhuntera” za zbyt kosztowną produkcję, która nie przyciągała wystarczającej liczby widzów. Ted Sarandos przekonuje natomiast, że platforma zawsze spodziewała się trzeciego sezonu, ale realizacja została przesunięta, ponieważ Fincher nie mógł pogodzić pracy nad serialem z innymi projektami.
Być może prawda leży gdzieś pośrodku. Możliwe, że serial rzeczywiście był bardzo kosztowny, a jednocześnie długie przerwy i napięty harmonogram Finchera dodatkowo utrudniały powrót do produkcji. W każdym razie najnowsze słowa Sarandosa z pewnością ponownie rozpalą dyskusję na temat przyszłości „Mindhuntera”.
Fani wciąż nie zapomnieli o serialu
„Mindhunter” do dziś uchodzi za jedną z najlepszych produkcji w historii Netfliksa. Mroczna atmosfera, charakterystyczna stylistyka, znakomite zdjęcia i fascynujące rozmowy z seryjnymi mordercami sprawiły, że serial zyskał ogromne grono oddanych fanów.
Przez ostatnie lata pojawiały się nawet petycje, których autorzy próbowali przekonać Netflix do powrotu do produkcji. Po wypowiedzi Sarandosa można jednak żartobliwie stwierdzić, że być może część tych petycji powinna być skierowana bezpośrednio do Davida Finchera.
Czy „Mindhunter” może wrócić jako film?
Mimo braku trzeciego sezonu fani wciąż mają powody do ostrożnego optymizmu. W 2025 roku Holt McCallany, jeden z gwiazdorów „Mindhuntera”, zdradził, że David Fincher rozważał powrót do tego świata w zupełnie innej formie.
Według aktora twórca miał być zainteresowany zakończeniem historii poprzez trylogię dwugodzinnych filmów. Byłaby to zupełnie inna forma niż tradycyjny trzeci sezon, ale dla wielu fanów sam powrót do świata „Mindhuntera” byłby spełnieniem marzeń. Od tamtej pory nie pojawiły się jednak żadne nowe informacje na temat realizacji tego pomysłu.
Na razie przyszłość „Mindhuntera” pozostaje więc wielką niewiadomą. Jedno jest jednak pewne: po słowach Teda Sarandosa pytanie o to, dlaczego serial nigdy nie doczekał się trzeciego sezonu, stało się jeszcze bardziej skomplikowane.
zdj. Netflix