Netflix przyznał się do masowego korzystania z AI. Ponad 300 filmów i seriali na liście

Netflix potwierdził, że sztuczna inteligencja generatywna coraz mocniej wkracza do świata filmów i seriali. W najnowszym raporcie finansowym platforma ujawniła, że około 300 produkcji dostępnych w jej katalogu korzystało już z narzędzi AI. Technologia ma pomagać twórcom w realizacji bardziej efektownych scen, skracaniu czasu produkcji oraz obniżaniu kosztów.

Netflix: AI pozwala robić rzeczy, które wcześniej były niemożliwe

Według władz Netflixa sztuczna inteligencja jest wykorzystywana na wielu etapach powstawania produkcji — od pierwszych koncepcji i wizualizacji przedprodukcyjnych, przez zdjęcia, aż po postprodukcję i przygotowanie finalnej wersji materiału. Platforma wskazuje, że AI pomaga między innymi przy tworzeniu dużych scen batalistycznych, generowaniu tłumów, rozbudowie cyfrowych światów czy realizacji ujęć, które wcześniej były zbyt kosztowne lub czasochłonne.

Podczas rozmowy z inwestorami współdyrektor generalny Netflixa Ted Sarandos przekonywał, że sztuczna inteligencja nie ma zastępować twórców, ale zwiększać ich możliwości. Jako przykład podał nadchodzący serial „The American Experiment”, w którym technologia pozwoliła zrealizować rozbudowane sekwencje szybciej i taniej niż przy wykorzystaniu tradycyjnych metod.

Pozwoliło nam to rozszerzyć skalę serialu w sposób, który wcześniej nie byłby możliwy” — powiedział Sarandos. Według szefa Netflixa konkretne fragmenty produkcji powstały nawet dwukrotnie szybciej i przy połowie wcześniejszych kosztów. Jego zdaniem AI sprawia również, że twórcy mogą realizować sceny, które wcześniej zostałyby całkowicie usunięte z powodu ograniczeń budżetowych. „W wielu przypadkach produkcje musiałyby zrezygnować z takich ujęć, ponieważ nie byłyby w stanie ich sfinansować ani zmieścić się w harmonogramie. Te sekwencje są możliwe dzięki dostępności narzędzi generatywnej AI” — wyjaśnił.

Netflix od dłuższego czasu inwestuje w rozwój technologii związanych ze sztuczną inteligencją. Firma zwiększa swoje zaangażowanie w projekty wykorzystujące AI, a także rozwija własne inicjatywy związane z animacją i produkcją cyfrową. Jednocześnie platforma nie ukrywa, że jednym z głównych powodów zainteresowania AI są kwestie ekonomiczne. Przy ogromnej liczbie produkcji realizowanych każdego roku możliwość skrócenia procesu postprodukcji czy ograniczenia kosztów efektów specjalnych może mieć dla Netflixa ogromne znaczenie.

Fakt, że około 300 tytułów korzystało już z generatywnej sztucznej inteligencji, oznacza również, że technologia prawdopodobnie pojawiła się w projektach wielu znanych twórców. Część filmowców może jednak nie chcieć publicznie informować o wykorzystaniu AI ze względu na trwającą debatę dotyczącą przyszłości branży filmowej.

Czy „netflixowy wygląd” filmów to efekt AI?

Od kilku lat widzowie często zwracają uwagę na charakterystyczny styl wielu produkcji Netflixa. Niektórzy określają go mianem „Netflixowego wyglądu” — bardzo czyste obrazy, wygładzone ruchy kamery, jasne i równomierne oświetlenie oraz intensywna cyfrowa obróbka kolorów. W przypadku części filmów pojawiały się również zarzuty, że efekty wizualne są zbyt sterylne i pozbawione naturalnej faktury kojarzonej z dużymi kinowymi produkcjami. Obrazy bywają perfekcyjne technicznie, ale jednocześnie sprawiają wrażenie bardziej cyfrowych niż filmowych.

Netflix nie potwierdził, że sztuczna inteligencja odpowiada za taki styl wizualny. Sarandos podczas prezentacji wyników finansowych nie wskazał konkretnych produkcji ani nie ujawnił szczegółów dotyczących wykorzystania AI w procesie finalnej obróbki obrazu. Nie jest jednak wykluczone, że część narzędzi opartych na sztucznej inteligencji pomagała już wcześniej w poprawianiu jakości obrazu, cyfrowym ulepszaniu efektów czy przyspieszaniu prac postprodukcyjnych.

Hollywood stoi przed wielką zmianą

Wykorzystanie AI przez Netflixa pokazuje, że technologia na stałe wkroczyła do przemysłu filmowego. Dla jednych oznacza ona szansę na realizację bardziej ambitnych projektów przy mniejszych budżetach, dla innych — zagrożenie dla tradycyjnych zawodów i kreatywnej pracy ludzi.

Jedno jest pewne: skoro jedna z największych platform streamingowych świata otwarcie mówi o wykorzystaniu AI przy setkach produkcji, era sztucznej inteligencji w kinie i telewizji już się rozpoczęła. Pytanie nie brzmi więc, czy Hollywood będzie korzystać z AI, ale jak daleko twórcy zdecydują się ją wykorzystać.

zdj. Netflix