Nowa „Narnia” będzie jak rockowa opera! Netflix w końcu ujawnił pierwsze spojrzenie na film

Netflix pokazał pierwsze spojrzenie na „Narnię: Siostrzeńca czarodzieja”, a Greta Gerwig zdradziła kilka szczegółów dotyczących swojej wizji. Reżyserka nie zamierza kopiować wcześniejszych ekranizacji. Jej film ma być bardziej odważny i mocno inspirowany brytyjską muzyką rockową.

W rozmowie z magazynem „Empire” Gerwig określiła swój pomysł mianem „rock opery”. Nie oznacza to jednak, że „Narnia: Siostrzeniec czarodzieja” będzie musicalem. Reżyserka chce wykorzystać rock lat 60. i 70. jako jeden z fundamentów stylistycznych filmu. Wśród swoich inspiracji wymienia m.in. Davida Bowiego, Paula McCartneya, Davida Gilmoura, Pete'a Townshenda, Jimmy'ego Page'a i Roberta Planta.

Muzyka ma również łączyć film z mitologią stworzoną przez C.S. Lewisa. W „Siostrzeńcu czarodzieja” widzimy bowiem narodziny samej Narnii, a Aslan dosłownie śpiewem powołuje ten świat do istnienia.

Greta Gerwig zmienia epokę

Jedną z największych zmian względem książki będzie czas i miejsce akcji. Gerwig przenosi historię do powojennego Londynu lat 50., podczas gdy oryginalna opowieść C.S. Lewisa rozgrywa się na początku XX wieku.

Głównymi bohaterami pozostają Digory i Polly, których zagrają David McKenna i Beatrice Campbell. Zmiana epoki pozwala jednak Gerwig połączyć historię Narnii z kulturą, która kilka lat później doprowadziła do eksplozji rock and rolla w Wielkiej Brytanii.

Reżyserka poszła nawet o krok dalej, zastanawiając się, jak David Jones mógł stać się Davidem Bowiem. Jej żartobliwa teoria zakłada, że odpowiedzi można szukać właśnie w Narnii.

Ciekawym elementem filmu ma być również wykorzystanie współczesnej muzyki rockowej w historii osadzonej w latach 50. Podobne rozwiązanie zastosowała Sofia Coppola w „Marię Antoninę”, wykorzystując nowoczesną muzykę do stworzenia emocjonalnego połączenia między widzem a bohaterami historycznej opowieści.

Testy filmu wywołały pytania

Kilka miesięcy temu Netflix miał zorganizować w New Jersey pokaz testowy około dwugodzinnej wersji filmu. Była to jednak bardzo wczesna wersja, w której efekty specjalne nie były jeszcze ukończone.

Później pojawiły się informacje, że reakcje na pokaz nie były szczególnie dobre. Jak informował „The InSneider”, wyniki testów miały rozczarować przedstawicieli Netfliksa na tyle, że zdecydowano się na dodatkowe zdjęcia. Nie wiadomo jednak, jak duże będą zmiany i czy wpłyną one na ostateczny kształt filmu.

„Narnia: Siostrzeniec czarodzieja” najpierw trafi do kin w ramach ekskluzywnego, 45-dniowego okna. Polska premiera kinowa zaplanowana jest na 12 lutego 2027 roku, natomiast 2 kwietnia 2027 roku film ma pojawić się w ofercie Netfliksa.

IMG_9693.jpeg

zdj. Netflix