Hollywood czeka jedno z największych przetasowań w historii filmowo-serialowej branży. Po zaakceptowaniu przez zarząd Warner Bros. Discovery oferty przejęcia przez Paramount, obie firmy ogłosiły, że planują połączyć swoje serwisy streamingowe — Paramount+ oraz HBO Max — w jedną wspólną usługę. Nowa platforma ma wystartować z bazą przekraczającą 200 milionów subskrybentów na całym świecie. Jednocześnie kierownictwo Paramount podkreśla, że marka HBO zachowa niezależność twórczą.
Nowa platforma, która rzuci wyzwanie Netfliksowi
Podczas rozmowy z inwestorami CEO Paramount, David Ellison, zaznaczył, że choć warstwa technologiczna i dystrybucyjna obydwu platform streamingowych zostanie zintegrowana, HBO nadal będzie funkcjonować autonomicznie pod względem programowym.
Ellison otwarcie pochwalił szefa HBO, Casey’ego Bloysa, oraz jego zespół, podkreślając, że HBO zbudowało fenomenalną markę i jest liderem w swojej kategorii. Jako przykład jakości produkcji wskazał m.in. „Grę o tron”, którą określił swoim ulubionym serialem HBO. Według zapowiedzi, Paramount nie planuje ingerować w strategię kreatywną HBO. Celem jest umożliwienie marce dalszego rozwoju bez nadmiernej kontroli korporacyjnej.
Jak będzie wyglądać nowy serwis?
Na ten moment nie ujawniono szczegółów dotyczących ostatecznego kształtu połączonej platformy. Nie wiadomo, czy HBO będzie funkcjonowało jako osobna „zakładka” w ramach nowej usługi, czy też treści zostaną całkowicie zintegrowane pod wspólną marką. Ellison zaznaczył, że Paramount zakończy w tym roku konsolidację swoich trzech serwisów w oparciu o jednolity system technologiczny i podobne rozwiązanie może zostać zastosowane wobec nowej platformy.
Sprawdź też: Streamingowy zawrót głowy! Sprawdźcie, co obejrzeć w tym tygodniu na platformach?
Celem jest rzucenie wyzwania największemu graczowi na rynku, czyli platformie Netflix, która wcześniej próbowała przejąć Warner Bros. Discovery. W grudniu Netflix złożył ofertę w wysokości 27,75 dolara za akcję, chcąc przejąć segment studyjny i streamingowy WBD. Paramount odpowiedział podniesieniem swojej propozycji z 30 do 31 dolarów za akcję, składając ofertę na całą spółkę, łącznie z jej stacjami telewizyjnymi.
Zarząd Warner Bros. Discovery uznał ofertę Paramount za korzystniejszą, a Netflix nie zdecydował się na jej przebicie, co otworzyło drogę do oficjalnego ogłoszenia fuzji. Paramount nie planuje sprzedaży ani wydzielenia swoich aktywów telewizyjnych. Firma zachowuje elastyczność w zakresie dystrybucji sportu, w tym gal UFC, które mogą być emitowane na różnych kanałach należących do grupy. Nowa spółka będzie nadal licencjonować filmy i seriale innym platformom oraz studiom, co oznacza, że nie wszystkie produkcje trafią wyłącznie do jej własnego serwisu. Zarząd podkreślił, że AI ma być „narzędziem dla artystów”, a nie tym, co ich zastąpi.
Najważniejsze założenia fuzji:
- 15 filmów rocznie z każdego studia
- 45-dniowe okno kinowe dla każdej produkcji przed premierą w streamingu
- Około 79 miliardów dolarów długu po połączeniu
- 6 miliardów dolarów oszczędności, m.in. poprzez:
- konsolidację infrastruktury technologicznej
- redukcję kosztów nieruchomości
- ograniczenie wydatków korporacyjnych
- brak planów sprzedaży kanałów telewizyjnych
zdj. HBO Max