Nowy film Gal Gadot miażdżony przez krytyków. Najgorsza premiera 2026 roku

Gal Gadot nie ma ostatnio najlepszej passy. Aktorka, która dzięki roli Wonder Woman stała się jedną z największych gwiazd Hollywood, ponownie znalazła się w centrum uwagi za sprawą filmu, który spotkał się z wyjątkowo chłodnym przyjęciem krytyków. „The Runner” zbiera jedne z najgorszych recenzji w jej karierze.

Gal Gadot jako matka walcząca z czasem

Według danych Rotten Tomatoes produkcja uzyskała zaledwie 9% pozytywnych recenzji na podstawie 22 opinii krytyków. To wynik, który już na starcie stawia film w gronie najgorzej ocenianych produkcji tego roku.

„The Runner” opowiada historię matki, której dziecko zostaje porwane. Bohaterka grana przez Gadot musi przemierzyć ulice Londynu, próbując dotrzeć do niego na czas. Koncepcja filmu wyraźnie nawiązuje do „Biegnij, Lola, biegnij” („Run Lola Run”) — historii, w której bohater porusza się przez miasto pod presją czasu. Twórcy „The Runner” próbują jednak nadać temu schematowi formę współczesnego thrillera.

Problem w tym, że według krytyków realizacja nie wykorzystuje potencjału samego pomysłu. Recenzje zwracają uwagę między innymi na chaotyczne zdjęcia z ręki, bardzo szybki montaż oraz nietypowy format obrazu 4:3. Zabiegi te miały budować poczucie napięcia i dezorientacji, ale dla wielu recenzentów przyniosły odwrotny efekt. Krytyka nie ogranicza się jednak wyłącznie do realizacji. Zastrzeżenia dotyczą również scenariusza, konstrukcji historii oraz występu Gal Gadot.

Reżyser ma na koncie znacznie lepsze filmy

Słaby odbiór „The Runner” jest o tyle zaskakujący, że za kamerą stanął Kevin Macdonald, twórca mający na koncie kilka uznanych produkcji. Macdonald wyreżyserował między innymi „Ostatniego króla Szkocji”, za którego rolę Forest Whitaker otrzymał Oscara, a także „Stan gry”, „Black Sea” i „Mauretańczyka”. Jeszcze większe uznanie przyniosły mu filmy dokumentalne. Wśród jego najważniejszych prac znajdują się „One Day in September”, „Touching the Void”, „Marley” oraz „Whitney”. Tym bardziej wynik „The Runner” może być dla reżysera rozczarowaniem.

Gal Gadot ma za sobą serię nieudanych filmów

Dla Gal Gadot „The Runner” wpisuje się w znacznie szerszy problem. Aktorka zdobyła światową popularność w 2017 roku dzięki „Wonder Woman”, a wcześniej była znana przede wszystkim z serii „Szybcy i wściekli”. Później wystąpiła również w netflixowym „Red Notice” u boku Dwayne'a Johnsona i Ryana Reynoldsa. Ostatnie lata nie były jednak dla niej równie udane pod względem ocen krytyków.

„The Runner” jest już jej czwartym z rzędu filmem z ostatnich trzech lat, który spotkał się z bardzo nieprzychylnym odbiorem. Wcześniej krytycy mocno oceniali „Heart of Stone”, „Snow White” oraz „In the Hands of Dante”. To szczególnie niepokojąca seria dla aktorki, która jeszcze kilka lat temu należała do najbardziej rozpoznawalnych gwiazd Hollywood.

Co dalej z Gal Gadot?

Mimo kolejnych słabych recenzji Gadot nie może narzekać na brak dużych projektów. Jednym z jej następnych filmów będzie „Bitcoin” w reżyserii Douga Limana. Produkcja wzbudziła już zainteresowanie również ze względu na wykorzystanie generowanych przez AI teł, które miały pomóc ograniczyć koszty produkcji. Na razie trudno jednak powiedzieć, czy ten projekt pozwoli Gadot przerwać niekorzystną serię.

„The Runner” pokazuje natomiast, że sama obecność dużej hollywoodzkiej gwiazdy i uznanego reżysera nie wystarczy, aby stworzyć dobrze przyjęty thriller. Przy wyniku 9% na Rotten Tomatoes film Gal Gadot ma mocnego kandydata do miana jednej z największych krytycznych porażek tego roku.

zdj.