Czy właśnie poznaliśmy nazwisko nowego Jamesa Bonda? Gary Oldman mógł niechcący zdradzić znacznie więcej, niż powinien. Gwiazdor „Slow Horses” otwarcie poparł swojego kolegę z planu, Jacka Lowdena, ale przede wszystkim stwierdził coś, co rozpaliło internet. Według niego producenci nowego filmu o agencie 007 już dokonali wyboru.
Jack Lowden nowym Jamesem Bondem?
Oldman w rozmowie z Global, cytowanej przez „The Hollywood Reporter”, został zapytany o możliwość obsadzenia Lowdena w roli Jamesa Bonda. Aktor nie tylko wyraził swoje poparcie dla kolegi, ale zasugerował, że decyzja w sprawie nowego 007 została już podjęta.
„Mówiono, że jest na krótkiej liście. Wkrótce się dowiemy, prawda? Ponieważ już go wybrali. Podjęli decyzję, ale jeszcze jej nie ogłosili. Trzymam więc kciuki za Jacka.”
To bardzo konkretne słowa. Oldman nie powiedział jedynie, że Lowden jest dobrym kandydatem. Stwierdził, że producenci „już go wybrali”. Pytanie brzmi jednak: czy aktor rzeczywiście zdradził wielką tajemnicę, czy może jego wypowiedź została źle zinterpretowana?
Jeżeli Oldman faktycznie miał na myśli Lowdena, oznaczałoby to, że trwający od miesięcy casting do jednej z najbardziej pożądanych ról w Hollywood jest już zakończony.
Lowden od pewnego czasu pojawia się wśród nazwisk kandydatów do roli 007. Szkocki aktor zyskał ogromne uznanie przede wszystkim dzięki serialowi „Slow Horses”, w którym występuje u boku właśnie Gary’ego Oldmana. Na swoim koncie ma jednak znacznie więcej interesujących ról. Widzowie mogli oglądać go między innymi w „Wolf Hall”, „Dunkierce” Christophera Nolana, „Marii, królowej Szkotów” czy „Benediction” Terence’a Daviesa. Niedługo jego popularność może jeszcze bardziej wzrosnąć — Lowden wcieli się bowiem w pana Darcy’ego w nowej adaptacji „Dumy i uprzedzenia” przygotowywanej przez Netflix.
Jego profil zdecydowanie pasuje do tego, czego można oczekiwać od nowego Bonda: ma odpowiedni wiek, doświadczenie, brytyjskie pochodzenie i potrafi odnaleźć się zarówno w kinie akcji, jak i bardziej wymagających produkcjach dramatycznych.
To nie pierwszy sygnał wskazujący na Lowdena
Co ciekawe, wypowiedź Oldmana nie pojawiła się w próżni. Kilka tygodni wcześniej Richard Osman, producent i autor, który ma dobre rozeznanie w branży, również wskazywał właśnie Lowdena. Osman przyznał, że nazwisko aktora jest tym, które najczęściej słyszał w kontekście nowego Bonda. Według jego informacji Lowden miał być „mocno brany pod uwagę” do przejęcia roli po Danielu Craigu. Teraz do tych doniesień dochodzą słowa Oldmana. I właśnie dlatego cała sprawa robi się wyjątkowo interesująca.
Casting do Bonda już się zakończył?
Przesłuchania do roli Jamesa Bonda miały odbyć się w sierpniu. Producenci Amy Pascal i David Heyman oraz reżyser Denis Villeneuve mieli następnie poinformować wybranych aktorów znajdujących się na krótkiej liście. Wśród najczęściej wymienianych kandydatów pojawiali się Jack Lowden, Callum Turner oraz Jacob Elordi.
Jeśli wierzyć Oldmanowi, producenci mieli już podjąć ostateczną decyzję, a oficjalne ogłoszenie nazwiska nowego Bonda jest tylko kwestią czasu. Nie oznacza to jednak automatycznie, że został nim Lowden. Oldman mógł równie dobrze użyć skrótu myślowego, mówiąc o wyborze aktora, którego nazwiska sam nie zna. Możliwe też, że doskonale wie, kto dostał rolę, ale po chwili zorientował się, że powiedział zdecydowanie za dużo. Jedno jest pewne: jeżeli Lowden rzeczywiście został nowym Bondem, wypowiedź Gary’ego Oldmana może przejść do historii jako jeden z największych castingowych spoilerów ostatnich lat.
Na oficjalne potwierdzenie wciąż musimy jednak poczekać.
zdj.