Świat Westeros, znany milionom fanów z sagi „Pieśń Lodu i Ognia” oraz serialowych hitów HBO, przenosi się na scenę teatralną. Tego lata w prestiżowym Royal Shakespeare Theatre w Stratford-upon-Avon odbędzie się światowa premiera spektaklu „Game of Thrones: The Mad King”. Projekt, nad którym od lat pracują wybitni twórcy – reżyser Dominic Cooke oraz nagradzany dramaturg Duncan Macmillan – obiecuje widzom rzucić nowe światło na historię Neda Starka.
„Gra o Tron” wkracza na deski teatru! Opowie historie Neda Starka i jego siostry
Akcja sztuki rozgrywa się około 15 lat przed wydarzeniami znanymi z serialu „Gra o Tron”. Tłem dla opowieści jest słynny turniej rycerski w Harrenhal, który w mitologii świata Martina uznawany jest za punkt zwrotny prowadzący do upadku dynastii Targaryenów. Twórcy zapowiadają, że produkcja będzie miała klimat historii Romea i Julii, osadzonej w brutalnych realiach politycznych walk o wpływy.
Na scenie zobaczymy młodsze wersje postaci, które stały się ikonami „Gry o Tron”. Wśród uczestników turnieju znajdą się młody Ned Stark, jego siostra Lyanna oraz Jaime Lannister. Cooke podkreśla, że obok nich kluczową rolę odegra Robert Baratheon oraz tajemniczy Varys. Choć w spektaklu pojawią się także inni bohaterowie znani z późniejszych tomów sagi, tutaj – zgodnie z chronologią – będą oni pełnić jedynie epizodyczne role, budując bogate tło dla głównej intrygi.
Centralną postacią dramatu jest Lyanna Stark. Przedstawiona jako szesnastolatka, jawi się jako postać wymykająca się ówczesnym konwenansom – świetnie włada mieczem, jest inteligentna i pełna buntu. Reżyser porównuje ją do szekspirowskich heroin, takich jak Joanna d’Arc czy Rozalinda. To właśnie jej relacja z Rhaegarem Targaryenem, synem tytułowego Szalonego Króla, stanowi emocjonalny rdzeń sztuki, przypominający tragedię Romea i Julii.
Sprawdź też: Kultowa bitwa i walki smoków w zwiastunie 3. sezonu „Rodu smoka”.
Dramaturg Duncan Macmillan, który dołączył do projektu pod koniec 2018 roku, spędził mnóstwo czasu na analizie materiałów źródłowych i konsultacjach z samym George’em R.R. Martinem. Jak sam przyznaje, Lyanna jest katalizatorem wszystkiego, co dzieje się później – bez niej „Gra o Tron” po prostu by nie istniała. Podczas prac nad tekstem Macmillan musiał nie tylko wertować książki w poszukiwaniu wskazówek, ale także pytać autora o fakty, które nigdy wcześniej nie zostały ujawnione publicznie, a były przedmiotem intensywnych spekulacji fanów.
Twórcy mają ambitny cel: chcą stworzyć widowisko, które zachwyci oddanych fanów detalami, ale będzie jednocześnie w pełni zrozumiałe i satysfakcjonujące również dla osób, które nigdy wcześniej nie słyszały o rodzie Starków czy Targaryenów.
zdj. HBO