Christopher Nolan może ponownie postawił na wyjątkowo długie okno kinowe. Wiemy już, kiedy „Odyseja”, czyli wielki hit reżysera trafi do domowej dystrybucji oraz na nośniki fizyczne. Wygląda na to, że na premierę poczekamy aż cztery miesiące.
„Odyseja” trafi do domu dokładnie po 120 dniach?
Według informacji opublikowanych przez Blu-ray.com, 17 listopada 2026 roku ma być datą premiery „Odysei” na Blu-ray oraz w wersji cyfrowej. To dokładnie 120 dni po kinowym debiucie filmu, który wszedł na ekrany 17 lipca. Zgadzałoby się to z praktyką, której Nolan używał przy okazji swojego poprzedniego filmu, czyli „Oppenheimera”.
W planach ma znajdować się dwupłytowe wydanie Blu-ray oraz trzypłytowa edycja 4K UHD. Na razie nie wiadomo jednak, jakie materiały dodatkowe znajdą się na płytach. Co ważne, nie jest to jeszcze oficjalne potwierdzenie ze strony Universalu. Data może więc ulec zmianie. Sam termin wydaje się jednak bardzo prawdopodobny, szczególnie jeśli studio rzeczywiście zdecyduje się zastosować strategię, którą wcześniej wykorzystano przy „Oppenheimerze”.
Nolan nie spieszy się z premierą domową
W czasach, gdy wiele hollywoodzkich produkcji trafia na platformy cyfrowe już po 30–45 dniach od premiery kinowej, 120 dni jest wyjątkowo długim okresem ekskluzywności kinowej.
Po pandemii COVID-19 studia mocno skróciły okna kinowe. Niektóre wysokobudżetowe produkcje zaczęły pojawiać się w sprzedaży cyfrowej zaledwie kilka tygodni po premierze. Nolan od dawna jest jednak zwolennikiem traktowania kina jako najważniejszego sposobu oglądania jego filmów.
Podobnie było z „Oppenheimerem”. Film również otrzymał około czteromiesięczne okno kinowe, a jego premiera cyfrowa i fizyczna odbyła się mniej więcej w tym samym czasie.
Co ciekawe, Universal oficjalnie ogłosił datę wydania „Oppenheimera” dopiero około miesiąca przed premierą. Jeżeli studio zastosuje podobny schemat przy „Odysei”, oficjalnego komunikatu możemy spodziewać się dopiero w październiku.
„Odyseja” jest gigantycznym sukcesem
Tak długie oczekiwanie na wydanie domowe ma w tym przypadku sporo sensu. „Odyseja” okazała się bowiem ogromnym sukcesem kasowym. Film Nolana zarobił już około 1,35 miliarda dolarów na całym świecie, stając się tym samym najbardziej dochodowym filmem z kategorią R w historii.
To rezultat szczególnie imponujący, jeśli weźmiemy pod uwagę skalę projektu. „Odyseja” to ponad trzygodzinny, wysokobudżetowy film będący adaptacją jednego z najważniejszych dzieł literatury antycznej. Mimo tego Nolan przyciągnął do kin widownię na ogromną skalę. Universal ma więc powody, aby maksymalnie wykorzystać zainteresowanie produkcją również po zakończeniu jej kinowej kariery. Premiera na Blu-ray, 4K UHD i VOD może zostać potraktowana jako kolejne wielkie wydarzenie.
A co ze streamingiem? Na „Odyseję” możemy poczekać znacznie dłużej
Warto jednak rozdzielić premierę cyfrową od debiutu w streamingu. Jeśli „Odyseja” rzeczywiście trafi na VOD 17 listopada 2026 roku, nie oznacza to, że tego samego dnia pojawi się w abonamencie któregoś z serwisów. W przypadku filmów Christophera Nolana Universal stosuje znacznie dłuższe okna, zanim produkcja trafia do streamingu.
Dobrym przykładem jest wspominany już „Oppenheimer”. Film otrzymał od Nolana gwarancję 120-dniowego okna kinowego, po którym 21 listopada 2023 roku trafił jednocześnie do cyfrowej dystrybucji oraz na nośniki fizyczne. Na premierę w streamingu trzeba było jednak poczekać kolejne miesiące. W Stanach Zjednoczonych „Oppenheimer” zadebiutował w abonamencie Peacock dopiero 16 lutego 2024 roku. W Polsce pojawił się natomiast na SkyShowtime w marcu 2024 roku i podobnego terminu możemy oczekiwać w przypadku „Odysei” (marzec 2027 roku).
Następnie przez kilka kolejnych miesięcy film będzie dostępny w streamingu wyłącznie na tej platformie i nie pojawi się na innych serwisach. Dopiero pod koniec 2027 roku powinien trafić do oferty Prime Video. Zapomnijcie jednak o tym, że „Odyseja” pojawi się w podobnym okresie w takich serwisach jak HBO Max czy Netflix. Do oferty tego drugiego może co prawda trafić, ale jeśli tak się stanie, to „Odyseja” na Netflix będzie można oglądać dopiero w okolicy września 2028 roku.
zdj. Universal